Forum

Forum

 

jeśli jesteś gotów .... zapraszamy na forum: forum.e-budda.pl

 



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
11/12/2017
QUOTE:
Gdyby rozumieć naturę Buddy jako jakość, potencjał wszelkiej materii do osiągnięcia pełnego oświecenia (wglądu w naturę jej istnienia) (...)

No, nie wiem, czy materii... jednak mówi się o Adi-Buddzie.
Jeśli miałby to być 'potencjał', to raczej potencjał nie należący do świata materii:

QUOTE:
Słowo pierwszy (s. Ādi) znaczy bez początku i końca, a oświecony (s. buddha) znaczy być oświeconym co do elementów istnienia (s. dharm), wolnym od wszystkich fałszywych pojęć.

pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pn gru 11, 2017 14:20



Buddyzm Zen • Re: Mantry w zen.
09/12/2017
Myślę że jeśli będziesz praktykował z jakąkolwiek mantrą to nikomu nic się złego nie stanie. Wręcz przeciwnie. Nawet jeśli nie jest to mantra typowo zenowska. Ja osobiście praktykuję z trzema mantrami. Om Mani Padme Hung, Yaksa Yore Bul (budda medycyny), oraz Hwa Um Song Jung (do strażników dharmy). Także nie ma się czego bać... :) Pozdrawiam

Statystyki: autor: krzysiekjakub — sob gru 09, 2017 11:16



Ogłoszenia • Re: Oddam w dobre ręce 10 zdjęć obrazków Buddy Maitreji
08/12/2017
Już nieaktualne.

Statystyki: autor: Alan — pt gru 08, 2017 19:44



Ogłoszenia • Re: Oddam w dobre ręce figurę Kuan Jin
08/12/2017
Już nieaktualne.

Statystyki: autor: Alan — pt gru 08, 2017 19:43



Ogłoszenia • Re: Oddam w dobre ręce 10 zdjęć obrazków Buddy Maitreji
07/12/2017
Oczywiscie,
poprosze adres w prywatnej wiadomosci,
wysle na swój koszt

:peace:

Statystyki: autor: Alan — czw gru 07, 2017 22:14



Ogłoszenia • Re: Oddam w dobre ręce 10 zdjęć obrazków Buddy Maitreji
07/12/2017
Witam,

Można poprosić o wysłanie? :-)

Pozdrowienia,
Asti.

Statystyki: autor: Asti — czw gru 07, 2017 18:21



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
07/12/2017
QUOTE:
QUOTE:
Z Mahaparinirvany oczywiście, ale też z Przebudzenia wiary i z dorobku szkoły huayan, która przedostała się do chan w dużej mierze dzięki działalności mnicha, który nazywał się Guifeng Zongmi.
A no tak, czyli szkoła "wszędzie wiszą lustra" ;)
Padłem :rotfl:

Statystyki: autor: Asti — czw gru 07, 2017 17:34



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
07/12/2017
Hej iwanxxx,

Jaka jest według ciebie różnica pomiędzy tak rozumianą "pierwotną naturą", a atmanem?

Nasunęło mi się na myśl takie porównanie, związane z prawami fizyki. Pewne prawa natury, w określonych warunkach są niezmienne. Gdyby rozumieć naturę Buddy jako jakość, potencjał wszelkiej materii do osiągnięcia pełnego oświecenia (wglądu w naturę jej istnienia), to w tym sensie byłoby to trwała jakość, nie posiadająca znamion "ja". Nie można przecież powiedzieć, że to, że woda wrze w 100 stopniach oznacza nauczanie o istnieniu bądź nieistnieniu czegoś uniwersalnego, z czym można byłoby się utożsamić. Gdyby przyjąć inne rozumienie, takie na przykład, że jest jakiś uniwersalny umysł łączący wszystkie istoty, to w moim odczuciu będzie to chwytanie się czegoś trwałego, jakiegoś aspektu nas samych który jest prawdziwy i przetrwa po naszej śmierci, co stoi w sprzeczności z kluczową w buddyzmie doktryną o nie-ja. Jeśli w swoim myśleniu gdzieś się minąłem z tym jak jest, niech ktoś mi wskaże gdzie.

Statystyki: autor: Asti — czw gru 07, 2017 17:34



Buddyzm Zen • Re: haiku
05/12/2017
chłodu trochę
przestrzeni
okno i księżyc

Statystyki: autor: kunzang — wt gru 05, 2017 00:25



Ogłoszenia • Oddam w dobre ręce 10 zdjęć obrazków Buddy Maitreji
04/12/2017
Dzień dobry,

jak w temacie,

Wizerunek przedstawia Buddę Maitreję, pochodzi on z encyklopedii organizacji Summit Lighthouse.
Obrazki wydrukowane są na standardowym, połyskującym papierze do drukowania zdjęć
(wydrukowane przez fotografa na odpowiednim sprzęcie). Jakość zdjęcia tych obrazków,
które zamieszczam jest niska, jednak w rzeczywistości są pięknie wydrukowane.
Obrazek
Pozdrawiam,
Alan
:namaste:

Statystyki: autor: Alan — pn gru 04, 2017 19:52



Ogłoszenia • Oddam w dobre ręce figurę Kuan Jin
04/12/2017
Dzień dobry,

oddam za darmo w dobre ręce drewnianą figurę
Kuan Jin - Bodhisattvy Współczucia.

Jedyną moją prośbą będzie wdzięczne jej przyjęcie do swojego
domu i nie sprzedawanie jej na aukcjach.


Figura ma wymiary : 25 cm x 8 cm x 6cm , jest w stanie dobrym,
posiada pęknięcia z tyłu i u dołu przy smoku.
Mimo pęknięć jest solidna i piękna.

Możliwy odbiór osobisty, możliwa wysyłka.

Koszt bezpiecznej wysyłki : 15 zł.

Odbiór osobisty w Starogardzie Gdańskim.

Pozdrawiam,
Alan
:namaste:

Obrazek

Obrazek

Statystyki: autor: Alan — pn gru 04, 2017 19:45



Buddyzm Zen • Re: haiku
03/12/2017
chłodu trochę
przestrzeni
okno i ty

Statystyki: autor: kunzang — ndz gru 03, 2017 13:49



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/12/2017
bywają poranki
takie...
no wiesz

Statystyki: autor: kunzang — sob gru 02, 2017 11:05



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/12/2017
żyję, póki czas
kawy sygnał
księżyc zgasł

Statystyki: autor: karuna — sob gru 02, 2017 06:28



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/12/2017
błotni białej
w szarą breję idącej
pluchą zwaną

Statystyki: autor: kunzang — sob gru 02, 2017 04:10



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/12/2017
w ciszy spotkanie ze sobą
moim jedynym
przyjacielem

Statystyki: autor: karuna — sob gru 02, 2017 02:12



Buddyzm Zen • Re: haiku
30/11/2017
zlicowałeś się
jak mogłeś mi to zrobić
od dziś nie ma nas

Statystyki: autor: amogh — czw lis 30, 2017 05:24



Buddyzm Zen • Re: haiku
27/11/2017
haha jakie to głupie
skakać z nogi na nogę
na ostrzu noża

Statystyki: autor: Diamentum — pn lis 27, 2017 22:43



Buddyzm Zen • Re: haiku
22/11/2017
tego co wyżej od chmur
w nutach
opisać się dziś nie da

Statystyki: autor: karuna — śr lis 22, 2017 22:05



Buddyzm Bon • Re: mantra Szierab Cziamma
19/11/2017
QUOTE:
(...) zainteresowałem się całą resztą, więc pogłębiłem wiedzę w tym temacie.
:ok:

Statystyki: autor: kunzang — ndz lis 19, 2017 06:49



Buddyzm Bon • Re: mantra Szierab Cziamma
18/11/2017
Tak zupełnie mnie oświeciłeś, w sumie szukając tej mantry zainteresowałem się całą resztą, więc pogłębiłem wiedzę w tym temacie.
Pozdrawiam Cold :D

Statystyki: autor: Coldman — sob lis 18, 2017 21:28



Buddyzm Bon • Re: mantra Szierab Cziamma
18/11/2017
witam


''wyjaśnienie mantry Szierab Cziamma

OM - Kunzal Cziamma Cziemno: wielka, wszechwiedząca, kochająca matka
- ośmiu strażników Cziammy
MA - ochrona przed wrogami
ŁA - ochrona przed klątwami
MA - ochrona przed nieurodzajem
TE - ochrona przed nagami
MA - ochrona przed błędnymi poglądami
HI - ochrona przed popełnianiem krzywdzących błędów
MO - ochrona przed śmiercią
HA - ochrona przed negatywnymi siłami planetarnymi
E - oznacza oświeconą aktywność: łagodną, pomnażającą, pełną mocy, gniewną
MA - reprezentuje źródło czterech nauk
HO - czterech strażników mandali na każdym poziomie: zewnętrznym, wewnętrznym, tajemnym i najbardziej tajemnym
MA - Jej 180 manifestacji, które inspirują pewne nauki sutr i tantr
JE - Jej 360 manifestacji, które inspirują nauki sutr i tantr
RU - 5 500 manifestacji w czterech bhumi: gromadzenia, przygotowania, widzenia, medytacji
PA - Jej niezliczone zewnętrzne manifestacje
JE - Jedyny, pierwotny korzeń manifestacji
TA - Cziammma, która poskramia osiem klas potężnych istot i siedemdziesiąt potężnych światów
DU - Cziammma manifestacji
DU - Cziammma bodhisattwów dziesięciu bhumi
SO - aspekt Cziammy będący poza trzema ograniczeniami: nieograniczona poprzez trzy czasy, istnienie i nieistnienie, eternalizm i nihilizm, formę i pustkę
HA - Podstawa manifestacji wszystkich rdzennych bóstw sutry''

wyjaśnienie pochodzi z: ''Uzdrawianie z pierwotną Boginią Szierab Cziamma.'', Tenzin Wangyal Rinpocze

pozdrawiam
:14:

ps
nie dałeś znać, a chcę mieć święty spokój - stąd cytat - zakładam, że teraz wszystko już jasne, bo jakżeby inaczej :oczami:

Statystyki: autor: kunzang — sob lis 18, 2017 00:29



Wasze pierwsze pytania • Re: czy to prawda że Bóg nie istniej i świat nie posiada stwórcy
17/11/2017
QUOTE:
A jaka jest dokładna definicja Iśwary ?

