Forum

Forum

 

jeśli jesteś gotów .... zapraszamy na forum: forum.e-budda.pl

 



Buddyzm Tybetański • Re: Sogyal Rinpocze
18/08/2017
Obrazek

''Spójrzmy prawdzie w oczy; nikt nigdy nie znajdzie trwałego zadowolenia i spokoju w oczarowaniu, uzależnieniu, zmysłowości czy nawet w romantycznym przywiązaniu. Czasem nawet bardziej przywiązujemy się do bólu niż do przyjemności. Tak mocno tkwimy w doskonale znanej rutynie szkodliwych związków, że nie wiemy, jak ją porzucić i ruszyć dalej, chociaż oczywiste jest, że leżałoby to w naszym interesie.''
- Sogyal Rinpocze

.............
ps
QUOTE:
tylko czekać aż 'postępowi' zakażą gołych dakiń i fallusów Kunleya :|
dakinie to jedno a fallusy kunleja to drugie, to drugie jest na miarę danych czasów /po kiego demona dzisiaj komu kunley jakiś?... kolejny :oczami: bo sami kunleye już wokół :cool: /, no a to pierwsze jest nagim czasem :]

Statystyki: autor: kunzang — pt sie 18, 2017 01:03



Buddyzm Tybetański • Re: Sogyal Rinpocze
17/08/2017
QUOTE:
"Oane Bijlsma
He said: “Look! Look!”, as he showed an image of a Tibetan deity with an enormous erection, a fat, veined erection, forcing me to watch."
tylko czekać aż 'postępowi' zakażą gołych dakiń i fallusów Kunleya :|

Statystyki: autor: Rafus — śr sie 16, 2017 23:33



Ogłoszenia • Elias Capriles (Wspólnota Dzogczen) w Warszawie, 20-27. września 2017 r.
15/08/2017
Drodzy,

mamy przyjemność zaprosić wszystkich, którzy otrzymali przekaz stanu Gurujogi od naszego Nauczyciela, Czögjala Namkhai Norbu Rinpocze, na retrit poświęcony naukom i praktyce poziomu podstawowego Santi Maha Sanghi. Retrit prowadzić będzie Elias Capriles, wenezuelski instruktor Santi Maha Saghi i człowiek, który praktykuje Wadźrajanę od połowy lat siedemdziesiątych.

Plan retritu taki:

20.09 (środa) – 17.00-18.30 sesja SMS (gompa Namdagling, ul. Drużynowa 3 m. 1A)
20.09 (środa) – 19.30 pudża z okazji nowiu (gompa)

21.09 (czwartek) – 17.00-18.30 sesja SMS (gompa)
21.09 (czwartek) – 18.45-20.15 sesja SMS (gompa)

22.09 (piątek) – 17.00-18.30 sesja SMS (gompa)
22.09 (piątek) – 18.45-20.15 sesja SMS (gompa)

23.09 (sobota) – 10.30-12.00 sesja pytań i odpowiedzi (gompa)
23.09 (sobota) – 12.30-14.00 sesja pytań i odpowiedzi (gompa)
23.09 (sobota) – 15.30-17.00 sesja pytań i odpowiedzi (gompa)
23.09 (sobota) – 17.30-19.00 sesja pytań i odpowiedzi (gompa)

(Pytania można będzie zadawać Eliasowi na miejscu, najlepiej jednak byłoby, gdybyście napisali je – po angielsku – na kartkach, które organizatorzy będą zbierać po sesjach w środę, czwartek i piątek.)

24.09 (niedziela) – 10.30-12.00 wykład otwarty (także dla osób bez przekazu): Podstawa, Ścieżka i Owoc w Sutrajanie (Muzeum Azji i Pacyfiku, ul. Solec 24)
24.09 (niedziela) – 12.30-14.00 wykład otwarty (także dla osób bez przekazu): Podstawa, Ścieżka i Owoc w Wadźrajanie (Muzeum Azji i Pacyfiku)
24.09 (niedziela) – 15.30-17.00 wykład otwarty (także dla osób bez przekazu): Psychologia transpersonalna i pogląd Dzogczen (Muzeum Azji i Pacyfiku)
24.09 (niedziela) – 18.00-20.00 spotkanie otwarte (także dla osób bez przekazu): kilka słów o Wspólnocie Dzogczen i Santi Maha Sandze (najprawdopodobniej gompa, choć miejsce jeszcze do potwierdzenia)

