Pierwsza faza cyklu pogrzebowego

Prowadząc rozmowy dotyczące śmierci zebrałem stosunkowo mało informacji dotyczących wierzeń związanych ze znakami zapowiadającymi śmierć. Domyślam się, iż informatorom mało znane były informacje tego typu, jako że zamieszkując w mieście stracili kontakt z codzienną obserwacją przyrody, głównie zaś z najbliższymi przedstawicielami świata zwierzęcego, jakimi są zwierzęta hodowlane. Człowiek mieszkający w mieście inną wagę przykłada do zjawisk przyrody. Mniej też wie o zachowaniu zwierząt. Pasterze jednakże znajdują się w sytuacji zdecydowanie innej. Mając ze zwierzętami częsty kontakt na co dzień (a czasem tylko z nimi, jak np. na bezludnych niemal obszarach pustyni Gobi) z ich zachowań odczytują zmiany: począwszy od zmian pogody, przez sprawy dotyczące zmian w losie człowieka. W tradycyjnych mongolskich grach, które oprócz charakteru rozrywkowego, mają także swój wymiar profetyczny, występują głównie symbole zwierząt, które ułożone w odpowiedniej konfiguracji wieszczą szczęście, brak zmian czy nieszczęście mające spotkać grającego. Także same kostki do gry, to często kawałki zwierzęcych ciał. Dawni Mongołowie wróżyli m. in. z lotu ptaka, z wnętrzności zwierząt, opalanej baraniej kostki 1.
Należy także pamiętać, iż w buddyzmie człowiek w ponownych wcieleniach może narodzić się jako zwierzę.
  Zbliżanie się śmierci w najbliższej rodzinie może być zapowiedziane niezwykłymi znakami pojawiającymi się w otoczeniu mieszkańców jurty. Mogą nimi być np. dziwne zachowania zwierząt - kiedy krowa chodzi wokół jurty - zapowiada to śmierć gospodarza. Znakiem może też być niecodzienne zachowanie psa.
Według wierzeń z kręgu buddyzmu tybetańskiego obserwując człowieka przed śmiercią można było przewidzieć jego dalsze losy:
"Tuż przed śmiercią, na podstawie pewnych fizycznych znaków, można przewidzieć najbardziej prawdopodobne przyszłe odrodzenie danej osoby. Jeśli powietrze i śluz w momencie śmierci wychodzą przez lewe nozdrze, a ciepło uchodzi najpierw przez okolice lewego oka, osoba ta najprawdopodobniej odrodzi się jako człowiek, o ile w procesie bardo coś nie odmieni tej tendencji. Jeśli ręce umierającego się trzęsą i bełkocze on bez sensu, a ciepło fizyczne najpierw wychodzi z obszaru prawej pachy, umierający odrodzi się prawdopodobnie jako półbóg. Ktoś, kto wydaje ustami zwierzęce odgłosy, a ciepło jego ciała uchodzi w nocy, odrodzi się pewnie jako zwierzę. Jeśli skóra na twarzy umierającego żółknie i traci połysk, a on sam czuje się głodny, wydala nasienie, to najprawdopodobniej odrodzi się on jako głodny duch. Wreszcie jeśli prawa noga danej osoby drży w niekontrolowany sposób, ciepło wychodzi prawą podeszwą, a jednocześnie osoba ta wydala ślinę, mocz i ekskrementy, to są to oznaki odrodzenia w piekle" 2.

 Pierwszą czynnością po śmierci powinno być zamknięcie oczu i ust zmarłego. Jeśli ciało nie poddaje się temu zabiegowi, to należy np. podłożyć coś pod brodę, aby usta zostały zamknięte. Zwłoki najczęściej zostają ułożone w domu. W Ułan Bator istnieją kostnice na wzór europejski, w których pozostawia się ciało do pogrzebu. W mieszkaniu zmarłemu przeznacza się osobny pokój. W jurcie zaś należy zmarłego położyć na środku, w miejscu, gdzie zwykle znajduje się palenisko. Z ogniem i jego umiejscowieniem w jurcie wiąże się szereg znaczeń. Jest to centrum universum jurty, tam właśnie dokonuje się łączność ludzi z zaświatami, sferą duchów. Także w centrum jurty mongolskie kobiety rodzą dzieci. Nie dziwi więc fakt, że tam też układa się ciało zmarłego.
