Wgłąb tajemnicy

Wgłąb tajemnicy

Elaine Lipson

 

Wciąż owiane tajemnicą, starożytne praktyki tybetańskiej jogi są powoli przedstawiane na zachodzie, choć nauczyciele wciąż pozostają ostrożni w ujawnianiu swych sekretów.

 

Chińska okupacja Tybetu, która wzbudziła oburzenie światowej wspólnoty osób zajmujących się rozwojem duchowym, przyniosła także ujawnienie wielu tybetańskich sekretów religijnych. Tybetańscy mistrzowie duchowi przynieśli swoją wiedzę i tradycje na zachód, rozpalając wyobraźnię mistyków, poszukiwaczy i uczonych. Faktycznie historie, które zaczęły przeciekać z Tybetu w pierwszej połowie dwudziestego wieku, mówiły o fantastycznych wyczynach joginów, którzy potrafili wzbudzić potężne wewnętrzne ciepło, wystarczające, by przeżyć bez ubrania w ostrym, mroźnym klimacie Tybetu, którzy potrafili dosłownie otworzyć szczyt swojej głowy i przenieść świadomość do innej i którzy potrafili przenosić się bez wysiłku na wielkie odległości z nadludzką szybkością.

Rosnąca wiedza o tybetańskiej duchowości i wierze, magiczna i niemal halucynacyjne w swoim dramatyzmie i złożoności, zaczęła formułować praktyki medytacyjne i wizualizacyjne, które pomogły wzbudzić te moce i, co ważniejsze, stany umysłu i ducha, które umożliwiły ich osiągnięcie. Jednak było frustrująco mało szczegółowych opisów ruchów fizycznych wywodzących się z Tybetu. Choć obiecujące wskazówki są wplecione w teksty opisujące medytację i praktyki pranajamy tybetańskiego buddyzmu tantrycznego i innych nauk tybetańskich, to większość tych odniesień jest bardzo ogólna i niejasna, z przypomnieniami o tajemnej naturze tych praktyk. Ale praktyki ruchowe istnieją i odgrywają ważną rolę w podstawowej dla tybetańskiej filozofii koncepcji ciała, mowy i umysłu.

Do niedawna na zachodzie było niewiele wskazówek dla poszukiwań wiedzy o tych tybetańskich ścieżkach. Jednak w ciągu kilku ostatnich lat niektórzy nauczyciele z dwu tybetańskich wspólnot duchowych , które obecne są dziś na zachodzie, rozpoczęli dzielić się swoimi do niedawna ściśle strzeżonymi praktykami ruchowymi. Obie te praktyki są formami tego, co po tybetańsku nazywa się ‘trul khor’. Trul khor jest ogólną nazwą tybetańskich praktyk ruchowych i dziś dwie formy trul khor są nauczane na zachodzie.

Pierwsza z nich nazywa się Jantra Jogą (nie należy jej mylić z hinduską jantra jogą, która jest związana z formami geometrycznymi) i jest nauczana przez Czogjala Namkhaia Norbu, nauczyciela wspólnoty medytacji Dzogczen. Norbu, który przyczynia się do szerszej dostępności tych praktyk, urodził się w Tybecie w 1938, a w wieku 2 lat został rozpoznany jako inkarnacja wielkiego mistrza dzogczen. Obecnie przeszedł on na emeryturę po przepracowaniu 28 lat jako profesor języków tybetańskiego i mongolskiego na uniwersytecie w Naples. Jest on żyjącym dzierżawcą nauk Jantra Jogi, które wywodzą się ze starożytnego tekstu ‘Zjednoczenie Słońca i Księżyca’ i zostały przekazane poprzez sławnego tybetańskiego tłumacza Wairoczanę i linię tybetańskich mistrzów.