Ja zetknąłem się z takim objaśnieniem tego problemu - https://youtu.be/5dEJkFaEqYk?t=397

Lama Rinczen nie mówi o tym, kim jest Iśwara, bo w buddyzmie nie funkcjonuje pojęcie Najwyższego Boga. Lama mówi o unikaniu skrajności istnienia i nieistnienia, a pojęcie Boga wpisuje się właśnie w jedną z tych skrajności (eternalizm/nihilizm). Jeśli chcesz natomiast dowiedzieć się czegoś na temat Iśwary, musisz przestudiować hinduizm. W linkowanych przez Dharmozjada cytatach pojawia się ta nazwa w związku z odniesieniami do poglądów hinduistycznych, w stosunku do których buddyzm pozostawał w opozycji.

Poza tym, jeśli pytasz o poglądy historycznego Buddy w tej kwestii, to raczej należałoby poszukać najwcześniejszych wzmianek, które rzeczywiście mogą do nich nawiązywać.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt lis 17, 2017 21:58



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
17/11/2017
QUOTE:
@kunzang, dziękuję za odpowiedź. Muszę przemyśleć.
QUOTE:
kunzung napisał:
a mną lepiej nie zawracać sobie uwagi, w sensie: zastanawiać się nad tym co też poeta miał na myśli - lepiej zapytać
Zawsze zawracam sobie głowę ludźmi, od których mogę się czegoś nauczyć.

:namaste:

Statystyki: autor: Hansel — pt lis 17, 2017 16:42



Wasze pierwsze pytania • Re: czy to prawda że Bóg nie istniej i świat nie posiada stwórcy
17/11/2017
A jaka jest dokładna definicja Iśwary ?

Ja zetknąłem się z takim objaśnieniem tego problemu - https://youtu.be/5dEJkFaEqYk?t=397

Statystyki: autor: Hansel — pt lis 17, 2017 13:03



Wasze pierwsze pytania • Siddhartha Gautama - czy to prawda że Bóg nie istnieje i świat nie posiada stwórcy
15/11/2017
tytuł tematu zmieniony przez kunzanga z ''Siddhartha Gautama''


Jaki jakie były poglądy historycznego buddy na ta kwestię? Czy to prawda że uważał że Bóg nie istniej i świat nie posiada swojego stwórcy ponieważ na jest na nim tyle cierpienia czy też jednak był teistą?

Statystyki: autor: Hansel — śr lis 15, 2017 15:47



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
14/11/2017
witaj

QUOTE:
Dziękuję za informację, niestety tego tytułu ("Poła") nigdzie nie mogę znaleźć.
książki wewnętrznego wydawnictwa związku nie są w sieci reklamowane, czy prezentowane, jeżeli już, to tylko w ramach sklepu sangowego. ta książka to zapis z retritu poła /eng. powa/, który z dekadę temu miał miejsce, więc być może nakład już wyczerpany i tu Tobie pomóc nie mogę.

pozdrawiam
:14:

ps
pewnie pojawią się jeszcze z mej strony dygresje Rinpocze /jak ta tu cytowana/ z owej publikacji, jako cytaty na forum

Statystyki: autor: kunzang — wt lis 14, 2017 21:28



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
14/11/2017
Książka doszła szybko w dobrym stanie.
Wielkie dzięki :namaste:

Statystyki: autor: Coldman — wt lis 14, 2017 19:10



Buddyzm Tybetański • Re: Jidamy i mantry.
14/11/2017
QUOTE:
Cześć :)

o tę stronkę:
https://unbornmind.com/2013/09/12/the-d ... jrasattva/

pozdrawiam, gt
o tak to Rahula 100% :) dzięki

równiez opis Yamantaki ale zdjęcie figury Hajagriwy

Statystyki: autor: Karinos — wt lis 14, 2017 17:01



Buddyzm Tybetański • Re: Jidamy i mantry.
14/11/2017
QUOTE:
QUOTE:
QUOTE:
Zaciekawiła mnie tam też postać naga Mahakali - "skrzyżowania" mahakali z Nagą, wie ktoś coś może o tym? Pisali że dobrze chroni przed złymi duchami.
Pozdrawiam.
Strona jest przedziwna i przepomieszana :)
Naga Mahakala jest innym imieniem jednego z króli nagów. Istnieje też aspekt buddhy zwany Naga Mahakala. Przedstawiony na tej stronie posążek "nagi mahakali"...W rzeczywistości jest to Rahula. Nieźle ktoś namieszał :szok:
w sumie nie wiem o jaka stronke chodzi, ale istnieje forma Shanglon Dorje Dudul Mahakali w formie Nagaraja - krola nagow (tradycja Yuthok Nyingtik - medyczna)
https://www.facebook.com/MahakalaPage/p ... 3&theater
Cześć :)

o tę stronkę:
https://unbornmind.com/2013/09/12/the-d ... jrasattva/

pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt lis 14, 2017 16:53



Buddyzm Tybetański • Re: Jidamy i mantry.
14/11/2017
Nie zapominajmy że są równiez pojazdy Krija i Czarja Tantry - gdzie zasadniczo jidamy traktuje sie jako zewnetrzne "bostwa" lub emanacje. Sklada sie im ofiary, wychwala, obmywa, okrąża itd itp
w Polsce dosc powszechnie praktykuje sie kilka sadhan z Krija Tantry: Zielona Tara (z Karma Kagju), Mahakala Czadrupa (Kagju, Gelugpa), Njungne

na swiecie bardzo popularna jest Czarja Tantra Mahawajroczany - zasadniczo buddyzm tantryczny w Chinach, Japonii i Korei jest oparty na tej tantrze.

Oczywiscie jest element połączenia jidama z nami stanowiący element końcowy praktyki, ktory ma na celu przełamanie wiary w zewnetrzny egzystencje jidama.
Ale nie jest to zawsze dobrze wytlumaczone, i też nie każdy praktykujący to rozumie.

Statystyki: autor: Karinos — wt lis 14, 2017 15:57



Buddyzm Tybetański • Re: Jidamy i mantry.
14/11/2017
QUOTE:
QUOTE:
Zaciekawiła mnie tam też postać naga Mahakali - "skrzyżowania" mahakali z Nagą, wie ktoś coś może o tym? Pisali że dobrze chroni przed złymi duchami.
Pozdrawiam.
Strona jest przedziwna i przepomieszana :)
Naga Mahakala jest innym imieniem jednego z króli nagów. Istnieje też aspekt buddhy zwany Naga Mahakala. Przedstawiony na tej stronie posążek "nagi mahakali"...W rzeczywistości jest to Rahula. Nieźle ktoś namieszał :szok:
w sumie nie wiem o jaka stronke chodzi, ale istnieje forma Shanglon Dorje Dudul Mahakali w formie Nagaraja - krola nagow (tradycja Yuthok Nyingtik - medyczna)
https://www.facebook.com/MahakalaPage/p ... 3&theater

Statystyki: autor: Karinos — wt lis 14, 2017 15:42



Buddyzm Tybetański • Re: Jidamy i mantry.
14/11/2017
Paolo napisał:
QUOTE:
Mantra nie jest modlitwą do bóstwa. Mantra jest jidamem. Wyrażeniem jego właściwości na poziomie dźwięku. Mówienie: "mantra do", "przywoływanie za pomocą mantry" itp. jest "masłem maślanym" z okresu pierwszych tłumaczeń tekstów wadżrajany na języki zachodnie, które zniekształca sens i znaczenie mantr. Ale istnieją różne modlitwy, inwokacje, pochwały itp. skierowane do różnych aspektów buddhy. Je możesz śmiało recytować nawet bez przekazu.
Podsumowując :)
Do Buddhy każdy może się modlić ;) Jeśli to ci pomaga możesz go sobie wyobrażać w formie dowolnego aspektu. Rzeczywiście, pozwala się - bez inicjacji - wyobrażać sobie wybrany aspekt buddhy przed sobą lub ponad swoją głową. To samo dotyczy niektórych mantr, które można powtarzać bez otrzymania przekazu. Głównie dotyczy to mantr z poziomu sutr. I może to przynieść jakiś pożytek. Ale zanim zaczniesz powtarzać jakąkolwiek mantrę...zadaj sobie proste pytanie "po co i dlaczego chcę to robić?". Z innej beczki. Kiedy już sam sobie weźmiesz jakąś mantrę np. z internetu i zaczniesz ją robić metodą "zrób to sam", bez przekazu, bez wyjaśnień opartych na żywym przekazie, bez błogosławieństwa linii przekazu itp., to istnieje tutaj pewne ryzyko. Otóż, jest to robienie czegoś, do czego nie ma się uprawnień. Jest to pewien rodzaj "kradzieży", nadużycia. Teksty przestrzegają, że nie jest to oznaką sprytu, ale tego, że w przyszłości doświadczy się wielu trudności, przeszkód na ścieżce. Oznacza to, że nawet, jeśli kiedyś otrzymałoby się te nauki, to z powodu pewnych zaciemnień powstałych w umyśle np. w skutek błędnego zrozumienia natury mantr, ich znaczenia itp., można włożyć wiele wysiłku w praktykę, i jak mówią klasyczne teksty: „mimo to, zamknęło się bramy do urzeczywistnienia pierwotnej mądrości”. Z tego powodu nie jest dobrze pchać się w coś tylko dlatego, że....No właśnie.... dlaczego? :) Wadżrajana oparta jest na żywym przekazie nauk :) Powodzenia :)
Może nie chodzi wcale o "kradzież", czy nadużycie lub konsekwencje dokonania pewnego zabronionego czynu.
Być może problem leży zupełnie gdzie indziej.
Mianowicie, dlatego, że jestem laikiem jeśli chodzi o buddyzm, powołam się na to, co przeczytałam m.in. na tym forum.
W temacie o stanie po śmierci, kunzang napisał, że ukażą się światła i dźwięki, których dusza się przestraszy lub za którymi podąży.
Jeśli będzie to "dusza" osoby praktykującej (buddyzm) przybiorą one (światła i dźwięki) postać odpowiednich jidamów, które będą mogły zostać prawidłowo rozpoznane, jako prowadzące do wyzwolenia lub nie.
Więc, rozumiem to tak, że bardzo ważne jest prawidłowe, ściśle według wskazówek nauczyciela "wyobrażanie" sobie jidamów, ich wizualizacja, przypisywanie im określonych cech i charakteru.
Błąd (wynikający z niewiedzy, braku prawidłowego przekazu, nadzoru nauczyciela) w wizualizacji jidama może mieć fatalny skutek w niepoprawnym rozpoznaniu jidama po śmierci.
Jeśli jest tak, jak piszesz, że mantry=jidamy, to być może ich nieprawidłowa recytacja (dżwięk, wizualizacja, nastrój) może być również przyczyną błędnego rozpoznania jidama po śmierci.