 Następnym krokiem jest powiadomienie rodziny i znajomych. Należy to zrobić w taki sposób, aby nie wypowiedzieć imienia zmarłego. Zamiast imienia używa się eufemizmów w rodzaju: "Ten, który odszedł". Część z osób, z którymi rozmawiałem twierdziło, iż zakaz wymawiania imienia istnieje tylko do momentu pogrzebu, inni nie określali momentu, w którym ów zakaz znika. Niektórzy zaś twierdzili, iż powiadomienie o śmierci jest ostatnim momentem, w którym można imię zmarłego wspomnieć. Panowała jednak zgodność, iż w czasie pogrzebu imię nie powinno być wymawiane. Unikanie wypowiadania imienia i słów związanych ze śmiercią, to wśród ludów mongolskich tradycja bardzo stara, jak pisze Stanisław Kałużyński:
"Zwyczaj unikania słowa `umierać, umrzeć` zachował się powszechnie do dzisiaj u wszystkich ludów mongolskich. Jest to zjawisko stanowiące jedną z cech charakterystycznych kultury duchowej tej grupy etnicznej. Eufemistyczne określenia występujące w `Tajnej historii Mongołów` są używane i obecnie [.], a niezależnie od tego używa się jeszcze wielu innych o podobnym charakterze. Ich liczba dochodzi we współczesnych językach mongolskich do kilkudziesięciu, przy czym niektóre języki mają ich po kilkanaście lub więcej. Na przykład dla języka kałmuckiego można odnotować bez trudu około piętnastu takich określeń, dla chałchaskiego powyżej dziesięciu itd. O bardzo starej tradycji tego zwyczaju świadczy m. in. fakt, że najczęściej te same określenia eufemistyczne występują w dwu lub nawet kilku językach" 3.
Siła zakazu jest rozmaita wśród różnych rodzin i, jak zobaczyliśmy, stopniowo zanika. Jednakże nawet dziś niektórzy tak bardzo obawiają się wypowiadania imienia zmarłego, iż nie umieszczają jego pełnego brzmienia na kamieniu nagrobnym, pisząc tam jedynie inicjały. Każde z mongolskich imion posiada znaczenie konkretnych wyrazów z życia codziennego, np. Gambaatar - "Miedziany Topór", Bjamba - "Sobota". Wśród dawnych Mongołów zakaz był tak silny, iż wyłączał z użycia pewne słowa związane z imieniem zmarłego, a nawet nazwy miejscowości. Było to szczególnie istotne wśród rodów arystokratycznych:
 "Kiedy zmarł Tołuj - jego [Czyngis-chana - przyp. M. K.] najmłodszy syn - imię to oznaczało `lustro, zwierciadło`, zostało zakazane i Mongołowie określali lustro tureckim wyrazem kuzgu. Po śmierci innego syna Czyngis-chana - Czagataja, jeden z wodzów mongolskich, noszący to samo imię musiał je zmienić i od tego czasu zwano go Sunitaj, tj. członek plemienia Sunit, do którego należał. Wreszcie, po śmierci syna Ugedeja, noszącego imię Kaszin - a była to jednocześnie nazwa krainy na pograniczu Chin i Tybetu, Mongołowie zaczęli ten kraj nazywać Tangut.
Zwyczaj niewymawiania imion osób zmarłych zachował się u ludów mongolskich jeszcze do niedawna. Jak podaje G. Sanżejew, Darchaci mieszkający w północnej Mongolii nad jeziorem Chubsuguł jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie wymawiali imion swoich zmarłych szamanów.
Unikano również słowa `umrzeć, umierać` [.], zwłaszcza w stosunku do osób bliskich, zaprzyjaźnionych, wysoko postawionych itp. W `Tajnej historii Mongołów` bardzo często spotykamy - gdy mowa o przodkach Czyngis-chana lub ludziach mu bliskich - użycie w tym wypadku eufemistycznych określeń" 4.