Druga forma została przyniesiona na zachód przez Tenzina Wangyala Rinpocze, mistrza szkoły Bon tybetańskiej tradycji medytacji dzogczen. W roku 1992 założył on Instytut Ligmincza (www.ligmincha.org), znajdujący się w Charlotesville w Wirginii, z filiami w Teksasie, Kalifornii, Polsce i Meksyku. Jego celem, zgodnie ze statutem Ligminczy, jest ‘przedstawiać na zachodzie mądrość tradycji Bonpo, które zajmują się harmonijną integracją wewnętrznych i zewnętrznych energii’. Częścią tych tradycji jest praktyka tybetańskiej jogi,, którą praktykujący w Ligminczy nazywają Trul Khor (w tym artykule pisane wielkimi literami ‘Trul Khor’ odnosi się do praktyki nauczanej przez autoryzowanych instruktorów Instytutu Ligmincza; pisane małą literą ‘trul khor’ jest ogólnym terminem odnoszącym się do tybetańskich praktyk związanych z ruchem).

Zarówno Jantra Joga jak i Trul Khor są formami, które zostały przechowane nietknięte przez wieki i zostały zaprojektowane, by wytworzyć stan ‘naturalnego umysłu’ u oddanego ucznia. Dostępne od niedawna warsztaty, zajęcia, nagrania z instrukcjami i książki z pewnością przyciągną zainteresowanie zachodnich praktykujących. Ci, którzy znają te praktyki mówią, że mają nadzieję, że nie zostaną one spłycone i zmodyfikowane tak, jak to się stało z hatha jogą. Potężne i wymagające dla w pełni zaangażowanych praktykujących, dyscypliny te zapewne nigdy nie staną się częścią zajęć w każdym klubie fitness w Ameryce. Jednak poważni poszukujący, którzy odnajdą tę ścieżkę, odkryją nietkniętą magię starożytnej tradycji.

Magiczne Koło

‘Trul Khor’ oznacza ‘magiczne koło’, mówi Alejandro Chaoul-Reich, nauczyciel związany z Instytutem Ligmincza i doktor studiów nad religią na Uniwersytecie Rice w Houston. Chaoul-Reich nauczył się Trul Khor, zestawu siedmiu cykli, na które składa się w sumie 38 ruchów, w Triten Norbutse, klasztorze tradycji Bon w Katmandu a później mógł zweryfikować ruchy z oryginalnym tybetańskim tekstem ze swoim nauczycielem, Tenzinem Wangyalem Rinpocze.

Forma znana jako Jantra Joga składa się ze 108 ruchów (liczba ta jest uznawana za pomyślną ponieważ odzwierciedla 108 kanonicznych tekstów Buddy). Jantra Joga jest jedną z niewielu praktyk trul khor, którą, przynajmniej w części, autoryzowani nauczyciele będą przekazywać uczniom, którzy nie odbyli tradycyjnego, trzy-letniego odosobnienia i którzy nie ukończyli długiej serii pokłonów, medytacji i mantr.

‘Osiem ruchów Jantra Jogi’, (The Eight Movements of Yantra Yoga), niedawno wydana kaseta wideo, prezentuje znaczący przełom w udostępnianiu tybetańskich praktyk ruchowych. ‘Została ona wydana ponieważ Namkhai Norbu chce ją upublicznić’ mówi Jeff Cox, wydawca. ‘Norbu chce, by ludzie poprawnie wykonywali te ruchy i wydając to wideo, moim zdaniem, deklaruje, że jest przekonany, że wystarczająco dużo ludzi będzie potrafiło nauczyć się ich i odnieść z nich korzyść.’ Osiem ruchów demonstrowanych na kasecie można uważać za metodę przygotowania do równoważenia swojego systemu energetycznego, mówi Cox. Książka z wyczerpującymi instrukcjami przedstawiającymi pełny system Jantra Jogi jest tłumaczona z języka tybetańskiego przez Adriano Clemente z Włoch, ucznia Norbu i zostanie wydana przez wydawnictwo Snow Lion (www.snowlionpub.com).