25.09 (poniedziałek) – 17.00-18.30 sesja SMS (gompa)
25.09 (poniedziałek) – 18.45-20.15 sesja SMS (gompa)

26.09 (wtorek) – 17.00-18.30 sesja SMS (gompa)
26.09 (wtorek) – 18.45-20.15 sesja SMS (gompa)

27.09 (środa) – 17.00-18.30 sesja SMS (gompa)
27.09 (środa) – 19.30 pudża poretritowa i króciutka impreza (gompa)

Gompa jest tu:

https://www.google.pl/maps/place/Dru%C5 ... 21.0169373

A Muzeum Azji i Pacyfiku tu:

https://www.google.pl/maps/place/Muzeum ... 21.0367792

Retrit będzie niezwykły i, mamy nadzieję, przełomowy, nie tylko dlatego, że Eliasa gościmy w Polsce po raz pierwszy (pod koniec października będzie też prowadzić odosobnienie w Krakowie a na przełomie października i listopada w Sopocie) – ale również dlatego, że będzie to retrit organizowany zgodnie z zasadą paramity hojności. Oznacza to, iż uczestnicy retritu ofiarowują jedynie darowizny wedle własnego uznania – nie będzie od nich pobierana żadna ustalona opłata. Koszty retritów z Eliasem Caprilesem sfinansowane będą częściowo dzięki naszemu darczyńcy a częściowo dzięki Waszym darowiznom – na które ogromnie liczymy.

Elias Capriles jest żywą encyklopedią buddologii. Jest także naprawdę doświadczonym praktykującym – a do tego przemiłym, otwartym i zupełnie bezpretensjonalnym facetem, którego z powodzeniem można wypytywać o wszelkie zawiłości Bezcennej Wazy.

W razie pytań piszcie/dzwońcie do Tobiasza (asquishypoetfrombeyondthestars@gmail.com), który jest PM-em retritu, bądź Kuby (leszczyk89@gmail.com), który jest vice-PM-em.

Statystyki: autor: Lamvadis — wt sie 15, 2017 20:31



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
QUOTE:
... (tutaj aluzja do Green Tea. Wydaje się, że personalizowanie życzeń, potrzeb itp. podczas modlitwy nie jest czymś szkodliwym, skoro stosuje się je podczas powtarzania mantr :) ).
Hej :)
nie pisałam o szkodliwości personalizowania, pisałam o unikaniu szczegółów, które mogą ograniczyć nasze możliwości. Poza tym, zaznaczyłam, że piszę pół żartem.



QUOTE:
Wyczerpałem swoje wątpliwości.
Wow :D


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt sie 15, 2017 13:15



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
Wielkie Wam dzięki ! :)

Wyczerpałem swoje wątpliwości.

pozdrawiam
k

Statystyki: autor: karuna — wt sie 15, 2017 13:06



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
QUOTE:
Wow. Dziękuję Paolo. :padam:

Chciałbym odnieść się również do mantry...
Czy mantra w takim razie to również do pewnego stopnia modlitwa?
Tzn jako wers ułożony przez Buddę czy Bodhisattwę?
Hmm, mam nadzieję, że za bardzo nie brnę ale już jestem bardzo wdzięczny za Wasze odpowiedzi. :)
Po prostu przeczytałem w Ozdobie Drogocennego Wyzwolenia, że Bodhisattwa osiągający 8 bumi może ułożyć mantrę. :89:
Jakoś tak intuicyjnie pojmuję ogólne znaczenie mantry...

QUOTE:
No, właśnie, dlatego podczas modlitwy bezpieczniej jest unikać szczegółów odnośnie własnych spraw prywatnych, żeby siebie zanadto nie ograniczyć w możliwościach.
Mnie zastanawia to co ostatnio na forum przeczytałem, że praktyka nyndro też może się z wielką siłą przejawić w różnych sprawach codziennych. Że to tak mocno działa.
Nie żeby to była zachęta u mnie dla zrobienia praktyk wstępnych, ale ciekawe.