Dzisiejszą, bardzo widomą pozostałością tego obyczaju jest spotykana z rzadka obawa przed napisaniem imienia zmarłego na kamieniu nagrobnym. Czasem - jak wspomniałem - rodzina decyduje się na wyrycie tylko inicjałów zmarłego.

Kolejną czynnością po śmierci człowieka jest zawiadomienie lamy. Mnich prosi o w miarę dokładne informacje dotyczące okoliczności zgonu, daty urodzin i dokonuje otwarcia "złotej skrzynki". "Złota skrzynka" to nie jest istniejący fizycznie przedmiot. Tak Mongołowie nazywają rodzaj wróżby, posługując się europejskim określeniem horoskopu, jaki jest stawiany zmarłemu. Odczytuje się z niego, kiedy człowiek umarł.
Każdy człowiek ma "złotą skrzynkę", którą otwiera lama. Lamowie mówią, z jakiego powodu człowiek zmarł, i że istotnie miał umrzeć tego właśnie dnia. "Lamowie mówią: możliwe, że duch człowieka odszedł z ciała już kilka miesięcy wcześniej, nawet rok wcześniej. I dopiero po jakimś czasie - jak duch nie jest przywoływany - ciało umiera".
Lama na podstawie "złotej skrzynki" może wskazać dzień, w którym dusza opuściła ciało, może także orzec, czy (jak w przypadku osób zmarłych nagle) człowiek mógł jeszcze żyć i jak długo.
 
Kolejnym elementem przygotowań do pogrzebu jest tzw. "proszenie o ziemię". Polega ono na wyborze przez rodzinę miejsca, w którym będzie pochowany zmarły. W tym celu powszechnie zwraca się o pomoc do lamy. Lama wskazuje gdzie konkretnie (w której części cmentarza, np. - północnej) należy pochować zmarłego. Kiedy lama już poinformuje rodzinę o kierunku (miejscu) pochówku, należy pojechać na cmentarz, aby dopełnić zwyczaju "proszenia o ziemię". Zwyczaj ten polega na tym, że na ziemi kładzie się chadak (czym jest chadak wyjaśniam niżej) i za pomocą rogu lub innego tępego narzędzia zostaje wytyczona przestrzeń przyszłego grobu. "Zwyczaj ten oznacza, że to miejsce jest szczególnie ważne, szanowane. Grób należy kopać kilofem do głębokości nie większej niż 1,5 m. Dla dorosłej osoby długość grobu powinna wynosić 2 m, a szerokość 1 m. W przypadku dziecka kilkunastoletniego grób powinien mieć 1,5 m długości, 80 cm szerokości; dziecka do lat trzech: 1 m długości, 60 cm szerokości" 5.
Po śmierci człowiek musi zostać w odpowiedni sposób umieszczony w jurcie. Z jurty trzeba wynieść duże przedmioty. Ciało umieszcza się w zależności od płci: mężczyznę po prawej stronie jurty, kobietę - po lewej; jeśli zaś zmarły był osobą powszechnie szanowaną, to jego ciało umieszcza się w środku jurty, głową na północ. Należy tu przypomnieć, iż jurta zawsze - nie licząc wyjątkowych przypadków związanych z zabiegami magicznymi - rozkładana jest w taki sposób, aby drzwi znajdowały się od strony południowej. Sposób umiejscowienia ciała realizuje zasadę inwersji - symbolicznego odwrócenia - stosowaną w wielu obyczajach związanych z praktykami pogrzebowymi, nie tylko zresztą w Mongolii. Tak więc mężczyznę umieszcza się po śmierci po "kobiecej stronie jurty" i odwrotnie - kobietę po "męskiej". Samo określenie "prawa" lub "lewa" strona jurty należy zawsze rozumieć w odniesieniu do zasad wewnętrznej organizacji przestrzeni w jurcie. Przód jurty, to drzwi i strona południowa, tył - strona północna, strona lewa to zarazem strona wschodnia, a prawa zachodnia. Samo ciało może być położone na plecach albo na boku. "Obyczaj kładzenia ciała na boku jest bardziej odpowiedni w przypadku osób starszych lub rodziców, a w przypadku ludzi młodych lub osób ważnych, szanowanych, na wysokim stanowisku, zmarłego kładzie się na plecy. Kiedy ciało znajduje się w jurcie należy wyjąć komin znad paleniska. Można też wynieść samo palenisko, aby w jurcie było zimniej. Zmarłego niekoniecznie trzeba ubierać w nowe ubranie. Można go ubrać w ubranie, które nosił za życia lub owinąć ciało bawełnianym materiałem jasnego koloru. Należy zrobić odpowiedni makijaż i położyć na czole chadak. Dopóki trumna nie jest przygotowana, ciało można umieścić na łóżku" 6.