Fabio Andrico, także z Włoch, udziela instrukcji na kasecie. Zaczynał, jak wielu praktykujących trul khor, jako student hatha jogi. W 1977 spotkał Norbu Rinpocze. ‘Natknąłem się na Jantra Jogę i mojego nauczyciela po kilkumiesięcznym studiowaniu hatha jogi w Indiach’, mówi Andrico. ‘Mój przyjaciel powiedział mi, że tybetański nauczyciel udziela nauk o zaawansowanych formach jogi, które pogłębiają szczególnie aspekt oddechu, więc postanowiłem pojechać na odosobnienie do południowych Włoch.’ Ponad 20 lat później Andrico pomaga w rozpowszechnianiu nauk, które nazywa ‘subtelnymi i potężnymi.’

Poproszony o porównanie trul khor i hatha jogi Andrico zauważa, że odmiany jogi tybetańskiej różnią się od siebie; tak samo, jak jest wiele szkół i tradycji hatha jogi, jest wiele linii przekazu różnych form trul khor. ‘Ale generalnie można powiedzieć, że główna różnica jest taka, że w Jantra Jodze mamy ciągłą sekwencję ruchów, podczas gdy hatha joga kładzie większy nacisk na formy statyczne. W Jantra Jodze nie pozostajesz w pozycji przez długi czas – pozycja jest tylko chwilą w sekwencji ruchów, rządzonych rytmem oddechu i zastosowanym jednym z pięciu rodzajów wstrzymania oddechu’ mówi Andrico.

Czogjal Namkhai Norbu pisze o tych różnicach w swoim wstępie do ‘Ośmiu ruchów Jantra Jogi’. ‘W Jantra Jodze jest wiele pozycji podobnych do tych znanych z hatha jogi, ale sposób dochodzenia do tych pozycji, główny cel i punkt widzenia praktyki Jantra Jogi są inne,’ mówi Norbu. ‘W Jantra Jodze asana, pozycja, jest jednym z ważnych elementów, ale nie jest głównym. Ważniejszy jest ruch. Na przykład, aby wejść w asanę, używa się stopniowo oddechu połączonego z ruchem. W hatha jodze ruch jest również ograniczony czasem, który jest podzielony na okresy: czas, na wejście w pozycję, określony czas na pozostanie w pozycji i później na wyjście z pozycji. W Jantra Jodze wszystko jest ze sobą związane. Ważny jest cały ruch, nie tylko asana. To jest bardzo ważna różnica.’

Michael Katz, autor ‘Białego delfina’ (The White Dolphin) i redaktor ‘Jogi snu i praktyki naturalnego światła’ Namkhaia Norbu, praktykuje Jantra Jogę od roku 1981 i naucza jej w różnych miejscach w USA. Zgadza się on, że skupienie na oddechu jest główną różnicą pomiędzy Jantra Jogą i hatha jogą taką, jakiej dziś naucza się na zachodzie. ‘Jantra Joga wydaje się być bardziej aktywna, zorientowana na ruchu, to je odróżnia na pierwszy rzut oka,’ mówi Katz. ‘Myślę, że duży nacisk jest kładziony na proces oddychania i wiele ćwiczeń prezentowanych w formie jogi jest przeznaczonych do rozwinięcia bardziej zaawansowanych ćwiczeń oddechowych.’

Trul Khor nauczany przez Chaoul-Reicha podobnie podkreśla wagę ruchu i oddechu. ‘Jedna z bardziej oczywistych różnic między Trul Khor a hatha jogą jest taka, że w Trul Khor postawy nie są statycznymi asanami, ale są w ciągłym ruchu, czasami bardzo energicznym,’ mówi Chaoul-Reich. ‘Inną cechą szczególną Trul Khor jest wstrzymywanie oddechu w czasie całego ruchu i uwalnianie go dopiero na końcu ćwiczenia. Niektórzy mówią, że z powodu swojej dynamicznej, pełnej siły natury Trul Khor podobny jest do tego, co na zachodzie nazywa się Kundalini Jogą’ dodaje.