Statystyki: autor: mag — wt lis 14, 2017 14:20



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
14/11/2017
QUOTE:
witaj

QUOTE:
może pamiętasz, gdzie mogłabym znaleźć powyższy komentarz (zbiór komentarzy, książkę), który przywołujesz jak wyżej?
tak, pamiętam doskonale /robiłem do niej okładkę/ i nawet ma pod ręką stale - Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Poła.'', wyd. Związek Garuda w Polsce. publikacja, być może jeszcze do dostania w sklepie sangowym ośrodka bonpo ''Cziammma Ling'' /nie wiem, czy sklep obecnie funkcjonuje online/.

pozdrawiam
:14:
Dziękuję za informację, niestety tego tytułu ("Poła") nigdzie nie mogę znaleźć.

Pozdrawiam

Statystyki: autor: mag — wt lis 14, 2017 08:58



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
14/11/2017
witaj

QUOTE:
może pamiętasz, gdzie mogłabym znaleźć powyższy komentarz (zbiór komentarzy, książkę), który przywołujesz jak wyżej?
tak, pamiętam doskonale /robiłem do niej okładkę/ i nawet ma pod ręką stale - Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Poła.'', wyd. Związek Garuda w Polsce. publikacja, być może jeszcze do dostania w sklepie sangowym ośrodka bonpo ''Cziammma Ling'' /nie wiem, czy sklep obecnie funkcjonuje online/.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — wt lis 14, 2017 00:20



Buddyzm Bon • Re: mantra Szierab Cziamma
13/11/2017
witaj

QUOTE:
Adminie co to znaczy, jesli można wiedzieć ?
nie ma lekko :oczami:
kontekst, tu jest ważnym, a więc forma do której się to odnosi, Jej działanie i praktyka Jej dedykowana, której mantra jest zależna od intencji /przy tym samym jej znaczeniu/. zajrzyj TUTAJ proszę - nie wszystkie linki jeszcze działają /sporo padło/, ale jeżeli podążysz tropem Szierab Cziammmy /czy Satri Ersang/, to znajdziesz odpowiedź na swe pytanie, wsparty poprzez google, rzecz jasna :)

pozdrawiam
:14:

ps
z mej strony jest tak, że owa mantra wskazuje tu na praktykę, co nie znaczy, iż mantra jest nieważna, ma znaczenie lecz w tym przypadku jest informacją jaką praktykę wykonuję /jeszcze/, a w tej intencji

ps ps
jeżeli po podanych namiarach, a szukając, na tłumaczenie mantry tej nie trafisz /wiesz jak jest: ''stawiamy na samodzielność'' - a Stworzenie zamieściło zapis tej mantry:
QUOTE:
OM MA ŁA MA TE MA HI MO HA E MA HO MA JE RU PA JE TA DU DU SO HA
, który może Tobie to ułatwić/, to daj znać, wtedy jej znaczenie przedstawię :)

Statystyki: autor: kunzang — pn lis 13, 2017 23:39



Buddyzm Bon • mantra Szierab Cziamma
13/11/2017
pytanie wydzielone przez kunzanga z tematu ''Moc modlitwy dla mojej żony''


Też życze jak najdłuższego życia w zdrowiu :)

QUOTE:
om mała mate mahi moha e ma ho maje rupaje ta du du soha
om mała mate mahi moha e ma ho maje rupaje ta du du soha
om mała mate mahi moha e ma ho maje rupaje ta du du soha...
Adminie co to znaczy, jesli można wiedzieć ?

Statystyki: autor: Coldman — pn lis 13, 2017 13:53



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
13/11/2017
QUOTE:
Kunzung napisał:

"....cytat zaczerpnięty z komentarza Tenzina Wangyala Rinpocze, do praktyki ''Poła''..."
Witam :) ,
może pamiętasz, gdzie mogłabym znaleźć powyższy komentarz (zbiór komentarzy, książkę), który przywołujesz jak wyżej?
Jeśli to możliwe, poproszę o tytuł lub link.
Pozdrawiam

Statystyki: autor: mag — pn lis 13, 2017 13:45



Buddyzm Zen • Re: haiku
13/11/2017
Fala za falą,
Morze zaciera ślady na piasku,
Czasem zostawi na plaży kawałek przeszłości

Statystyki: autor: fifi — pn lis 13, 2017 11:03



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
12/11/2017
Moc współczucia jest dostępna. :ok:

pozdrawiam
M

Statystyki: autor: karuna — ndz lis 12, 2017 20:04



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
12/11/2017
Hej Karuna
Jestem zainteresowany pozycją numer 4. Moc współczucia
Jeśli jest dostępna, to proszę napisz na priv.
Pozdrawiam :D

Statystyki: autor: Coldman — ndz lis 12, 2017 18:21



Pytania do Was • Re: Czym jest dla Ciebie buddyzm?
12/11/2017
QUOTE:
Buddyzm jest w istocie prosty ale ma bardzo skomplikowaną otoczkę, przez którą trzeba się mozolnie przebijać.
Może dlatego, że jestem początkującym to mozolne przebijanie się jeszcze mi się nie znudziło.
No właśnie też jestem początkujący i ta skomplikowana otoczka trochę mnie odpycha. Czytam tutaj tematy i w niektórych nic, a nic nie kumam :) Wiadomo, że najpierw się zapoznaje z podstawami, a potem się wchodzi głębiej, tylko wszystko jest bardzo rozgałęzione i nie wiadomo za co się zabrać.
Tak jeszcze mam mało czasu i to powoli wszystko idzie, ale młody jestem, więc na spokojnie :)

Statystyki: autor: Coldman — ndz lis 12, 2017 18:06



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
11/11/2017
QUOTE:
Z Mahaparinirvany oczywiście, ale też z Przebudzenia wiary i z dorobku szkoły huayan, która przedostała się do chan w dużej mierze dzięki działalności mnicha, który nazywał się Guifeng Zongmi.
A no tak, czyli szkoła "wszędzie wiszą lustra" ;)

Statystyki: autor: piotr — sob lis 11, 2017 17:15



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
11/11/2017
witaj

QUOTE:
Tylko to tu zostawię: (...)
extra... polski poproszę :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — sob lis 11, 2017 16:03



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
11/11/2017
Z Mahaparinirvany oczywiście, ale też z Przebudzenia wiary i z dorobku szkoły huayan, która przedostała się do chan w dużej mierze dzięki działalności mnicha, który nazywał się Guifeng Zongmi.

Tylko to tu zostawię:
(Dla mnie ten styl nauczania czasem brzmi jak Mistrz Yoda)
QUOTE:
HANMAUM
Han means “one,” “infinite,” and “combined,” and ma-um means “mind.” So Hanmaum means “the fundamental mind that is intangible, invisible, beyond time and space, and has no beginning or end.” It means that all minds, and all beings, the world, and the universe are all interconnected and are working together as one. In other words, Hanmaum embraces the whole universe and all the lives within it.

Every single life and thing in the universe has Buddha-nature, which has existed without beginning, exists now, and will exist forever. Buddha-nature is only one, so it is Hanmaum; it is inconceivably large, so it is Hanmaum; it is not an individual thing, but the interconnected whole, in which all things are working together, so it is Hanmaum. All things come from it, so it is Hanmaum.

The minds of all lives in the world are one.Fundamentally, there is no “you” or “I” separating them. Inherently, life is one. Inherently, life is Buddha. The minds of all lives are working together as one, so this is called “one mind,” Hanmaum. Although each life has its own separate physical body, inherently, they are not two.

The entire universe is directly connected to the fundamental mind of humans and all life. Everything that functions and moves in the world is already directly connected to our foundation. Everything in the whole universe, including both the visible and invisible realms, is connected and communicates as one. Nothing exists apart from anything else: the mind of all Buddhas is your inherent mind, and the Dharma of all Buddhas is the Dharma of your inherent mind and your daily life. Hanmaum connects all things as one, just as the same electricity brightens this light bulb and that one.

JUINGONG
Juingong is the fundamental mind with which each one of us is inherently endowed, and the mind that is directly connected to every single thing. Through this connection, Juingong functions together with everything as one.

Juingong is my true foundation. My body and my thoughts are like branches and leaves that arise and disappear. Juingong is the root that makes new branches and leaves when the old ones break and fall. If I am the fruit, Juingong is the stem that sustains the fruit. If I am a stem, Juingong is the branch from which the stem hangs. If I am a branch, Juingong is the trunk that the branch comes from. If I am the trunk, Juingong is the root; the root is the basis of the tree—the trunk, branches, leaves, and fruit all come from it. Like this, all of my thoughts, all of my activities and all of my virtue and merit12 arise from Juingong.
Why is it called Juingong? It is the doer, so it is called “Juin (),” and it is completely empty, that is, it is always changing, without any fixed shape, so it is called “Gong ().” Thus Juingong means your fundamental, underlying essence, which is always changing and manifesting. Your existence is based upon Juingong. What were you before you were born from your parents? A human being is not just the combination of a sperm and ovum; Juingong also has to combine together with these. Your life and Juingong are like a tree that is able to live because of its root. However, don’t think of Juingong as something fixed and stationary, like a tree root. Juingong is your foundation and the doer of everything, so it can also be called “Buddha.” Thus if you awaken to Juingong, you will also know what Buddha truly is.

You can call Juingong “Dad” or “Mom.” Also, you can call it “the owner of mind,” “ordinary mind,” “pure water,” “life-giving water,” or “the pillar of mind.” You can call Juingong “one thing” or “inherent nature.” You can call Juingong “the thing that does not have anything,” or you can call it “Amida Buddha,” or “the main Buddha.”13 You can call it “God” or “my love” because it is the fundamental place. Juingong can never be fixed because it can become anything. Juingong is the parent as well as the child, the highest person as well as the lowest. Juingong is the true self that leads you, no matter what name is used. Juingong is “the true essence of me” and “the mind of my mind.”