W miejskich obyczajach najczęściej nie dokonuje się umiejscowienia trumny w żadnej ze stron. Umieszcza się ją w centrum pokoju, specjalnie odizolowanego, do którego nikt poza specjalnie dobranymi osobami nie wchodzi. Co ciekawe, w zimie mieszkańcy bloku domagają się wyłączenia ogrzewania całego tzw. pionu grzewczego, by w mieszkaniu, gdzie leży zmarły była odpowiednio niska temperatura. Mimo iż cierpi na tym przynajmniej część mieszkańców wspólnej klatki schodowej, z reguły nie pojawiają się protesty.
Dobór osób, które mogą odwiedzić pokój czy jurtę ze zmarłym zależy od znaku buddyjskiego zodiaku. Lama informuje rodzinę, które znaki (jak np. pies czy królik) nie powinny w żaden sposób kontaktować się ze zmarłym, które mogą uczestniczyć w pogrzebie, a także kto powinien dokonać "zrobienia znaku". Obyczaj ten polega na tym, iż do pokoju czy jurty wchodzi osoba, która posiada odpowiedni znak, najczęściej mężczyzna, i węglem, sadzą, czasem mlekiem, współcześnie nawet mazakiem, rysuje jakiś znak czy choćby stawia kropkę na ciele zmarłego. Czynność ta ma na celu odnalezienie wcielenia wśród urodzonych potem w rodzinie dzieci. Wierzy się, iż zrobiony zmarłemu znak będzie widoczny na ciele noworodka w postaci znamienia, pieprzyka, pręgi itp. W tym samym miejscu, w którym zrobiono go zmarłemu lub, częściej, po przeciwnej stronie ciała. Tak więc znak zrobiony na prawej ręce powinien się pojawić tam właśnie lub na lewej nodze.
Barwny opis tego obyczaju podaje Wasilewski:
 "Tradycyjny pogrzeb mongolski rozpoczyna się w sposób daleki od zwyczajności: oto do pustej jurty, w której od trzech dni leży na ziemi tylko osłonięte całunem ciało zmarłego, wchodzi specjalnie - według astrologicznych zasad - wyznaczony człowiek. Ma on - jak to się formułuje - `dotknąć zmarłego na znak szacunku`. Dokonuje tego w sposób szczególny: zawija wysoko rękawy (gdy normalnie objawem szacunku jest właśnie zupełne opuszczenie długich rękawów mongolskiego stroju), dolne poły wciska za pas, górne zaś rozchyla - rozpiąwszy guziki - tak by była widoczna naga pierś. Do rąk bierze długą żerdź, wyjętą z dachu jurty; w pobliżu jej ostrego końca przywiązana jest biała szarfa. Następnie jakby przyklęka na progu w specjalnej pozie, która na co dzień jest - jak i to miejsce - tabu. Trzymaną w rękach żerdzią dźga lekko ciało zmarłego; zadaje mu przy tym krótkie pytanie: `czy to już wszystko?`. `Wszystko` - odpowiada jakby w imieniu zmarłego ktoś z domowników, po czym przystępuje się do wyprowadzenia zwłok" 7.