pozdrawiam
k
Nie, mantra to nie ta waga. Sens i znaczenie obu praktyk jest inne. Istnieje osobna kategoria zwana Dharani. Dharani do pewnego stopnia przypominają modlitwę a jednocześnie sposób praktykowania dharani podobny jest do praktyki mantr. Dharani mają uporządkowana strukturę, składają się z głównego tekstu oraz mantr i/lub sylab nasiennych. Przykładem dharani jest tzw. "stusylabowa mantra" Wadżrasattwy. Wszystkie zdania są w trybie rozkazującym, przez co ogólny nastrój tej dharani przypomina żarliwą modlitwę. Poniżej tłumaczenie:
OM Wadżrasattwo, ochraniaj samaja! Wadżrasattwo, pozostań we mnie niezmiennie! Udziel mi całkowitej satysfakcji, spełnienia, wzrastaj we mnie - zwiększaj pozytywne we mnie. Bądź kochający dla mnie. Udziel mi wszystkich siddhi. We wszystkich moich działaniach, sprawiaj, by mój umysł był prawy HUNG HA HA HA HA HOH. O Błogosławiony, który jesteś uosobieniem wszystkich Tathagatów Wadżry, nie opuszczaj mnie! Udziel mi urzeczywistnienia natury Wadżry. O wielki Samajasattwa Ah!
Owszem, mówi się, że aby móc tworzyć mantry trzeba być na 8 poziomie ścieżki bodhisattwy, ale w praktyce wygląda to nieco inaczej. Otóż niektóre mantry są niczym innym jak wersami wyjętymi z jakiegoś tekstu dharmy, które włożono między sylabę om i słaha np. mantra współzależnego powstawania, albo np. różne mantry pustki, które składają się z sylaby om i sanskryckiego zdania, które zawiera zwięzłą instrukcję do danej części medytacji. Dlatego powtarza się ją tylko raz. Ponadto esencjonalnie ważna jest znajomość tłumaczenia mantry pustki. Niektóre mantry sam sobie fabrykujesz, w tym sensie, że w zależności od potrzeb możesz do nich dodawać dodatkowe słowa, wersy czy sylaby nasienne np. mantra działania Białej Tary, jej końcowa część związana jest z aktywnością pomnażającą: mama aju punje dziana puktim kuru soha. Słowo mama znaczy "mnie, moje"(tutaj aluzja do Green Tea. Wydaje się, że personalizowanie życzeń, potrzeb itp. podczas modlitwy nie jest czymś szkodliwym, skoro stosuje się je podczas powtarzania mantr :) ). Ale kiedy wykonujesz praktykę np. aby pomóc chorej cioci itp. itd., wówczas zamiast słowa "mama" wstawiasz imię cioci np. om tare tuttare ture Renata aju punje dziana puktim kuru soha, czyli Om wyzwolicielko, potężna wyzwolicielko, szybka, spraw, aby Renaty długie życie, zasługa, mądrość wzrastały Chwała Tobie!. Zamiast imienia można wstawić sanskrycką nazwę danego problemu, który potrzebujesz usunąć. Ich listę znajdziesz w komentarzach do praktyki Białej Tary. Albo na koniec mantry tary dodajesz wers związany np. z aktywnością niszczącą, magnetyzującą itp. To co piszesz o nyndro to są zwykle "urban legend" lub mamy do czynienia z samospełniającą się przepowiednią. Aby nyndro, czy jakakolwiek praktyka zadziałała z pełną mocą, przede wszystkim trzeba być dobrym praktykującym i skutecznie wykonywać daną medytację. Samo robienie nyndro, czy jakiejkolwiek innej praktyki nie gwarantuje "z automatu", że przyniesie ona jakiekolwiek efekty. Około 50 lat wadżrajany na zachodzie jest tego najlepszym dowodem ;) :)

Statystyki: autor: paolo — wt sie 15, 2017 13:00



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
Karuna, ja swój komentarz odnośnie modlitw we własnych sprawach napisałam trochę pół żartem. ;)
Niby wiemy lepiej, czego nam potrzeba, ale w gruncie rzeczy wiemy tylko to, co podsunie nam nasz piękny umysł.