Juingong was never born and will never die. Juingong is the eternal and vast true self, which cannot be seen with physical eyes and cannot be caught by thought. It will never weaken or disappear because it is absolutely pure and because it has the great power of bright wisdom. It is the true self that has infinite ability.
Unenlightened beings exist in different forms, with different names, at different levels, and they are born and die. However, Juingong is also called “Buddha” or “inherent Buddha” because it is just as it is, even as one becomes ten thousand and ten thousand become one. Through Juingong, unenlightened beings and Buddha meet, and they are not two.

Juingong doesn’t exist someplace else. It is found in the person who is willing to look for it. When we cook, we prepare the ingredients, combine them, and make a delicious meal. Like this, while living as you want and need to, the true nature of Juingong is revealed in your daily life.

Juingong is a giant furnace. It is the furnace that always works together with all Buddhas’ deep and sincere spiritual power, which encompasses all visible and invisible realms. This furnace is inside you. Like iron melting in a furnace, this furnace changes all tears to compassion, and all pain is reborn as feelings of gratitude. Any kind of disaster or painful karma is just a snowflake in front of it. Juingong is the mysterious and profound secret of mind, which everyone is endowed with, and it is the incredible power of Buddha-nature, which every life has. This is the majestic virtue of Juingong.

You should not think of Juingong as some kind of separate, individual self that belongs to you alone. Juingong means the whole. Juingong embraces and sustains everything in the universe, and takes care of everything in all of the visible and invisible realms. This is Juingong. How could it be divided into my Juingong and your Juingong?

Statystyki: autor: iwanxxx — sob lis 11, 2017 13:08



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
11/11/2017
QUOTE:
Chciałbym powrócić do tego tematu, bo po latach okazuje się, że wciąż gdzieś zaprząta mi głowę. W zen można napotkać takie stwierdzenia jak "uniwersalna jaźń", a także stwierdzenie, że jest "wieczna". Jak tego typu nauczanie ma się do buddyjskich nauk o anatta i anicca? Czym takie nauczanie różni się od monistycznego, vedantyjskiego rozumienia atmana?
Zen jest szkołą buddyzmu mahāyāna, więc duże znaczenie mają w niej doktryny np. z Mahāparinirvāṇa-sūtry. Na Wiki jest krótkie podsumowanie nauk o "prawdziwej jaźni" z tej sūtry:

https://en.wikipedia.org/wiki/Mah%C4%81 ... _Emptiness

Statystyki: autor: piotr — sob lis 11, 2017 00:17



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
10/11/2017
witaj

QUOTE:
Zawsze zawracam sobie głowę ludźmi, od których mogę się czegoś nauczyć.
dobrze, jak uważasz, proszę jednak :) nie mną.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt lis 10, 2017 21:28



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
10/11/2017
@kunzang, dziękuję za odpowiedź. Muszę przemyśleć.
QUOTE:
kunzung napisał:
a mną lepiej nie zawracać sobie uwagi, w sensie: zastanawiać się nad tym co też poeta miał na myśli - lepiej zapytać
Zawsze zawracam sobie głowę ludźmi, od których mogę się czegoś nauczyć.

Serdecznie pozdrawiam

Statystyki: autor: mag — pt lis 10, 2017 21:20



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
10/11/2017
witam

QUOTE:
Więc zwracam się z pytaniem do Ciebie, czy to jest pogląd buddyjski?
nie, to hinduizm - taki ze strony typu np himavati /gdzie min: siang siung jest uważane za królestwo wedyjskie - no kto by pomyślał :oczami: /. w zasadzie to new age, ta strona - ot, groch z kapustą - hinduizm zmieszany z okultyzmem, buddyzmem i bogowie wiedzą z czym jeszcze... i to jest właśnie taki pogląd.
QUOTE:
Czy buddyzm uważa, że duchy wywoływane na seansach spirytystycznych pochodzą ze świata głodnych duchów?
nie, ponieważ buddyzm nie zajmował się spirytyzmem, natomiast obecnie różni nauczyciele w różny sposób się do tego odnoszą, usiłując jakoś wpasować tego typu pytania w ramy tego, co wiedzą bądź przeżyli /bywa ciekawie/.
takie kontakty mogą mieć miejsce np z istotami ośmiu klas nieludzkich, ale i z istotami, które były ludźmi, a które utknęły w wymiarze pośrednim jako tzw duchy /i ludźmi już nie są - gdzieś na forum jest spis duchów/, itd. jedyne, co tu jest poza ludzkim zasięgiem wejścia w komunikację /no chyba, że mamy do czynienia z istotą zrealizowaną, taką jak np rigdzin/, to świat formy i bezforemny.
QUOTE:
Wydaje się, że niektóre seanse spirytystyczne są wiarygodne i dochodzi do kontaktu z innymi formami, które przekazują informacje. Jak to interpretuje buddyzm o ile w ogóle to rozważa?
buddyzm tego nie interpretuje - jeżeli już, to interpretują to w różny sposób buddyjscy nauczyciele. rzecz generalnie sprowadza się do tego, że jest możliwa komunikacja i zrozumienie w ramach sfery zmysłowej /trzeci wymiar/, a w niej istot sześciu światów.

pozdrawiam
:14:

ps
przypomnę :) temat tyczy się zmarłych i buddyzmu, a spirytyzm, może tu być jedynie dygresją /nie ten panel, nie ten dział, nie ten temat/

ps ps
QUOTE:
- "kolejne forum i ....aż strach zadać pytanie", (...)
jesteś tu incognito, jedyne czego możesz się tu bać, to samej siebie, znaczy, swych tendencji nawykowych, które niczym przepowiednia - ta wiesz, z samosprawdzających się - mówią np.: no tak, wiedziałam, że tak będzie. znowu to samo... no i tak będzie, skoro taka tendencja, to świat Cię przecież nie zawiedzie :oczami: a mną lepiej nie zawracać sobie uwagi, w sensie: zastanawiać się nad tym co też poeta miał na myśli - lepiej zapytać i nie tracić przestrzeni na jakieś takie wizje, chyba, że toczymy rozmowę w dziale towarzyskim :)

Statystyki: autor: kunzang — pt lis 10, 2017 19:59



Buddyzm Zen • Re: Przemijalność, a „absolut” w Zen.
10/11/2017
Chciałbym powrócić do tego tematu, bo po latach okazuje się, że wciąż gdzieś zaprząta mi głowę. W zen można napotkać takie stwierdzenia jak "uniwersalna jaźń", a także stwierdzenie, że jest "wieczna". Jak tego typu nauczanie ma się do buddyjskich nauk o anatta i anicca? Czym takie nauczanie różni się od monistycznego, vedantyjskiego rozumienia atmana?

Do powrotu zainspirował mnie poniższy cytat Ajahna Brahma:
QUOTE:
"When I was a teenager, I askd many christian teachers to explain the meaning of God. Either they would tell me what it was not or they would give me an answer that waa unintelligible. For example, they would say god is the "ineffable" or "the ultimate reality" or "the ground of all being" or "infinite consciousnes" or "the pure knowing". Later I asked many Buddhist teachers to explain the meaning of nibbana. Either they would tell me what it was not or they would give me an answer that was unintelligible. For instance they would say the nibbana is the "ineffable" or "the ultimate reality" or "the ground of all being" or "infinite consciousnes" or "the pure knowing". (...)

Some definitions of nibbana are plain oxymorons, such as, for example "nonmanifest consciousness", or attuning to the ungraspable. Consciousness is that essential part of the cognitive process that makes experience manifest, so nonmanifest consciousness, actually means nonmanifest manifesting or unconscious consciousness, which is nonsense. One can only attune to what is possible for the mind to grasp, so latter definition becomes "attuning to the unattunable", or "grasping the ungraspable". (...)

The underlying problem is that it is very embarassing to a Buddhist not to have clear idea of what nibbana is. It is like getting on a bus and not being quite sure where the bus is going. (...) So many Buddhists resort to obfuscation, meaning bamboozling their audience with unusual combinations of mystical-sounding phrases. (...) Experience tells us that, when one knows a thing well and has had frequent and direct experience of it, then one will be able to supply a clear, detailed and straightforward description. Mystification is the sure sign that the speaker doesn not know what they're talking about."
Co o tym sądzicie?

Tu dodam jeszcze artykuł będący dobrym punktem odniesienia do dyskusji: http://sasana.pl/vedanta-i-buddyzm

Statystyki: autor: Asti — pt lis 10, 2017 15:29



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
10/11/2017
QUOTE:
Istoty które pojawiają się we śnie czy na seansach spirytystycznych pochodzą ze świata głodnych duchów czyli pretów :)
Na jakiej podstawie tak twierdzisz ?

Statystyki: autor: Hansel — pt lis 10, 2017 12:57



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
10/11/2017
QUOTE:
witaj

QUOTE:
@kunzang, pytasz czy powyższy pogląd to na pewno buddyzm. Nie ma odpowiedzi.
skoro tak twierdzisz, to nie ma Twych pytań :oczami:

pozdrawiam
:14:
Przeczytałam Twoją odpowiedź i natychmiast w mojej głowie pojawiły się następujące myśli (za które z góry przepraszam, ale pozwolę je sobie przytoczyć) :
- "kolejne forum i ....aż strach zadać pytanie",
- "odpowiedział mi tak, żebym główkowała, co znaczy ta odpowiedź, bo ona pewno coś znaczy, i na pewno jest głęboka i mądra",
- "może zadałam głupie pytanie?"
- "odpowiedział mi tak, żebym uświadomiła sobie, że czytam niedokładnie i nic nie rozumiem"
- "odpowiedział mi tak, ponieważ szkoda mu było czasu, żeby coś wyjaśnić nowemu użytkownikowi i dać mu do zrozumienia, że jeśli chce pytać o buddyzm musi się jeszcze dużo nauczyć"

Te myśli, są zapewne bardzo pożyteczne, może to nawet sama Dharma? Przecież Ty wiesz najlepiej, że mowa wywołuje reakcję :niepewny: ?
Żałuję, że nie odpowiedziałeś mi jaśniej.
Jeśli znajdziesz czas i uznasz, że pytanie zostało zadane - odpowiedz - lub wskaż miejsce, gdzie taka odpowiedź :).