Osoby mieszkające w mieście często nie przestrzegają obyczajów tzw. tradycyjnych. Spotkałem się z przypadkami, iż np. obyczaj stawiania znaku na ciele zmarłego, aby odnaleźć jego wcielenie wśród dzieci urodzonych później w tej rodzinie jest nieznany, a pytanie o to wywołuje wręcz śmiech.
Obyczaj "dokonania znaku" odbywa się o odpowiedniej godzinie, którą wskaże lama, najczęściej jednak kilka godzin przed rozpoczęciem pogrzebu. Po "dokonaniu znaku" - w przypadku pogrzebów miejskich - pracownik zakładu pogrzebowego ("człowiek z kostnicy") może przygotować ciało zmarłego do włożenia do trumny. Należy zawinąć całe ciało - oprócz głowy - w materiał. Głowę przykrywa się jedwabną szarfą, zwaną chadakiem, potem pracownicy zakładu pogrzebowego wkładają ciało do trumny. Pod głowę lub - jak wskażę w dalszej części pracy - zamiast tego - do grobu pod trumnę, można włożyć sprasowany blok herbaty.
Chadak to w kulturze mongolskiej, jak i tybetańskiej, nieodzowny element wielu uroczystości nie tylko pogrzebowych, ale także składania życzeń w święto mongolskiego Nowego Roku Cagaan Sar, wizyt w świątyni i wielu innych. "Chadak to swoisty rodzaj szarfy, którą wręcza się drugiej osobie w czasie różnych okazji z zachowaniem odpowiedniego ceremoniału jako dowód i symbol wyrażanego tym sposobem szacunku, przyjaźni i najlepszych życzeń. Nazwa chadak pochodzi od tybetańskiego słowa kha-btags (mong. - chadak), co dosłownie znaczy szarfa, szal, płat jedwabiu" 8. W Mongolii najpopularniejszym kolorem chadaku jest niebieski, często też spotyka się chadaki białe. Na każdym z nich znajduje się wzór, który jest zaznaczony tylko podwójną nitką nie zmieniającą koloru, najlepiej widoczny po spojrzeniu na szarfę pod pewnym kątem. Istnieją także wzory, które powinny się znajdować na chadakach używanych w czasie uroczystości pogrzebowych: "Chadaki, na których jest rysunek tzw. symbolu namdżwandan (tyb. Nam-bčhu-dbang-ldan, dosł. wszechpotężnych dziesięć - jest to rodzaj magicznej formuły, którą tworzy graficzny rysunek splecionych w jedną całość 10 pierwszych liter wyrazów o znaczeniu magicznym i filozoficznym), używane były w czasie uroczystości pogrzebowych. Okręcano głowę zmarłego chadakiem, a jeśli na drodze orszaku pogrzebowego na cmentarz znajdował się jakiś mostek, kładka czy inna przeszkoda, to rozkładano w poprzek chadak ze wspomnianym symbolem. Chadaków musiało być tyle, ile było naturalnych przeszkód. Po uroczystościach pogrzebowych chadaki te mogli sobie zabierać biedni. Wydaje się, iż zwyczaje te nie są stosunkowo stare. [...] bardziej
religijna i tradycyjna część ludności MRL w dalszym ciągu przestrzega owych zwyczajów pogrzebowych. Podobno można nabyć w klasztorze ułanbatorskim odpowiednie chadaki pogrzebowe po okazaniu świadectwa zgonu" 9.