Posmak Tybetu

Inną serią ruchów o tybetańskim pochodzeniu jest ‘Pięć odmładzających rytuałów’ zwanych też ‘Pięcioma tybetańskimi ćwiczeniami.’ Tym niezwykłym, rytmicznym ruchom, które przez lata krążyły w środowisku joginów, a teraz zyskują na popularności, przypisywano zdolność uzdrawiania ciała, równoważenia czakr i odwracania procesu starzenia po kilku minutach codziennych ćwiczeń. Legenda mówi, że brytyjski odkrywca nauczył się ich w klasztorze w Himalajach od tybetańskich mnichów, którzy żyli ponadprzeciętnie długo ciesząc się dobrym zdrowiem. Sceptycy mówią, że żaden Tybetańczyk nigdy nie rozpoznał tych praktyk jako autentycznie tybetańskich, niezależnie od pożytku, jaki może przynieść ich wykonywanie.

Nauczyciel jogi Chris Kilham, którego książka ‘Pięć tybetańskich ćwiczeń’ (The Five Tibetans) przyczyniła się do dzisiejszej popularności tej praktyki, nie twierdzi, że wiadomo skąd pochodzą te praktyki. ‘Być może nigdy się nie dowiemy, czy pięć ćwiczeń tybetańskich rzeczywiście pochodzi z Tybetu,’ pisze Kilham. ‘Być może pochodzą z Nepalu lub północnych Indii... Legenda mówi, że zostały przekazane przez tybetańskich lamów; poza tą informacją nie wiem nic o ich historii. Osobiście uważam, że ćwiczenia te najprawdopodobniej pochodzą z Tybetu. Ale ważną kwestią nie jest linia przekazu tych ćwiczeń, ale ich ogromna wartość dla każdego, kto znajdzie 10 minut dziennie na ich praktykowanie.’

Kilham wierzy, że Pięć Rytuałów ma ‘posmak Tybetu’. Także inni zgadzają się, że są pewne podobieństwa do tybetańskiej jogi. ‘Osobiście nie wiem, czy są one prawdziwe,’ mówi Andrico. ‘Co dziwne, niektóre ruchy, szczególnie jeden z nich, przypominają osiem ruchów Jantra Jogi, ale jest on wykonywany bez żadnej wiedzy dotyczącej integracji oddechu z ruchem, co jest fundamentalną zasadą praktyki Jantra Jogi.’

Niezależnie od swojego pochodzenia, pięć ćwiczeń tybetańskich łączy z praktykami trul khor zarówno metoda, jak i potencjalne szaleństwo. ‘Te ćwiczenia wydają się przyspieszać przepływ energii, prany, w górę kręgosłupa i przez czakry,’ mówi Jeff Midgow, współautor ‘Starożytnego sekretu fontanny młodości’ (Ancient Secret of the Fountain of Youth), dyrektor treningu dla nauczycieli prana jogi w Open Center w Nowym Jorku i lekarz medycyny holistycznej w Centrum Jogi i Zdrowia w Massachusetts. Co więcej, pięć ćwiczeń jest bardzo silne w swojej intensywności. ‘Jeśli będą wykonywane niepoprawnie, mogą powodować zawroty głowy i nudności. Te ćwiczenia są zwodniczo proste ale bardzo potężne,’ mówi Midgow.

‘Pięć tybetańskich ćwiczeń łączy postawę, oddech i ruch by stworzyć dynamiczny efekt energetyczny,’ mówi Kilham. ‘Nie wymagają one niezwykłej siły ani sprawności, ale przy minimum wysiłku mogą one wzbudzić znaczącą energię, która może później zostać użyta w medytacji, by wstrząsnąć poznawczymi ograniczeniami umysłu i osiągnąć transcendentalne stany.’