Co do mantr, one są wibracją dźwięków, które korelują z właściwymi sobie jidamami, są bezpośrednim wyrażeniem się jidamów poprzez dźwięk. Jeśli dodasz do dźwięku obraz (wizualizację formy jidama), powstaje taka audiowizualna całość.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt sie 15, 2017 12:49



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
Wow. Dziękuję Paolo. :padam:

Chciałbym odnieść się również do mantry...
Czy mantra w takim razie to również do pewnego stopnia modlitwa?
Tzn jako wers ułożony przez Buddę czy Bodhisattwę?
Hmm, mam nadzieję, że za bardzo nie brnę ale już jestem bardzo wdzięczny za Wasze odpowiedzi. :)
Po prostu przeczytałem w Ozdobie Drogocennego Wyzwolenia, że Bodhisattwa osiągający 8 bumi może ułożyć mantrę. :89:
Jakoś tak intuicyjnie pojmuję ogólne znaczenie mantry...

QUOTE:
No, właśnie, dlatego podczas modlitwy bezpieczniej jest unikać szczegółów odnośnie własnych spraw prywatnych, żeby siebie zanadto nie ograniczyć w możliwościach.
Mnie zastanawia to co ostatnio na forum przeczytałem, że praktyka nyndro też może się z wielką siłą przejawić w różnych sprawach codziennych. Że to tak mocno działa.
Nie żeby to była zachęta u mnie dla zrobienia praktyk wstępnych, ale ciekawe.

pozdrawiam
k

Statystyki: autor: karuna — wt sie 15, 2017 11:39



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
QUOTE:
W wadżrajanie mówi się, że ryzyko związane z praktyką modlitw wiąże się z tym, że to o co się modlimy na pewno się spełni ;) :)
No, właśnie, dlatego podczas modlitwy bezpieczniej jest unikać szczegółów odnośnie własnych spraw prywatnych, żeby siebie zanadto nie ograniczyć w możliwościach. :) :oczami:


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt sie 15, 2017 10:51



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
ups :)

Statystyki: autor: paolo — wt sie 15, 2017 10:27



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
QUOTE:
Hello :hello:

Podobno modlitwa nie zastąpi praktyki przekształcania umysłu, czyli choćby praktyki współczucia.

Zatem po co modlitwy? Czy oznaczają one jedynie wyrażenie dobrych intencji, życzenia czy budowanie potencjału?

Piszę w dziale nauk Tybetu, bo kiedyś jakiś czas temu czytałem u Roshiego Shohaku Okumura 'LIVING BY WOV", ze w buddyzmie nie ma modlitw.