Pozdrawiam :)

Statystyki: autor: mag — pt lis 10, 2017 11:19



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
10/11/2017
Z rozważań nt. drugiego bardo:

"Jest to możliwe [by w tym czasie mieć świadomość]. Przykładem jak coś takiego może być możliwe może być: lecę samolotem na wysokości 10,000 metrów i następnie [ktoś] wkłada mi w lewą rękę papier i pióro w prawą i wyrzuca mnie z samolotu bez spadochronu, i powinienem napisać najpiękniejszy wiersz zanim spadnę na ziemię. Mogłoby to być możliwe, jest to być możliwe, ale jest to bardzo, bardzo trudne. Więc pamiętanie, że nie żyję i medytowanie i zrealizowanie, czyli bycie świadomym swej "natury umysłu," lub posiadanie współczucia dla wszystkich czujących istot, lub posiadanie oddania dla buddów i bodhisatwów oraz dla linii przekazu będzie czymś podobnym [do bycia wyrzuconym z samolotu i napisania wiersza w drodze w dół]; nie będzie to łatwe."

Eminencja Tai Situ Rinpocze w Toronto, w Kanadzie, 7 stycznia 1995 roku.

Statystyki: autor: Rafus — pt lis 10, 2017 03:10



Gompa • Re: Proszę o praktykę w intencji chorej córki
10/11/2017
:serce:

Statystyki: autor: leszek wojas — pt lis 10, 2017 00:30



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
09/11/2017
witaj

QUOTE:
@kunzang, pytasz czy powyższy pogląd to na pewno buddyzm. Nie ma odpowiedzi.
skoro tak twierdzisz, to nie ma Twych pytań :oczami:

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — czw lis 09, 2017 23:23



Dharma/Dhamma • Re: Duchy zmarłych a buddyzm
09/11/2017
QUOTE:
witam
QUOTE:
QUOTE:
Istoty które pojawiają się we śnie czy na seansach spirytystycznych pochodzą ze świata głodnych duchów czyli pretów :)
Pobyt w świecie pretów może trwać wiele eonów.
jesteś pewien, że to buddyzm, a nie hinduizm? :oczami:
na co tutaj, pewnie liczę? :oczami:

pozdrawiam
:14:
Dzień dobry,
Piszę na forum pierwszy raz, więc za nieporadność i ewentualne gafy przepraszam z góry :)

@kunzang, pytasz czy powyższy pogląd to na pewno buddyzm. Nie ma odpowiedzi.
Więc zwracam się z pytaniem do Ciebie, czy to jest pogląd buddyjski? Czy buddyzm uważa, że duchy wywoływane na seansach spirytystycznych pochodzą ze świata głodnych duchów?
Wydaje się, że niektóre seanse spirytystyczne są wiarygodne i dochodzi do kontaktu z innymi formami, które przekazują informacje. Jak to interpretuje buddyzm o ile w ogóle to rozważa?

Statystyki: autor: mag — czw lis 09, 2017 13:06



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/11/2017
Duże wirujące płatki śniegu,
podobne do skrzydeł aniołów.
Pada w ciszy za oknem.

Statystyki: autor: fifi — śr lis 08, 2017 05:47



Gompa • Re: Proszę o praktykę w intencji chorej córki
07/11/2017
:serce: :serce: :serce:

Statystyki: autor: Aditya — wt lis 07, 2017 12:19



Ogłoszenia • Re: Oko i Skarbiec... Dogen's Pure Standards... Reguła Zgromadzenia Mnichów..."Miska Ryżu" Kupię
04/11/2017
Oko i Skarbiec... Tom I - już kupiona tak więc obecnie treść ogłoszenia jest następująca: Dogen's Pure Standards for the Zen Community ,Reguła Zgromadzenia Mnichów Buddyjskich, Książki z wydawnictwa "Miska Ryżu" - Kupię

Statystyki: autor: MarekKubik — sob lis 04, 2017 23:47



Buddyzm Zen • Re: haiku
04/11/2017
QUOTE:
czy to dźwigniesz
zmęczony diabeł pyta
ja już nie mogę
:cooll:

czy to dźwigniesz
zmęczony atlas pyta
ja już nie mogę



chwalebna wojna trwa
zmęczeni tytani i bogowie
ludzie leżą pokotem

Statystyki: autor: kunzang — sob lis 04, 2017 12:09



Gompa • Re: Proszę o praktykę w intencji chorej córki
04/11/2017
Dziękuję

Statystyki: autor: stepowy jeż — sob lis 04, 2017 10:43



Buddyzm Zen • Re: haiku
04/11/2017
czy to dźwigniesz
zmęczony diabeł pyta
ja już nie mogę

Statystyki: autor: amogh — sob lis 04, 2017 09:41



Gompa • Re: Proszę o praktykę w intencji chorej córki
04/11/2017
KwanSeum Bosal :serce:

Statystyki: autor: Diamentum — sob lis 04, 2017 01:58



Gompa • Re: Proszę o praktykę w intencji chorej córki
04/11/2017
:serce:
om mani peme hung

Statystyki: autor: amogh — sob lis 04, 2017 00:35



Gompa • Re: Proszę o praktykę w intencji chorej córki
03/11/2017
Jeżu, wszystkiego dobrego dla Was :serce:
Zrobię praktykę Buddy Medycyny i Tsepame.


pozdrawiam serdecznie, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt lis 03, 2017 21:39



Gompa • Re: Proszę o praktykę w intencji chorej córki
03/11/2017
...om mała mate mahi moha e ma ho maje rupaje ta du du so ha
om mała mate mahi moha e ma ho maje rupaje ta du du so ha
om mała mate mahi moha e ma ho maje rupaje ta du du so ha...

Statystyki: autor: kunzang — pt lis 03, 2017 18:26



Gompa • Proszę o praktykę w intencji chorej córki
03/11/2017
aby wróciła do zdrowia

dziękuję

Statystyki: autor: stepowy jeż — pt lis 03, 2017 06:08



Ogłoszenia • Oko i Skarbiec... Dogen's Pure Standards... Reguła Zgromadzenia Mnichów..."Miska Ryżu" Kupię
02/11/2017
Oko i Skarbiec Prawdziwego Prawa - Tom 1 , Dogen's Pure Standards for the Zen Community ,Reguła Zgromadzenia Mnichów Buddyjskich, Książki z wydawnictwa "Miska Ryżu" - Kupię
kontakt email: marok33@gmail.com

Statystyki: autor: MarekKubik — czw lis 02, 2017 23:14



Media • Re: Osel Hita Torres - The reluctant lama
02/11/2017
Muszę odnaleźć ten link ,żeby wesprzeć film. To dla mnie bardzo ciekawa sprawa. Lama Jeszie zmarł jakoś wtedy, kiedy ja weszłam do buddyzmu. Spotkałam się wtedy całkiem przypadkiem ( ha ha) z jego uczniami, którzy wspominali go w najcieplejszych słowach. Z tego co mówili, był On kimś w rodzaju Tengi Rinpocze , bardzi ciepły o matczynej energii. Słyszałam też opowieść, jak to Lama Jeszie zwrócił się do swojej uczennicy z Hiszpanii, że wkrótce urodzi dziecko. Ponieważ miała już czworkę, powiedziała mu, że nie chce więcej dzieci. Tym niemniej zaszła w ciążę po śmierci Lamy , no i urodziła wkrótce Osela Tenzina.

Statystyki: autor: miluszka — czw lis 02, 2017 12:54



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
02/11/2017
Buddologia to dobry wybór. Poznasz różne podejścia, różne szkoły. Styl nauczania jest tu bardziej akademicki. Nitharta jest dla tych, którzy wybrali buddyzm mahajany. Studia znakomicie ułożone, po nich uzyskasz autentyczną wiedzę na temat buddyzmu według tybetańskich wzorów nauczania.

Statystyki: autor: miluszka — czw lis 02, 2017 12:39



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
31/10/2017
witaj

QUOTE:
QUOTE:
Istnieje jeszcze jeden istotny, wielce pozytywny czynnik maksymalnego uproszczenia i pozbawienia tradycji jej szat. Łatwiej wtedy przede wszystkim znaleźć podobieństwa między różnymi nurtami, ale też prościej porównać dany model postępowania z sekularnym i naukowym punktem widzenia.
Istnieje też jeden wielce negatywny czynnik takiego podejścia. Niektórzy biorą to co istotne w Dharmie, za to co autor nazwał "szatami kulturowo-wyznaniowymi". Odrzucają wtedy np. nauki o ponownych narodzinach, jako niepotrzebny bagaż przejęty przez buddyzm z kultury Indii.
no wiec właśnie :)
...i nie tylko to za tym idzie. natomiast w ramach tego, zmierza ku materializmowi, by dalej w konsekwencji popaść w nihilizm, a trzymając się tutaj tylko owego negowania już wymienionego /ciągłości tendencji nawykowych, manifestujących kolejne istoty/, a dodając negowanie wielowymiarowości istnienia /trzy wymiary i sześć światów istot ludzkich/, to jak dla mnie, to co pozakulturowe, kulturze przypisujemy, mieszając wymiary w braku z naszej strony zrozumienia, ponieważ duchowość u nas - ludzi zachodu - jakby nie patrzeć /uogólniam, rzecz jasna/, jest i interesowna i materialna i musi być coś, co ją zwieńcza.
z drugiej strony, gdzieś w podtekście, bóg, sprawiedliwość /cokolwiek to znaczy/ zaczyna coś znaczyć, czyli mechanizm projekcji boga w wymiar karmy: karma nierychliwa ale sprawiedliwa - znaczy, skrzywdziłeś mnie, będziesz skrzywdzonym... wtedy mówię: Milarepa odszedł w nirvanę przy życiu trupami za swą sprawą znaczonym :oczami:

wracając do serio :luka: brakuje mi Ciebie na forum, cieszę się, że bywasz i rzekniesz, dzięki :)

pozdrawiam
:14:

ps
...no i w tle mam: ''wolność od duchowego materializmu'', czogyama Trungpy Rinpocze - wszystkim buddystom polecam ją serdecznie

ps ps
- Ty kiedyś rzekłeś na forum, coś wg mnie znamiennego, parafrazuję: praktyki buddyjskie, to nie są techniki

ps ps ps
nauki o ponownych narodzinach są starsze niż bagaż kulturowy indii i jak dla mnie, to nie bagaż kulturowy jest, a wymiar, który pretenduje na przestrzeni wieków do miana wiedzy o człowieku /i bywa różny/

Statystyki: autor: kunzang — wt paź 31, 2017 19:19



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
31/10/2017
QUOTE:
Istnieje jeszcze jeden istotny, wielce pozytywny czynnik maksymalnego uproszczenia i pozbawienia tradycji jej szat. Łatwiej wtedy przede wszystkim znaleźć podobieństwa między różnymi nurtami, ale też prościej porównać dany model postępowania z sekularnym i naukowym punktem widzenia.
Istnieje też jeden wielce negatywny czynnik takiego podejścia. Niektórzy biorą to co istotne w Dharmie, za to co autor nazwał "szatami kulturowo-wyznaniowymi". Odrzucają wtedy np. nauki o ponownych narodzinach, jako niepotrzebny bagaż przejęty przez buddyzm z kultury Indii.