Niezależnie od źródła i efektów pięciu ćwiczeń, wydaje się jasne, że praktyki Jantra Jogi i Trul Khor zachowują te starożytne, sekretne tradycje w żywym, nietkniętym przekazie, czego nie można już powiedzieć o hatha jodze. ‘Uważam, że Jantra Joga jest taka sama, jaka była, gdy została po raz pierwszy przedstawiona. Linia przekazu jest nieprzerwana,’ mówi Katz. ‘Jest ona rzadko prezentowana publicznie, co ogranicza prawdopodobieństwo zakłócenia przekazu. W przypadku niektórych tradycji hatha jogi stało się inaczej. Uważam, że linia tej szczególnej tradycji jest bardzo silna.’

Chaoul-Reich ma podobne uwagi o adaptacji tradycji hatha jogi, zgadzając się, że nauczyciele tybetańskiej jogi muszą rozważyć ryzyko pójścia na ustępstwa wobec tradycji przeciwko zagrożeniu całkowitą utratą tych praktyk, jeśli nie będą one przekazywane szerszej rzeszy ludzi. ‘Przez lata widzieliśmy wiele rodzajów jogi, które oryginalnie pochodziły ze źródeł hinduskich, które wydawały się zaadoptować do zachodniego umysłu, ciała i stylu życia. Dziś widzimy nawet kursy hatha jogi, które wydają się być tylko ćwiczeniami rozciągającymi,’ mówi Chaoul-Reich. ‘Nie chcę być źle zrozumianym, uważam, że w ten sposób tradycje te mogą dotrzeć do większej ilości osób, które nie przyszłyby, gdyby metody te nie zostały zaadaptowane. Także uważam to za wyzwanie, by potrafić uczyć bez zniekształcania nauk, dostosowując się jednak do słuchaczy.’

‘Mam obawy, że złożoność Jantra Jogi zaniknie,’ mówi Katz, ‘ale doszedłem do wniosku, że Norbu Rinpocze, który jest strażnikiem tej tradycji, widzi to z szerszej perspektywy. Jeśli będzie on uważał, że ważniejsze jest, by była ona praktykowana przez mniejszą liczbę osób, to zadba o to. Wszyscy nauczyciele tybetańscy chcą upewnić się, że tradycje te nie zostaną stracone i dlatego chcą, aby ludzie praktykowali. Jednocześnie, kiedy nie są praktykowane tak dokładnie, jakby tego chcieli, mają oni silne poczucie, że nie jest to wartościowe.’ Wciąż nie podjęto decyzji jak wiele z tybetańskiej jogi ujawnić publicznie, mówi Katz.

Czy to magia?

Jeśli wydaje się zaskakujące, że jakakolwiek tradycja pozostała tak tajemnicza i słabo poznana, gdy niemal każda kultura i każdy zakątek świata zostały zbadane, to może to odzwierciedlać moc, jaką przypisuje się tym praktykom. Jak wspomniano wcześniej, pierwsi ludzie z zachodu, którzy odwiedzili Tybet, mówili o joginach posiadających fenomenalne, niemal nieprawdopodobne, moce. Chociaż praktyki trul khor mogą być tylko małą częścią duchowego krajobrazu i całkowitego oddania, które uczyniły te osiągnięcia możliwymi, to jednak ruchy te uważa się za pełne mocy. Posiadają one pełny potencjał uzdrawiania i równoważenia ciała, umysłu i ducha, ale są także uważane za potencjalnie niebezpieczne dla tych, którzy używają ich beztrosko i bez właściwych instrukcji. Jednak dostępny obecnie na zachodzie poziom nauczania nie grozi studentom osiągnięcia niebezpiecznych ekstremów.

Teoretycznie osiągnięcie tych mocy poprzez praktykę trul khor, a szczególnie ‘zjednoczenia słońca i księżyca’ jest możliwe,’ mówi Katz. ‘Nie znam żadnego praktykującego na zachodzie, który osiągnął taki poziom, ale wierzę, że są to bardzo głębokie praktyki. Jeśli ktoś poświęciłby swoje życie na odosobnienie z tymi praktykami, mógłby rozwinąć tego rodzaj u zdolności’ dodaje Katz.