:peace:
k
Modlitwa może doprowadzić do przekształcenia umysłu(cokolwiek to znaczy), może być też pomocna w rozwijaniu np. współczucia.
W buddyjskim kontekście modlitwa nie jest formą błagania, oddania się woli bóstwa itp. Do dziś zachowało się około 400 modlitw ułożonych przez Buddhę Siakjamuni. W szkole Karma Kagju wiele z nich jest codziennie recytowanych. Ogólnie mówiąc w buddyzmie wadżrajany modlitwa spełnia kilka ważnych funkcji. Istnieje wiele rodzajów modlitw oraz różne sposoby ich praktykowania.
To, co my nazywamy modlitwą w oryginale nazywa się skt. pranidana a po tybetańsku mynlam dosłownie "ścieżka życzeń".
"Ścieżka życzeń" oznacza wzbudzanie w sobie postawy pełnej szlachetnych pragnień, aby wszystkie istoty osiągnęły szczęście zarówno doczesne, jak i ostateczne, aby były wolne od wszelkich cierpień, abyśmy rozwinęli zrozumienie i wgląd, aby zanikły w nas szkodliwe nawyki itp. itd. Czasem może dotyczyć to spełnienia jakiegoś specyficznego celu np. recytując modlitwę o odrodzenie się w Dełacien, czystej krainie Buddhy Nieograniczone Światło.
Inny rodzaj modlitwy nazywa się tyb. soldeb, która zwykle jest rodzajem prośby adresowanej do konkretnego obiektu, takiego jak Buddha, Jidam czy Lama.
Innym przykładem są modlitwy urzeczywistnienia. Powstają one spontanicznie i mają na celu wyrażenie naszego zrozumienia i urzeczywistnienia.
Ciekawą metodą modlenia się jest "wołanie lamy z daleka". Jest to szczególna forma modlenia się, którą praktykuje się w odludnym miejscu, tak aby nikt nas nie słyszał i nam nie przeszkadzał. Polega ona na tym, że kiedy mamy jakieś przeszkody życiowe czy związane z praktyką dharmy, udajemy się w odosobnione miejsce, i tak jak zagubione dziecko woła swoją matkę, podobnie my na całe gardło z wielkim oddaniem i tęsknotą krzyczymy np. Lamo pomóż mi!!!Proszę niech tu i teraz twoje błogosławieństwo rozpuści przeszkodę i przyciągnie pomyśle warunki, których TERAZ potrzebuję!!!. Karma Czagmę wyjaśnił, że możemy przy tym wyć jak pies, tarzać się, cokolwiek pomoże nam wzbudzić otwartość można tutaj zastosować :)
Istnieje cała kategoria klasycznych tekstów zwanych modlitwami, ułożonych przez samego Buddę lub przez wielkich mistrzów przeszłości. Ponieważ uzyskali oni tzw. moc słowa, recytowanie skomponowanych przez nich modlitw może przynieść wiele doczesnych i ostatecznych korzyści np. pogłębienie zrozumienia i mądrości, wzbudzenie silnego współczucia itp. itd. Niektóre z nich okazały się skutecznym narzędziem spełniania życzeń czy usuwania wszelkich przeszkód na ścieżce. W wadżrajanie mówi się, że ryzyko związane z praktyką modlitw wiąże się z tym, że to o co się modlimy na pewno się spełni ;) :) Szczególnym rodzajem modlitwy w wadżrajanie jest recytowanie pochwał skierowanych do jidama, strażnika czy np. lamy. Jaki jest cel takiej praktyki? Pochwały nie służą temu, aby zadowolić jakieś bóstwo, czy sprawić mu przyjemność, albo dlatego, że ono od nas tego wymaga. Wychwalanie właściwości i aktywności jidama, strażnika czy lamy rozwija w nas skłonność do doceniania tychże właściwości, rozwija się w nas oddanie do praktyki, która prowadzi do rozwinięcia takich samych właściwości. Powinniśmy pozostać wtedy w doświadczeniu całkowitej równości, co do pochwał lub ich braku rozumiejąc, że pierwotna mądrość jest wielką szczęśliwością, która jest niezależna od pochwał i ich braku.
Ponadto recytacja pochwał zasiewa w strumieniu naszej świadomości, nasiona, które zaowocują tym, że kiedy sami zostaniemy Buddami, wówczas inni będą nas chwalić i składać nam ofiary. Dzięki temu istoty te będą mogły gromadzić dobre wrażenia, oczyszczać splamienia itd. Jest to jedna z metod, dzięki której będziemy pomagali innym osiągnąć wyzwolenie.
Na koniec dodam, że Buddyzm wyznaje ideę, że sprawy przejawiają się według zasady współzależnego powstawania. Jeśli wrzucimy drewno do wody, będzie pływać, a jeśli wrzucimy je do ognia, spłonie. Tak samo - jeśli recytujemy modlitwy, pojawiają się rezultaty. Nie chodzi tutaj o modlenie się w stylu: „Błagam Cię, daj mi to”. Oddanie, wdzięczność stanowi sposób na pozbycie się niepokoju w umyśle, bo inaczej zmieni się ono w rozproszenie. Uspakajamy się, bo ufamy, że sens danej modlitwy przejawi się dzięki praktyce.
Oczywiście, to co napisałem to tylko liźnięcie tematu "modlitw w buddyzmie" skupione na buddyzmie wadżrajany.
[/quote]

Statystyki: autor: paolo — wt sie 15, 2017 10:19



Buddyzm Tybetański • Re: Sogyal Rinpocze
15/08/2017
QUOTE:
Mówi, żeby nagłaśniać takie przypadki.
Jeśli są to mroczne czasy dla buddyzmu, to chyba nie od dzisiaj. ..
Nie są to mroczne czasy. Wręcz przeciwnie. Właściwe nagłaśnianie bez niezdrowej sensacji prowadzi do rozjaśniania. Jest to więc pomroczność jasna ;)

Statystyki: autor: leszek wojas — wt sie 15, 2017 09:14



Buddyzm Tybetański • Re: Sogyal Rinpocze
15/08/2017
Tutaj Dalajlama na temat, nagranie z 1 sierpnia, 2017.
https://www.youtube.com/watch?v=0wP4rsM7AZQ
Mówi, żeby nagłaśniać takie przypadki.