Statystyki: autor: piotr — wt paź 31, 2017 13:28



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
31/10/2017
Miało być na początku decyzji o oddaniu więcej tych książek, ale zdecydowałem, że nie od razu.

Statystyki: autor: karuna — wt paź 31, 2017 12:46



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
31/10/2017
Po co dałeś punkt szósty, skoro książek jest tylko pięć?

Statystyki: autor: Rafus — wt paź 31, 2017 00:32



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
30/10/2017
''Różne religijne tradycje, gdy pozbawić je szat kulturowo-wyznaniowych oraz innych ozdób, wyjawiają proste, bezpośrednie i praktyczne piękno. Dostęp do niego ma każdy, niezależnie od kulturowej przynależności. Nie potrzeba ku temu żadnych przygotowań ani znajomości religijnych i kulturowych mitologii, jak ma to miejsce w nauce, gdy wkraczamy w obszar badań którejś z jej gałęzi.

Nie chcę przez to powiedzieć, że jestem przeciwny tradycji łączenia się z linią przekazu danych nauk i praktyk. Bogata i wspaniała symbolika czynności rytualnych, liturgii i religijnej wiary może wzbogacić skalę pojedynczych doświadczeń. Twierdzę tylko, że nie jest to jedyna droga dojścia do zasadniczych aspektów przekształcających praktyk duchowych. Tak czy siak zresztą im jesteśmy bliżej mądrości praktykowanej tradycji, tym mniej ważne są rytuały i liturgia.

Istnieje jeszcze jeden istotny, wielce pozytywny czynnik maksymalnego uproszczenia i pozbawienia tradycji jej szat. Łatwiej wtedy przede wszystkim znaleźć podobieństwa między różnymi nurtami, ale też prościej porównać dany model postępowania z sekularnym i naukowym punktem widzenia.''

cytat pochodzi z: Jackson Peterson - ''Naturalna radość istnienia''

Statystyki: autor: kunzang — pn paź 30, 2017 22:21



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
30/10/2017
Cześć

Jest ogłoszenie nadal aktualne, książka idzie do Ciebie. :)

pozdrawiam
k

Statystyki: autor: karuna — pn paź 30, 2017 09:21



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
30/10/2017
Cześć karuna :shake2:

Jeśli jeszcze aktualne, poproszę "Tybetańska Joga Snu i Śnienia" :D

Statystyki: autor: maximus — pn paź 30, 2017 09:11



Buddyzm Zen • Re: haiku
30/10/2017
w sztormową wichurę przystani
spokojnej pragniesz, w czasie ciszy,
niech targa niech wieje

Statystyki: autor: fifi — pn paź 30, 2017 08:00



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
29/10/2017
QUOTE:
Składam pokłon twojej kobiecej intuicji, myślę że trafiłaś w sedno problemu. :)
;)

QUOTE:
pytanie tylko - czy są jakieś miejsca w Europie, w których mógłbym te studia w sposób usystematyzowany podjąć?

W Krakowie na przykład.
Podpięte są, co prawda, pod kulturoznawstwo, ale moim zdaniem, to bardzo dobry pomysł, bo daje różne punkty odniesienia.

http://www.psc.uj.edu.pl/kandydaci/buddologia
http://www.psc.uj.edu.pl/studenci/program-studiow


A może sam buddyzm tybetański tutaj?

http://www.marpa.pl/pl-pl/o-nas
http://www.marpa.pl/pl-pl/nitartha


Popatrz, podzwoń, popytaj. :)
Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — ndz paź 29, 2017 18:44



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
29/10/2017
QUOTE:
QUOTE:
Szczególnie w świetle tekstów palijskich optyka trochę zmienia się i pozostaje przeczucie, że nie każda droga, nawet w ramach szeroko pojmowanego buddyzmu wiedzie do pełnego oświecenia, opisanego w pierwotnych tekstach.

Asti, nie ma jednego buddyzmu, jeśli taki chcesz stworzyć w swoim umyśle, to musisz wziąć pod uwagę trzy obroty kołem Dharmy, ale to jest punkt widzenia Mahajany, Theravadinowie takiego nie będą mieli, bo nie zajmują się tym, jak buddyzm rozwijał się dalej (w Tybecie), nauczanie opierają na wczesnej fazie jego rozwoju. I moim zdaniem, kwestie porównawcze nibbana / nirwana / przebudzenie / oświecenie, jeśli są w jakiś sposób istotne, to nie dlatego, że ważą na wyborze praktyki, a dlatego, że perspektywa danej szkoły deteminuje język, którym w tej szkole się naucza, a zrozumienie języka jest podstawą dla praktyki. Uczniowie nie potrzebują dyskusji akademickich o różnicach w rozumieniu nibbany/nirwany, bo nie piszą doktoratów, z tego samego powodu nie potrzebują dogłębnych, skomplikowanych wyjaśnień, dlaczego Mahajana, choć wywiedziona z tych samych nauk, co Theravada, wykracza poza nie, dodając 'coś' od siebie. Wystarczy im pewność, że to 'coś' nie traci ścisłego związku z tymi naukami, aczkolwiek logicznie wyprowadzone zostaje w nieco inny sposób. Żeby dowieść, że sposób ten był nieuprawniony, trzeba naprawdę wiele postudiować, jednak w miarę pogłębiania studiów, paradoksalnie, może się okazać, że sposób jest ok.


QUOTE:
Wydaje mi się, że ta obawa przed "związaniem się" z jakąś grupą, jest pierwotna, a potem po prostu umysł próbuje znaleźć racjonalny powód by się wycofać.

Coś mi intuicja podpowiada, że to są jednak Twoje potrzeby intelektualne, że chcesz mieć intelektualną pewność wyboru, intelektualne jego uzasadnienie. Może w takim razie po prostu weź się za porządne studia nad buddyzmem? Najgorsze, co możesz zrobić, to wszystko wsadzić do jednego worka, pomieszać - to są różne metody, różne narzędzia i odmienne języki, jeśli chciałbyś tłumaczyć jedno na drugie, to tak się nie da.

Weź także pod uwagę, że intelektualne potrzeby przejawiają się nierzadko pod postacią ukrytej niechęci do autorytetów z zewnątrz. I tu pojawia się taki paradoks, bo z jednej strony człowiek dobrze się czuje z tym, co sam wie, a z drugiej, jeśli chce się rozwijać, musi czasem uznać (przynajmniej na chwilę/dwie, dopóki nie sprawdzi), że inni wiedzą więcej i lepiej. Czyli, krótko mówiąc, musi zaryzykować próbę spojrzenia na ludzi/świat cudzymi oczyma i zobaczyć, co z tego wynika dla niego samego. Czasy nie są najlepsze pod tym względem, intensyfikacja procesów informacyjnych spowodowała niemałe zamieszanie w kwestii autorytetów.


Pozdrawiam, gt
Hej GreenTea,

Składam pokłon twojej kobiecej intuicji, myślę że trafiłaś w sedno problemu. :)
Od jakiegoś czasu przyglądam się tekstom źródłowym z różnych tradycji na własną rękę, pytanie tylko - czy są jakieś miejsca w Europie, w których mógłbym te studia w sposób usystematyzowany podjąć?
Do tego zamieszania informacyjnego, o którym wspominasz, dochodzą jeszcze tzw. przekazy rodzinne, a jak się całe życie było uczonym, żeby nie ufać nikomu, a w szczególności duchownym, to trochę ciężko się odprogramować.

Statystyki: autor: Asti — ndz paź 29, 2017 08:50



Buddyzm Zen • Re: haiku
29/10/2017
roztrwoniłam ją
minuta po minucie
ach, co za błogość!

Statystyki: autor: Diamentum — ndz paź 29, 2017 03:58



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
28/10/2017
QUOTE:
Szczególnie w świetle tekstów palijskich optyka trochę zmienia się i pozostaje przeczucie, że nie każda droga, nawet w ramach szeroko pojmowanego buddyzmu wiedzie do pełnego oświecenia, opisanego w pierwotnych tekstach.

Asti, nie ma jednego buddyzmu, jeśli taki chcesz stworzyć w swoim umyśle, to musisz wziąć pod uwagę trzy obroty kołem Dharmy, ale to jest punkt widzenia Mahajany, Theravadinowie takiego nie będą mieli, bo nie zajmują się tym, jak buddyzm rozwijał się dalej (w Tybecie), nauczanie opierają na wczesnej fazie jego rozwoju. I moim zdaniem, kwestie porównawcze nibbana / nirwana / przebudzenie / oświecenie, jeśli są w jakiś sposób istotne, to nie dlatego, że ważą na wyborze praktyki, a dlatego, że perspektywa danej szkoły deteminuje język, którym w tej szkole się naucza, a zrozumienie języka jest podstawą dla praktyki. Uczniowie nie potrzebują dyskusji akademickich o różnicach w rozumieniu nibbany/nirwany, bo nie piszą doktoratów, z tego samego powodu nie potrzebują dogłębnych, skomplikowanych wyjaśnień, dlaczego Mahajana, choć wywiedziona z tych samych nauk, co Theravada, wykracza poza nie, dodając 'coś' od siebie. Wystarczy im pewność, że to 'coś' nie traci ścisłego związku z tymi naukami, aczkolwiek logicznie wyprowadzone zostaje w nieco inny sposób. Żeby dowieść, że sposób ten był nieuprawniony, trzeba naprawdę wiele postudiować, jednak w miarę pogłębiania studiów, paradoksalnie, może się okazać, że sposób jest ok.