Większość ludzi na zachodzie jest jednak na poziomie, który Katz nazywa ‘duchowym początkującym,’ co ogranicza naszą zdolność do realizacji tak niezwykłych osiągnięć. Co więcej, trul khor może mieć negatywne konsekwencje, jeśli jest wykonywany niepoprawnie, lub z arogancją. ‘Został on opisany jako ‘ostra ścieżka,’ co oznacza, że może wywołać negatywne problemy zdrowotne, jeśli jest nie jest wykonywany poprawnie,’ mówi Katz. ‘Naprawdę nie można ich wykonywać lekceważąco.’

Potencjalny negatywny wpływ na zdrowie, który może być rezultatem niewłaściwego używania tych ruchów sprawia, że nauczyciele są bardzo ostrożni, zwiększając jeszcze tajemniczość tych nauk. Niebezpieczeństwa są bardziej subtelne niż zwichnięcia kostki lub bóle mięśni. ‘Oddychanie jest ściśle związane z energią,’ mówi Cox. ‘Oddychanie może wpłynąć na system energetyczny znaczniej głębiej, niż ruch. Stąd biorą się często powtarzane ostrzeżenia, by nic nie wymuszać wykonując te praktyki, np. nie starać się zbyt długo zatrzymywać oddechu ani nie wykonywać zbyt wielu powtórzeń,’ dodaje.

‘Masz do czynienia z energiami ciała, z wewnętrznym krążeniem oddechu,’ zgadza się Katz. ‘Kiedy skierujesz lub wymusisz na wewnętrznym oddechu ruch do niewłaściwych kanałów, możesz zakłócić naturalne procesy ciała. Są to dosyć potężne ćwiczenia i wykonywanie ich nieprawidłowo nawet przez krótki czas może spowodować zaburzenia snu, problemy z trawieniem, albo, w skrajnym przypadku, jeśli nadużyjesz tych praktyk, możesz mieć problemy umysłowe, takie jak niepokój czy przygnębienie.’

Uzdrawianie i oczyszczanie

Wykonane poprawnie ruchy te mogą być równie potężne jako czynniki zdrowienia i równoważenia ciała i umysłu, poza skrajnościami nadnaturalnych mocy czy niszczących efektów.

W rzeczy samej, systemy praktyk trul khor są zamierzone by maksymalizować pozytywne efekty wywierane na ciało i umysł. Starożytna medycyna tybetańska identyfikuje pięć żywiołów: przestrzeń, powietrze, ogień, ziemię i wodę, które korelują z organami w ciele i emocjami, zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi. Chaoul-Reich mówi, że szczególnie tradycja Bon bada te żywioły, ale są one używane także w naukach tantr, tybetańskim szamanizmie i dzogczen i jest zbliżony, choć nie identyczny, z pięcioma żywiołami tradycyjnej medycyny chińskiej. W praktykach Trul Khor tradycji Bon pierwszym, wstępnym cyklem nauk, jest wprowadzenie do oddechu. Drugi, bardziej energiczny cykl służy zrównoważeniu pięciu żywiołów i korespondujących z nimi uczuć.

108 ruchów Jantra Jogi także odnosi się do ‘kanałów’ w ciele, mówi Andrico. ‘Oprócz ośmiu ruchów zaprezentowanych na wideo są trzy rodziny ćwiczeń przygotowujących. Jest pięć ruchów mobilizujących stawy i pięć ruchów kontrolujących kanały. Przed ich wykonaniem praktykujemy ćwiczenie oddechowe służące wyrzuceniu nieczystej prany.’ W pełnym systemie następuje po nich 25 pozycji, nazwanych jantrami, z których każda ma dwie odmiany, co razem składa się na 75 ruchów podzielonych na 5 grup. Wreszcie, mówi Andrico, są serie nazywane falą wadżry, których celem jest ‘skorygować wszelkie możliwe przeszkody w przepływie prany spowodowane przez zakłócenia w praktyce.’