Jeśli są to mroczne czasy dla buddyzmu, to chyba nie od dzisiaj. ..

pozdro
k

Statystyki: autor: karuna — wt sie 15, 2017 08:56



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
Wielkie dzięki Green Tea i Karma Jesze :)

:namaste:
pozdrawiam

k

Statystyki: autor: karuna — wt sie 15, 2017 08:48



Buddyzm Tybetański • Re: Sogyal Rinpocze
15/08/2017
QUOTE:
pojawiła się w mediach audycja
Myślę, że w związku z tym:
https://www.lionsroar.com/after-allegat ... from-rigpa?
Ktoś zna to medium, jest wiarygodne? Ja o tych zarzutach słyszałam już w 2012 roku, ale teraz wysłany został list dokładnie je opisujący.


Pozdrawiam, gt


Ps.
Damian, takie czasy nastały "rewizjonistyczne". ;)
Poza tym, nikt nie mówił, że buddyzmowi, szczególnie wadżrajanie, będzie lekko w przyszłości.

Statystyki: autor: GreenTea — pn sie 14, 2017 23:22



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
Fragment nauk Kandro Rinpocze na temat modlitw :
QUOTE:
Oczywiście mamy pozytywne i negatywne formy energii. Skoro łatwo możemy zaobserwować i zrozumieć te negatywne, jak plotka czy obgadywanie, potrafimy także pojąć, co może zostać przez nie stworzone. Negatywne energie kreują w przestrzeni pewien rodzaj odbicia, które jest odczuwalne przez wszystkich, mimo tego, że nie ma konkretnych dowodów na jego istnienie. Jeżeli spojrzymy na to z drugiej strony, to pozytywne działania, takie jak zbiorowe modlitwy lub zbiorowe wyrażanie dobrych życzeń, w ten sam sposób wytworzą niezwykle silną pozytywną energię. Z punktu widzenia nauk buddyjskich łatwo jest nam – buddystom – zrozumieć, co niesie za sobą posianie nasiona karmy, które ma w sobie wielką moc tworzenia dobrych konsekwencji. Tak więc przemiana karmy, a zwłaszcza karmy zbiorowej, poprzez wysiłki jednostki połączone z wysiłkami całej społeczności, ma moc przemiany zbiorowego uwarunkowania.
Cały tekst http://www.benchen.org.pl/pl/nauki-dhar ... c-modlitwy







:

Statystyki: autor: Karma Jesze — pn sie 14, 2017 23:03



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
15/08/2017
QUOTE:
Hmm. Czyli modlitwa to raczej otrzymywanie błogosławieństwa...
Czymkolwiek modlitwa by dla Ciebie nie była, ostatecznie umysł przekształcasz Ty, to jest Twój umysł. ;)


QUOTE:
Nie ma to raczej nic z "proszeniem o łaskę" wspólnego też...
Ależ nie potrzebujesz łaski, każdy ma naturę buddy. :P
Wsparcie z pewnością jest potrzebne, są więc różne środki, które temu służą. Jednak oświecenie wydarza się zawsze w indywidualnym umyśle, na skutek rozpoznania natury tego umysłu. Aktu rozpoznania trzeba dokonać samemu.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pn sie 14, 2017 23:01



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
14/08/2017
Hej :)

Hmm. Czyli modlitwa to raczej otrzymywanie błogosławieństwa...

Nie ma to raczej nic z "proszeniem o łaskę" wspólnego też...


Dziękuję Green Tea :)

Statystyki: autor: karuna — pn sie 14, 2017 22:00



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
14/08/2017
witam
QUOTE:
dzięki za wyjaśnienie :)
...to woda na mój młyn :luka: ostatnio... a w kwestii dźwięku braku dźwięku /nie mylić z ciszą/ omawiania z przyjacielem :]

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pn sie 14, 2017 21:14



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
14/08/2017
QUOTE:
W tym przypadku wina to instrument muzyczny...
No tak, rzeczywiście.
QUOTE:
W pewnym sensie strojne akordy winy, to też błędne winy po-czucie, a stąd już blisko do stronniczości, ocen i fałszu, taki podstęp... :)
:)

Dzięki, że przypomniałeś tę historię z oświeceniem muzyka.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pn sie 14, 2017 15:50



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
14/08/2017
W tym przypadku wina to instrument muzyczny...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wina_(instrument)

"Vinapa był jedynym synem króla Gaudy, miał też wielkie zamiłowanie do muzyki. Wytrwale nachodził dworskich muzyków dopóki ci nie zgodzili się nauczyć go grać na tamburze, czterostrunowym instrumencie; następnie na vinie, instrumencie siedmiostrunowym. Grę na vinie kochał tak bardzo, że z trudem przychodziło mu przerwanie jej choćby na chwilę aby przełknąć kilka kęsów jedzenia. Niestety jego obsesja zaczęła martwić rodziców oraz dwór, ponieważ był dziedzicem tronu. Zawezwali zatem wysoko wykwalifikowanego jogina zwanego Buddhapa w nadziei, że będzie w stanie odwieść księcia od muzyki.