QUOTE:
Wydaje mi się, że ta obawa przed "związaniem się" z jakąś grupą, jest pierwotna, a potem po prostu umysł próbuje znaleźć racjonalny powód by się wycofać.

Coś mi intuicja podpowiada, że to są jednak Twoje potrzeby intelektualne, że chcesz mieć intelektualną pewność wyboru, intelektualne jego uzasadnienie. Może w takim razie po prostu weź się za porządne studia nad buddyzmem? Najgorsze, co możesz zrobić, to wszystko wsadzić do jednego worka, pomieszać - to są różne metody, różne narzędzia i odmienne języki, jeśli chciałbyś tłumaczyć jedno na drugie, to tak się nie da.

Weź także pod uwagę, że intelektualne potrzeby przejawiają się nierzadko pod postacią ukrytej niechęci do autorytetów z zewnątrz. I tu pojawia się taki paradoks, bo z jednej strony człowiek dobrze się czuje z tym, co sam wie, a z drugiej, jeśli chce się rozwijać, musi czasem uznać (przynajmniej na chwilę/dwie, dopóki nie sprawdzi), że inni wiedzą więcej i lepiej. Czyli, krótko mówiąc, musi zaryzykować próbę spojrzenia na ludzi/świat cudzymi oczyma i zobaczyć, co z tego wynika dla niego samego. Czasy nie są najlepsze pod tym względem, intensyfikacja procesów informacyjnych spowodowała niemałe zamieszanie w kwestii autorytetów.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — sob paź 28, 2017 20:13



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
27/10/2017
witaj
QUOTE:
Myślę że się nie zrozumieliśmy.
(...) Kiedy mówię o obawach dotyczących sanghi, to myślę głównie o odstraszających kwestiach takich jak wewnętrzna walka o władzę, sekciarskie podejście, skandale seksualne - wszystko to kładzie cień na naukach, a w takich nieufnych ludziach jak ja, budzi zazwyczaj chęć jak najszybszego brania nóg za pas.
...a jednak - do wizji się odnoszę /to nie są przecież Twe przeżycia, a już kładą się cieniem - jeszcze nie wiesz, a już wiesz i ludzi ze ścieżką mieszasz/. ale dobrze, jak uważasz :)
QUOTE:
Szczególnie w świetle tekstów palijskich optyka trochę zmienia się i pozostaje przeczucie, że nie każda droga, nawet w ramach szeroko pojmowanego buddyzmu wiedzie do pełnego oświecenia, opisanego w pierwotnych tekstach.
w świetle tekstów palijskich bywają różne przemyślenia - np takie: budda patrzy na pogrom
ścieżka to jedno, a ludzie to drugie.
QUOTE:
Z biegiem lat, mam wrażenie że pytań coraz więcej a odpowiedzi coraz mniej...
to normalne - pytanie, kiedy wreszcie ulegnie to wyczerpaniu /?/
a może lepiej pozostać w niezdecydowaniu i w mnożących się pytaniach - wtedy żadnej straty nie będzie, nie ma decyzji, nie ma błędu. no i jest staranie się :oczami:

powodzenia :)
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt paź 27, 2017 22:27



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
27/10/2017
QUOTE:
witam

QUOTE:
Piszę, bo od dłuższego czasu borykam się z pewnym kłopotem. Medytuję mniej lub bardziej regularnie od ponad 10 lat, uczestniczyłem w wielu dwudniowych i jednym 7-dniowym odosobnieniu medytacyjnym... Jednak za każdym razem, gdy wydaje mi się, że znalazłem swoją szkołę czy drogę, budzi się we mnie ogromny strach. Zaczynam zastanawiać się, czy to na pewno właściwy wybór, przyglądać się ludziom, a jak wiadomo, ludzie wszędzie są niedoskonali i zawsze znajdę jakąś wadę lub kontrowersje w sandze, która skutecznie umożliwi mi odroczenie decyzji.
to jakieś nieporozumienie jest :oczami:
chcesz podążać ścieżką ku ustaniu cierpienia, czy być w gronie tych, którzy mają zbliżone do Ciebie poglądy i odpowiadają Twym wizjom jacy powinni być w związku z tym, że deklarują coś takiego jak Ty, i że będzie wtedy cacy? :luka:
ścieżka zaczyna się i kończy w samotności - sanga jest wsparciem wtedy, gdy jest się wolnym od oczekiwań, a co jest rdzeniem ścieżki. znaczy, ludzie to jedno, a Twe lęki to drugie - sanga jest zwierciadłem... ludzie są nieważni, to Twe lęki, Twe wizje i tylko Ty jesteś za nie odpowiedzialnym, jak każdy - wystarczy zostawić w spokoju ludzi, rinpocze itp, i stanąć twarzą w twarz ze swymi lękami jako własnymi demonami i robi się ciekawie - wtedy zaczyna się ścieżka, jak dla mnie :]

pozdrawiam
:14:

ps
jesteś świadom/?/, że przez kogoś tam w sandze, możesz być tak samo jak innych postrzegasz, postrzeganym - i to tak zupełnie od czapy, jakiś lęk wg kogoś w nim wyzwalać :|
QUOTE:
Chciałbym się zapytać, czy ktoś z was kiedyś miał podobny problem? I jak sobie z nim poradził?
to nie jest problem - tu nie ma sobie z czym radzić... wystarczy przestać generować wizje na temat innych /zwłaszcza tych, których uważamy za fe/, a potraktować ich niczym zwierciadło /i innym o swym podejściu nie paplać/. następnie nie jest lekko, nie jest miło, ale warto, ponieważ w tunelu zawsze widać... gdzieś tam, światło :oczami:
Hej Kunzang,

Myślę że się nie zrozumieliśmy. Czy nieporozumieniem jest to, że mam wątpliwości? Myślę, że gdybym wiedział dokładnie jaką ścieżkę wybrać, sangha byłaby już drugorzędną sprawą. Oswoiłem się już z tym, że ludzie niekoniecznie muszą spełniać moje oczekiwania. Nie obmawiałem nigdy nikogo, ani też nie było moją intencją nikogo oceniać. Kiedy mówię o obawach dotyczących sanghi, to myślę głównie o odstraszających kwestiach takich jak wewnętrzna walka o władzę, sekciarskie podejście, skandale seksualne - wszystko to kładzie cień na naukach, a w takich nieufnych ludziach jak ja, budzi zazwyczaj chęć jak najszybszego brania nóg za pas. A w momencie, gdy znajdę już godnego zaufania nauczyciela i sanghę, pozostaje jeszcze kwestia wyboru ścieżki (dzogczen, wadżrajana, mahajana, theravada), która byłaby najlepsza dla mnie. Szczególnie w świetle tekstów palijskich optyka trochę zmienia się i pozostaje przeczucie, że nie każda droga, nawet w ramach szeroko pojmowanego buddyzmu wiedzie do pełnego oświecenia, opisanego w pierwotnych tekstach. Z biegiem lat, mam wrażenie że pytań coraz więcej a odpowiedzi coraz mniej...

Co do patrzenia wgłąb siebie i obserwowania leków, to od dłuższego czasu to robię i wiem, że to mój umysł w dużej mierze generuje te problemy. Wydaje mi się jednak, że ta droga bez nauczyciela czy sanghi może mnie zwieść na manowce. I problem się zapętla.

Na koniec chciałby poprosić o wyrozumiałość, bo zwracam się do was - starszych, bardziej doświadczonych na Drodze - z prośbą o pomoc. Chciałbym móc jakoś rozwiązać swoją zagwozdkę. Może się komuś wydać śmieszna, wydumana albo irytująca, ale dla mnie to ważna sprawa.

Statystyki: autor: Asti — pt paź 27, 2017 22:13



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
27/10/2017
QUOTE:
QUOTE:
Trochę męczy mnie ta moja karma "wiecznego tułacza", a z drugiej strony ten strach przed zagrzaniem gdzieś miejsca wydaje się silniejszy ode mnie.

Cześć, Asti :)

dobrze by było odróżnić dwie rzeczy od siebie: reakcję na nauczyciela od reakcji na ludzi, którzy praktykują pod okiem nauczyciela. Niby te rzeczy jakoś się ze sobą wiążą, bo określony typ nauczyciela przyciąga określony typ ludzi, ale nie są absolutnie tożsame. I ja zaczęłabym od zbadania związku z nauczycielem, na ile jest silny, czyli na ile osoba nauczyciela budzi w Tobie ciekawość, chęć powtórnego spotkania, a sposób wykładania przez niego nauk trafia do przekonania (pozostaje zgodny z Twoim własnym sposobem myślenia lub bardzo Cię inspiruje). Jeśli nic szczególnego się tutaj nie wyłania, nie robiłabym niczego na siłę aż do czasu, gdy nie nabierzesz pewności. Inną sprawą jest natomiast kwestia praktykującej grupy i relacji z nią, ale, moim zdaniem, można tę kwestię rozważyć dopiero po wyborze nauczyciela. Projektowanie na nauczyciela negatywnych cech jego uczniów i uzależnianie wyboru od tychże właśnie nie jest najlepszym pomysłem.


Ja nie miałam takich problemów, ale nie znaczy, że obeszło się bez kryzysów w obu typach relacji, no niestety, nie wszystko w praktyce wygląda tak różowo, jakby się chciało, jest to raczej sztuka możliwego.


Pozdrawiam, gt

Hej,

No więc, u mnie sprawy mają się tak, że z niektórymi nauczycielami odczuwam silny związek (niektórzy nawet we śnie udzielali mi wskazówek, co ponoć w buddyzmie tybetańskim jest znaczącą kwestią). Kiedyś bardzo inspirowały mnie teksty tybetańskie, potem zen, ostatnio zagłębiam się głównie w literaturę Theravadyjską i te nauki zdają się do mnie najbardziej przemawiać. Jednak, w momencie kiedy mam podjąć wybór pojawiają się wątpliwości - czy to dotyczące samej doktryny lub jej elementów, czy też poszczególnych nauczycieli. Wydaje mi się, że ta obawa przed "związaniem się" z jakąś grupą, jest pierwotna, a potem po prostu umysł próbuje znaleźć racjonalny powód by się wycofać.