Wygląd trumny w zasadniczym kształcie nie odbiega od europejskiego. Zasadnicze różnice dotyczą jednak kolorystyki. Trumna powinna być obita czerwonym suknem z czarnym paskiem na wierzchu. Czarny i czerwony można uznać generalnie za mongolskie kolory żałobne. Trumna wewnątrz powinna być wyłożona od spodu zielonym lub złotym suknem. Są to kolory, które w tym obyczaju oznaczają ziemię. Zielony jest stosowany w odniesieniu do koloru stepu. Żółty oznacza tu również ziemię, dzięki określeniu istniejącemu w języku mongolskim: "złota ziemia", którego używa się mówiąc o Ziemi, o planecie. Spód wieka zaś powinien być koloru niebieskiego, co oznacza niebo. Zasady wyglądu trumny - nieco odmienne od zaobserwowanych przeze mnie - tak opisuje "Mała Encyklopedia Zwyczajów Mongolskich":
"Po przygotowaniu odpowiedniej trumny, należy ją ozdobić. Trumna wewnątrz powinna być wyłożona materiałem bawełnianym koloru białego lub biało - żółtego, wieko trumny z wewnętrznej strony ma być obite materiałem jasnoniebieskim. Kolory te symbolizują: niebieski - niebo, a biało - żółty - ziemię. Na zewnątrz trumna ma być pokryta kolorem niebieskim lub czarno - czerwonym. Krawędzie wieka trumny można ozdobić frędzlami koloru zielonego. Jeśli chcemy umieścić kwiaty, to mogą to być kwiaty koloru niebieskiego, symbolizującego wieczną pamięć; koloru żółtego, symbolizującego miłość, lub koloru białego, symbolizującego świętość. Kwiaty mogą być przystrojone szarfami, które powinny być koloru niebieskiego, napisy powinny być w kolorze białym lub żółtym. We współczesnej Mongolii mogą to być też szarfy koloru czerwonego. Tradycyjnie używa się kwiatów ber ceceg (dosłownie: "kwiat synowej") i cagaan ljanghua" 10.
Od kilku lat można obserwować tendencję do kupowania przez bogatszych ludzi drewnianych, lakierowanych trumien, które już nie są obijane czerwono - czarnym suknem. Umieszcza się jednak na nich napisy (treści nie udało mi się ustalić).
Z wywiadów wnioskuję, iż do niedawna istniała tradycja wkładania do trumny przedmiotów, do których zmarły był przywiązany, i były to często przedmioty cenne. Natomiast obecnie unika się wkładania tego typu przedmiotów w obawie przed tym, iż mogłoby się to stać pokusą do rozkopania grobu. Informatorzy wspominali o przypadkach rozkopywania grobów przez osoby biedne w poszukiwaniu czegoś, co dałoby się sprzedać.
Przedmioty, które wkłada się do trumny są wybierane zarówno przez członków rodziny, jak i przez lamę. Lama często nie mówi wprost o jaki przedmiot chodzi, ale opisuje ogólnie jego cechy mówiąc np. "Coś ostrego, czego zmarły często używał".
Do trumny wkłada się tzw. "dziewięć bogactw" w postaci małych kawałeczków: złota, srebra, miedzi, perły, koralu, turkusa, stali, półszlachetnych kamieni (specjalne zestawy są sprzedawane w klasztorze Gandan). Owe "dziewięć bogactw" czy też, jak tłumaczyli niektórzy z moich rozmówców, "dziewięć drogocenności" spotykamy także w kulturze
mongolskiej przy okazjach, można rzec, z przeciwnej strony osi życia, czyli związanych z urodzinami. Jak podaje Szynkiewicz: "Ogólnie ochronny charakter mają różnorodne amulety umieszczane na ciele dziecka, wszywane do jego odzieży, przywieszane do kołyski czy też nad łóżko, na którym dziecko przebywa. Mimo iż występują one także w następnej grupie wiekowej, u niemowląt stosuje się je szczególnie często, tak że można uważać je za charakterystyczną cechę tego wieku. Funkcję amuletu mogą pełnić bardzo różne przedmioty, dominują wśród nich jednak kawałki półszlachetnych kamieni, bursztynu, korala, okruchy srebra czy złota (są to wszystko składniki zespołu zwanego dziewięcioma drogocennościami) [...]. Wspólną ich cechą jest to, że reprezentują naturę przeciwstawioną kulturze, świat poza kontrolą człowieka, są więc zamiennikiem `tamtego świata`" 11. Tak więc okres narodzin, niezależnie czy w przypadku niemowlęcia, czy w przypadku zmarłego będącego przecież tuż przed kolejnymi narodzinami, rodzina stara się maksymalnie ochronić, zabezpieczyć, używając różnych środków apotropeicznych. Wkładanie do trumny, jak i do kołyski niektórych takich samych przedmiotów, to bardzo wyraźne wskazanie podobieństw momentu narodzin i momentu śmierci w kulturze mongolskiej.