Podczas ich pierwszego spotkania, książe rozpoznał Buddhapę jako swojego mistrza i ukłonił się przed nim. Następnie usiedli i przeprowadzili głęboką rozmowę o życiu i śmierci oraz o wszystkim tym co znajduje się pomiędzy i poza nimi. Będąc świadomym, iż książe może rozpocząć duchową praktykę, jogin zapytał czy jest gotowy przyjąć sadhanę. Książe odpowiedział: "Moja muzyka to moja sadhana czcigodny joginie. Nic się dla mnie nie liczy, tak jak moja vina i dźwięk tambury. Jedyna sadhana, którą mógłbym praktykować, to taka, której mógłbym się nauczyć nie porzucając muzyki.". Buddhapa nauczył więc księcia sadhany muzyki, poprzez którą przeprowadził inicjację i poinstruował księcia aby nieprzerwanie medytował nad dźwiękiem, ale musi uwolnić się od wszystkich rozróżnień wynikających z brzmień wydobytych przez instrument oraz tego co postrzega umysł, zaprzestać jakiegokolwiek w to ingerowania, konceptualizowania, krytycznych i osądzających myśli, a jedynie kontemplować czysty dźwięk.

Książe przez 9 lat praktykował wskazania, których go nauczono i osiągnął stan mahamudry.

Dokonał wielu cudownych czynów. Mógł przewidywać przyszłość, czytać w ludzkich myślach i pojawiać się w więcej niż jednym miejscu na raz. Powiada się, że uzyskał swoje siddhi bezpośrednio od samego bóstwa Hewadżry. Przez całe swoje życie nauczył mnóstwo istot, jak wyswobodzić się z więzów egzystencji, i kiedy dopełnił swego zadania, został przyjędy do Nieba Dakiń."

http://www.thenon2.com/en/knowledge/mah ... r%E2%80%9D

ps
QUOTE:
Nie jestem pewna, ale 'vina' to chyba raczej od 'vinaji' (albo nawiązanie do imienia), a 'errant' to bardziej od słowa 'błędny', ale w znaczeniu 'błędnego rycerza', czyli 'błądzącego'. "Strojne akordy winy" to jakoś tak zabawnie mi brzmi, a ponieważ znam już trochę Twój styl, to wietrzę w tym tłumaczeniu jakiś podstęp. ;)
W pewnym sensie strojne akordy winy, to też błędne winy po-czucie, a stąd już blisko do stronniczości, ocen i fałszu, taki podstęp... :)

Statystyki: autor: amogh — pn sie 14, 2017 15:27



Buddyzm Tybetański • Re: Modlitwa a trening właściwy.
14/08/2017
QUOTE:
Podobno modlitwa nie zastąpi praktyki przekształcania umysłu, czyli choćby praktyki współczucia.
Cześć :)

zależy jakiego typu przekształcenia umysłu masz na myśli. Jeśli chcesz wyprowadzić umysł z samsary, to samą modlitwą raczej tego nie zrobisz. Jednak modlitwy przynoszą pewien pożytek, ja bym nazwała je rodzajem łącza wspierającego kontakt z oświeconymi energiami. Jeśli nawet modlitwy bywają pomocne w praktyce rozwijania bodhiczitty, to przecież liczy się głównie intencjonalne działanie. Ja tak to rozumiem.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pn sie 14, 2017 14:35



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
14/08/2017
"I mastered the vina's errant chords"
QUOTE:
wprawiałem się w strojnych akordach winy
:)
Nie jestem pewna, ale 'vina' to chyba raczej od 'vinaji' (albo nawiązanie do imienia), a 'errant' to bardziej od słowa 'błędny', ale w znaczeniu 'błędnego rycerza', czyli 'błądzącego'. "Strojne akordy winy" to jakoś tak zabawnie mi brzmi, a ponieważ znam już trochę Twój styl, to wietrzę w tym tłumaczeniu jakiś podstęp. ;)

Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pn sie 14, 2017 14:25



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
14/08/2017
QUOTE:
skąd konkretnie pochodzi ten cytat? :)
"The Mahasiddha Vinapa (The Musician) achieved mahamudra through contemplation of the unborn, unstruck sound:

With perseverance and devotion
I mastered the vina's errant chords;
but then practicing the unborn, unstruck sound
I, Vinapa, lost my self.