Ostatecznie, intencją zarówno Jantra Jogi jak i Trul Khor jest oczyszczenie wszystkich cech uważanych za niepożądane zakłócenia, braków równowagi, rozproszenia i emocji, włącznie z emocjami negatywnymi. W tym stanie oczyszczenia uczeń może doświadczyć ‘naturalnego umysłu.’

‘Podstawowym celem jest wykształcić zdolność pozostawania w stanie rozluźnienia, w naturalnym stanie, bez napięć ale z pełną obecnością naszej potencjalności,’ mówi Andrico. Zarówo w Jantra Jodze i w Trul Khor integralną częścią praktyki jest medytacja; ruchy ciała są przeznaczone do doświadczania równolegle z medytacjami, które są częścią każdej z tradycji. ‘Jantra Joga powinna być praktykowana w połączeniu z medytacją, szczególnie z trdycji Dzogczen i Wadżrajany,’ mówi Michael Katz. ‘Jest dobra dla ludzi, którzy są szczególnie zainteresowani zrównoważeniem swojej praktyki jogi z nietkniętą tradycją duchową.’ Jednak na zachodzie tacy ludzie są rzadkością, a hatha joga jest często prezentowana jako jedynie fizyczne poszukiwania. ‘Joga tybetańska jest mało znana i praktykowana właśnie dlatego, że tak uparcie skupia się na trenowaniu świadomości i wyzwoleniu,’ mówi Chris Kilham.

Z drugiej strony buddyzm jest często prezentowany jako medytacyjna i intelektualna praktyka religijna, bez komponenty fizycznej. Z tego powodu, mówi Katz, ludzie na zachodzie nie poszukiwali tradycyjnych tybetańskich praktyk jogi, a raczej starali się adoptować bardziej eteryczne komponenty buddyzmu.

‘W USA buddyzm jest prezentowany raczej jako praktyka intelektualna, siedząca,’ mówi Katz. ‘Takie przekonaniu brak równowagi, wystarczającego nacisku na fizyczne ciało. Trul khor jest sposobem na zrównoważenie tego problemu.’ Chociaż tybetańska joga została może nieco przeoczona, to pozostaje faktem, że jest ona otoczona woalem tajemnicy.

Dla Namkhaia Norbu i Tenzina Wangyala Rinpocze, upublicznienie tych nauk jest konieczne, by zachować tradycję, a także kwestią ich szczodrości w dzieleniu się tym, co jak wierzą, może być korzystną praktyką prowadzącą do duchowego przebudzenia.

Ale jest to także aktem odwagi, gdyż wysyłają oni swoje starożytne, ściśle dotąd strzeżone tradycje we współczesny świat, który prawdopodobnie je zmieni.  Jednak jeśli w oczach tybetańskiej starszyzny duchowej uda się przenieść te nauki do zachodniej kultury, to może to doprowadzić do ujawnienie jeszcze większej liczby tybetańskich sekretów.  

Źródła

Tsegyalgar, centrum nauk Namkahaia Norbu w USA; www.3dsite.com/n/sites/dzogchen.

The Eight Movements of Yantra Yoga: An Ancient Tibetan Tradition (kaseta wideo), Czogjal Namkhai Norbu z Fabio Andrico, instruktorem. Snow Lion Publications: www.snowlionpub.com.

Ligmincha Institute, prowadzony przez Tenzina Wangyala Rinpocze:www.ligmincha.org

Oryginalny artykuł znajduje się na stronie www.yogajournal.com

 



Aby komentować zaloguj się [logowanie]


Gdzie jest EGO? > PL > Skarbiec > Teksty - wiedza > Nowe teksty > Wgłąb tajemnicy >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: http://www.e-budda.pl/link/350700 sLink