Innymi rzeczami, które często zostają włożone do trumny są przedmioty, które zmarły lubił za życia, np. papierosy, wódka, fajka. Zwyczaj ten ma na celu zagwarantowanie, "aby zmarłemu w drodze do nowego, lepszego życia niczego nie zabrakło".
W mieście, podczas przygotowań do pogrzebu mieszkańcy bloków nierzadko ustawiają przed budynkiem specjalną jurtę, w której przygotowywane są potrawy na ucztę po pogrzebie, a bywa także, że tam właśnie, a nie w mieszkaniu przyjmowani są przybywający na pogrzeb żałobnicy. Termin pochówku zostaje na podstawie astrologicznych zgodności wyznaczony przez lamę. Dniami, w których dokonuje się pogrzebów są: poniedziałek, środa i piątek. O ile mi wiadomo nie czyni się od tej zasady wyjątków. Także godzina pogrzebu, choć najczęściej są to wczesne godziny poranne, musi odpowiadać zasadom astrologicznej zgodności. Zależna jest ona głównie od godziny śmierci zmarłego. I w tym przypadku o wszystkim decyduje lama. Podaje on także symboliczny kierunek, w którym powinien być pochowany zmarły. W tę stronę wyruszy orszak, udając się na cmentarz.

Przypisy:

1.  [Za:] T. Ostrowski, Magia, czary i wróżby u dawnych Mongołów, "Barbarzyńca. Pismo Antropologiczne" 1999, nr 2/3, s. 24.
2.  J. Powers, Wprowadzenie do buddyzmu tybetańskiego, przeł. J. Janiszewska, Kraków 1999, s. 302.
 3. S. Kałużyński, Zakazy językowe u ludów mongolskich. O zakazach w stosunku do świata zwierzęcego oraz w języku kobiet, [w:] Z badań nad społeczeństwem i kulturą Mongolii. Studia mongolskie, Wrocław - Warszawa - Kraków - Gdańsk 1973, s. 46-47.
 4. Tamże, s. 46.
 5. dalej.
 6. Jak wyżej.
 7. J. S. Wasilewski, ... Po śmierci wędrować. Szkic z zakresu etnologii świata znaczeń (I), "Teksty" 1979, nr 3, s. 97.
 8. A. Latusek, Chadak - mongolska szarfa dobrych życzeń, "Etnografia Polska", t. XIV: 1970 z. 1, s. 203.
 9. Tamże, s. 212-213.
10. dalej
11.  S. Szynkiewicz, Rodzina pasterska w Mongolii, Wrocław - Warszawa - Kraków - Gdańsk - Łódź 1981, s. 164.

 

Fragment z pracy magisterskiej:  Współczesne mongolskie obyczaje pogrzebowe,  promotor Prof Leszek Dzięgiel, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ, Kraków 2003 (c), kontakt z autorem: marcelk@poczta.onet.pl

    .|.


    [@]
     

    Nowe artykuły w naszym portalu:


    [1] 2009-09-24 14:37:32 - start
    [2] 2009-05-09 16:23:37 - Negatywizm Cd...
    [3] 2009-05-09 16:22:49 - Negatywizm: ewolucja mrocznego spektrum epidemii narcyzów
    [4] 2009-01-16 01:57:58 - Aktualne terminy
    [5] 2009-01-16 01:57:12 - Terminy
    [6] 2009-01-16 01:55:38 - Redakcja
    [7] 2009-01-16 00:26:22 - Reaktywacja 2009
    [8] 2009-01-15 23:41:55 - Historia
    [9] 2009-01-15 17:14:52 - zombi
    [10] 2009-01-15 17:12:37 - kosz
    [11] 2009-01-15 16:48:04 - Historia buddyzmu
    [12] 2009-01-15 16:46:15 - Szkoły
    [13] 2008-12-14 23:31:10 - Sztuka
    [14] 2008-12-14 15:09:10 - Forum
    [15] 2008-12-14 14:55:38 - Teksty
    [16] 2008-12-14 14:54:29 - Inne
    [17] 2008-02-07 17:31:46 - Kalendarium
    [18] 2008-02-07 17:29:03 - Kalendarium
    [19] 2008-01-30 15:12:03 - Jedno narzędzie spośród wielu.