Swojego czasu to samo powiedział mi Dzigar Kongtrul Rinpocze, z którym miałem szczęście osobiście rozmawiać - powiedział mi "take your time". Tyle że to tak trwa od lat, a ja ciągle czuję się w pewnym sensie "bezpański". Staram się podążać szlachetną ośmioraką ścieżką, trzymam się wskazań, ale jak przychodzi do bardziej złożonych kwestii - to zupełnie nie wiem, w którym kierunku iść.

Statystyki: autor: Asti — pt paź 27, 2017 22:02



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
27/10/2017
witam

QUOTE:
Piszę, bo od dłuższego czasu borykam się z pewnym kłopotem. Medytuję mniej lub bardziej regularnie od ponad 10 lat, uczestniczyłem w wielu dwudniowych i jednym 7-dniowym odosobnieniu medytacyjnym... Jednak za każdym razem, gdy wydaje mi się, że znalazłem swoją szkołę czy drogę, budzi się we mnie ogromny strach. Zaczynam zastanawiać się, czy to na pewno właściwy wybór, przyglądać się ludziom, a jak wiadomo, ludzie wszędzie są niedoskonali i zawsze znajdę jakąś wadę lub kontrowersje w sandze, która skutecznie umożliwi mi odroczenie decyzji.
to jakieś nieporozumienie jest :oczami:
chcesz podążać ścieżką ku ustaniu cierpienia, czy być w gronie tych, którzy mają zbliżone do Ciebie poglądy i odpowiadają Twym wizjom jacy powinni być w związku z tym, że deklarują coś takiego jak Ty, i że będzie wtedy cacy? :luka:
ścieżka zaczyna się i kończy w samotności - sanga jest wsparciem wtedy, gdy jest się wolnym od oczekiwań, a co jest rdzeniem ścieżki. znaczy, ludzie to jedno, a Twe lęki to drugie - sanga jest zwierciadłem... ludzie są nieważni, to Twe lęki, Twe wizje i tylko Ty jesteś za nie odpowiedzialnym, jak każdy - wystarczy zostawić w spokoju ludzi, rinpocze itp, i stanąć twarzą w twarz ze swymi lękami jako własnymi demonami i robi się ciekawie - wtedy zaczyna się ścieżka, jak dla mnie :]

pozdrawiam
:14:

ps
jesteś świadom/?/, że przez kogoś tam w sandze, możesz być tak samo jak innych postrzegasz, postrzeganym - i to tak zupełnie od czapy, jakiś lęk wg kogoś w nim wyzwalać :|
QUOTE:
Chciałbym się zapytać, czy ktoś z was kiedyś miał podobny problem? I jak sobie z nim poradził?
to nie jest problem - tu nie ma sobie z czym radzić... wystarczy przestać generować wizje na temat innych /zwłaszcza tych, których uważamy za fe/, a potraktować ich niczym zwierciadło /i innym o swym podejściu nie paplać/. następnie nie jest lekko, nie jest miło, ale warto, ponieważ w tunelu zawsze widać... gdzieś tam, światło :oczami:

Statystyki: autor: kunzang — pt paź 27, 2017 21:22



Wasze pierwsze pytania • Re: Strach przed wybraniem ścieżki
27/10/2017
QUOTE:
Trochę męczy mnie ta moja karma "wiecznego tułacza", a z drugiej strony ten strach przed zagrzaniem gdzieś miejsca wydaje się silniejszy ode mnie.

Cześć, Asti :)

dobrze by było odróżnić dwie rzeczy od siebie: reakcję na nauczyciela od reakcji na ludzi, którzy praktykują pod okiem nauczyciela. Niby te rzeczy jakoś się ze sobą wiążą, bo określony typ nauczyciela przyciąga określony typ ludzi, ale nie są absolutnie tożsame. I ja zaczęłabym od zbadania związku z nauczycielem, na ile jest silny, czyli na ile osoba nauczyciela budzi w Tobie ciekawość, chęć powtórnego spotkania, a sposób wykładania przez niego nauk trafia do przekonania (pozostaje zgodny z Twoim własnym sposobem myślenia lub bardzo Cię inspiruje). Jeśli nic szczególnego się tutaj nie wyłania, nie robiłabym niczego na siłę aż do czasu, gdy nie nabierzesz pewności. Inną sprawą jest natomiast kwestia praktykującej grupy i relacji z nią, ale, moim zdaniem, można tę kwestię rozważyć dopiero po wyborze nauczyciela. Projektowanie na nauczyciela negatywnych cech jego uczniów i uzależnianie wyboru od tychże właśnie nie jest najlepszym pomysłem.


Ja nie miałam takich problemów, ale nie znaczy, że obeszło się bez kryzysów w obu typach relacji, no niestety, nie wszystko w praktyce wygląda tak różowo, jakby się chciało, jest to raczej sztuka możliwego.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt paź 27, 2017 18:15



Wasze pierwsze pytania • Strach przed wybraniem ścieżki
27/10/2017
Witam serdecznie,

Piszę, bo od dłuższego czasu borykam się z pewnym kłopotem. Medytuję mniej lub bardziej regularnie od ponad 10 lat, uczestniczyłem w wielu dwudniowych i jednym 7-dniowym odosobnieniu medytacyjnym... Jednak za każdym razem, gdy wydaje mi się, że znalazłem swoją szkołę czy drogę, budzi się we mnie ogromny strach. Zaczynam zastanawiać się, czy to na pewno właściwy wybór, przyglądać się ludziom, a jak wiadomo, ludzie wszędzie są niedoskonali i zawsze znajdę jakąś wadę lub kontrowersje w sandze, która skutecznie umożliwi mi odroczenie decyzji.

Jestem już oczytany w publikacjach buddyjskich, byłem na wykładach nauczycieli tybetańskich i zen, oglądałem wiele wykładów nauczycieli theravady. Nigdzie nie znalazłem takiej klarowności i logiki jak w książkach Ajahna Brahma, takiej prostoty i życiowości, jak w dziełach mistrzów zen, takiej mocy i naturalności, jak u Namkhaia Norbu Rinpocze. Otrzymałem też przekazy i inicjacje w ramach niektórych ze ścieżek, nie zmieniło to jednak mojego podejścia. Próbowałem nawet rozmawiać o tym z psychologiem, ale z racji niezrozumienia specyfiki buddyjskiej drogi, ciężko było mi uzyskać jakąś sensowną poradę. Trochę męczy mnie ta moja karma "wiecznego tułacza", a z drugiej strony ten strach przed zagrzaniem gdzieś miejsca wydaje się silniejszy ode mnie.

Chciałbym się zapytać, czy ktoś z was kiedyś miał podobny problem? I jak sobie z nim poradził?

Statystyki: autor: Asti — pt paź 27, 2017 15:39



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
26/10/2017
witaj

QUOTE:
Sorry, myślałem, że to jest tutaj taki dział do tego obszerny, do zakładania tematów podobnych do tego.
...
bo jest - informuję Ciebie tylko, że jest też temat temu poświęcony. nie masz za co przepraszać.

pozdrawiam
:14:

ps
po tylu latach istnienia forum już raczej trudno jest założyć jakiś świeży temat

Statystyki: autor: kunzang — czw paź 26, 2017 22:14



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
26/10/2017
QUOTE:
jak dla mnie, to wynika
Chciałem to podkreślić, bo dostałem PW z pytaniem ile...

QUOTE:
a i jest nawet specjalny temat temu poświęcony: Oddam w dobre ręce książki
Sorry, myślałem, że to jest tutaj taki dział do tego obszerny, do zakładania tematów podobnych do tego.
...

pozdrawiam
k

Statystyki: autor: karuna — czw paź 26, 2017 21:50



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
26/10/2017
witaj
QUOTE:
Może nie wynika to z treści pierwszego posta...
jak dla mnie, to wynika - heh... a i jest nawet specjalny temat temu poświęcony: Oddam w dobre ręce książki :luka:

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — czw paź 26, 2017 21:36



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
26/10/2017
Może nie wynika to z treści pierwszego posta...

Podkreślam, że oddaję je w dobre ręce i nie chcę nic w zamian. :)

pozdrawiam
k

Statystyki: autor: karuna — czw paź 26, 2017 21:12



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
26/10/2017
QUOTE:
Poproszę o "Strzepując popiół na Buddę"
Jest Twoja. :)

Dzięki

k

Statystyki: autor: karuna — czw paź 26, 2017 19:53



Ogłoszenia • Re: Oddam książki.
26/10/2017
Poproszę o "Strzepując popiół na Buddę"

:namaste:

Statystyki: autor: dharmozjad — czw paź 26, 2017 15:58



Buddyzm Zen • Re: haiku
26/10/2017
pofrunęły lecz
nie gołębie, to wrony
wracają do gniazd

Statystyki: autor: Diamentum — czw paź 26, 2017 11:01



Ogłoszenia • Oddam książki.
26/10/2017
Chciałbym oddać 5 książek dla 5-ciu chętnych.

Wybrałem z mniej więcej różnej tematyki i mam nadzieję, że 5 poniżej wpisanych w kolejnych postach osób otrzyma z tego korzyść i pomoc w ich praktyce. :)

Proszę o post odnoszący się do konkretnej książki poniżej. Kto pierwszy ten lepszy. Jest to 5 książek i mam nadzieję wielką, że znajdzie się 5 osób.
Później się skontaktuję przez PW albo można od razu śmiało do mnie pisać. Prześlę pocztą lub oddam osobiście.

pozdrawiam

1. Trzy Filary Zen
2. Czas na Współczucie
3. Tybetańska Joga Snu i Śnienia
4. Moc współczucia
5. Strzepując Popiół na Buddę

6.......

Proszę jedynie o dbanie te książki.
:)

k

Statystyki: autor: karuna — śr paź 25, 2017 23:47



Wasze pierwsze pytania • Re: Schronienie
25/10/2017
witaj

QUOTE:
Z pewnością przyjęcie schronienia to czynienie związku z nauczycielem i bym raczej takowego szukał Mistrza Zen by z nim praktykować.
proponuję, poczytaj posty Agniete, by mieć jasność, jak to jest z zen u Niej.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — śr paź 25, 2017 20:49



Gdzie jest EGO? > PL > Forum >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: http://www.e-budda.pl/link/347828 sLink