    [20] 2008-01-30 15:10:18 - Słuchanie myśli
    [21] 2008-01-30 15:07:41 - Nauka słuchania
    [22] 2008-01-30 15:05:12 - Buddyzm a nauka
    [23] 2007-11-05 21:38:06 - Filmy o tematyce buddyjskiej na 3. edycji festiwalu Filmy Świata Ale Kino!
    [24] 2007-11-05 21:36:52 - Patronat
    [25] 2007-10-18 16:11:04 - Korzyści z realizacji doktryny Anattaa
    [26] 2007-10-18 16:09:13 - Dlaczego tu jesteśmy?
    [27] 2007-10-18 16:06:56 - Dharma Podąża Na Zachód
    [28] 2007-10-15 19:23:29 - Mandala Pięciu Buddów, Maciej Magura Góralski
    [29] 2007-10-15 19:19:10 - Mandala Pięciu Buddów, Maciej Magura Góralski
    [30] 2007-10-14 15:19:33 - Niedwoistość
    [31] 2007-10-14 15:11:59 - Badając Umysł
    [32] 2007-10-14 15:03:10 - Eliminowanie gniewu
    [33] 2007-10-14 14:59:55 - (L. 13) List do dr. M. R. de Silvy
    [34] 2007-10-14 14:57:39 - (L. 2) List Do p. N. Q. Diasa
    [35] 2007-10-14 14:38:30 - (L. 1) Otworzyć na wypadek mojej śmierci
    [36] 2007-10-14 14:32:58 - Naprawianie Serca
    [37] 2007-10-14 14:30:44 - Czym jest buddyzm Theravada?
    [38] 2007-10-14 14:24:12 - Szlachetność Prawd
    [39] 2007-10-14 14:22:02 - Smak Wolności
    [40] 2007-09-29 12:08:06 - Nowe teksty z SASANA.PL
    [41] 2007-09-29 12:01:15 - Tłumaczenia tekstów buddyjskich - SASANA.PL
    [42] 2007-09-29 11:54:26 - Nowy system rejestracji
    [43] 2007-08-29 07:11:18 - Samadhi Bhavana
    [44] 2007-08-29 07:09:45 - Drzewo w lesie
    [45] 2007-08-29 07:07:37 - Kilesa Mara
    [46] 2007-08-29 07:05:02 - Metta
    [47] 2007-08-29 07:02:39 - Moralność, medytacja, mądrość
    [48] 2007-08-29 07:00:38 - Praktyka miłującej życzliwości
    [49] 2007-08-29 06:58:39 - Cierpliwość
    [50] 2007-08-29 06:56:28 - Zauważyć przestrzeń
    [51] 2007-08-12 15:57:03 - Dni specjalne
    [52] 2007-07-23 01:54:01 - Brak ja czy nie ja?
    [53] 2007-07-23 01:51:17 - Polecamy
    [54] 2007-07-08 22:11:16 - Dordże i dzwonek - Buddyjska symbolika i obrazy oświecenia
    [55] 2007-07-08 22:04:12 - Gry antyekologiczne
    [56] 2007-06-19 16:21:32 - Krótki rys historyczny
    [57] 2007-06-18 15:16:55 - Brak ja czy nie ja?
    [58] 2007-06-17 08:22:19 - Życie Z Kobrą
    [59] 2007-06-17 08:17:27 - Właściwa Mowa
    [60] 2007-06-17 08:15:50 - Wolność od strachu

    Layout Copyright © 2009 it-property.com - Site Powered by Midgard CMS

    .