...his mastery of the "unborn, unstruck sound" made audible by eradication of concepts, judgements, comparisons and criticism that obscure cognition of the pure sound of the instrument, is accomplishment of the fulfilment process. The unstruck sound is the sound of silence and is the auditory equivalent of phenomenal emptiness. It is absolute sound; it is the potential sound of everything composed and waiting to be composed. Lost in this non-sound, the sense of self becomes infinitely diffused in emptiness.

These quotes are from p. 91 and p. 93 respectively of "Masters of Mahamudra: Songs and Histories of the Eighty-four Buddhist Siddhas" by Keith Dowman, Publisher: State University of New York Press (ISBN 978-0-88706-160-8)"


"Mhasidha Vinapa (Muzyk) osiągnął stan mahamudry poprzez kontemplację niepowstałego, niewydobytego dźwięku:

...

... mistrzostwo takiej kontemplacji staje się wyraźne, poprzez wykorzenienie koncepcji, osądów, porównań i krytyki, które przesłaniają rozpoznanie czystego dźwięku instrumentu i prowadzi do zakończenia procesu realizacji. Niewydobyty dźwięk jest dźwiękiem ciszy, i jako taki stanowi brzmieniowy ekwiwalent pustej natury zjawisk. Jest to dźwięk absolutny; jest potencjalnym dźwiękim wszystkiego, co zostało skomponowane, jak też i na skomponowanie czeka. Zatracając się w tym nie-dźwięku, poczucie własnej jaźni nieskończenie przenika pustkę."

Statystyki: autor: amogh — pn sie 14, 2017 12:33



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
14/08/2017
QUOTE:
"Wytrwale i z oddaniem
wprawiałem się w strojnych akordach winy
lecz potem ćwicząc nienarodzony, niewydobyty dźwięk
Ja, Vinapa, zatraciłem siebie."

Vinapa
skąd konkretnie pochodzi ten cytat? :)

Statystyki: autor: kunzang — pn sie 14, 2017 05:41



Buddyzm Tybetański • Modlitwa a trening właściwy.
12/08/2017
Hello :hello:

Podobno modlitwa nie zastąpi praktyki przekształcania umysłu, czyli choćby praktyki współczucia.

Zatem po co modlitwy? Czy oznaczają one jedynie wyrażenie dobrych intencji, życzenia czy budowanie potencjału?

Piszę w dziale nauk Tybetu, bo kiedyś jakiś czas temu czytałem u Roshiego Shohaku Okumura 'LIVING BY WOV", ze w buddyzmie nie ma modlitw.

:peace:
k

Statystyki: autor: karuna — sob sie 12, 2017 05:59



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
11/08/2017
"Wytrwale i z oddaniem
wprawiałem się w strojnych akordach winy
lecz potem ćwicząc nienarodzony, niewydobyty dźwięk
Ja, Vinapa, zatraciłem siebie."

Vinapa

Statystyki: autor: amogh — pt sie 11, 2017 22:01



Buddyzm Zen • Re: haiku
11/08/2017
strumień świadomości
dorzecze życia
ocean wolności

ps
A gdzie ziemia...?

cdn...

Statystyki: autor: amogh — pt sie 11, 2017 20:28



Buddyzm Zen • Re: haiku
09/08/2017
uderzył mnie
patyk na wodzie
stuk stuk

Statystyki: autor: Diamentum — śr sie 09, 2017 15:48



Buddyzm Tybetański • Sogyal Rinpocze
09/08/2017
Witam,
Nie chcę wypowiadać się zbytnio na temat nauczyciela innej tradycji, ale pojawiła się w mediach audycja, która psuje wizerunek całego buddyzmu.

http://audycje.tokfm.pl/temat/Sogyal-Rinpocze

Statystyki: autor: Damian907 — śr sie 09, 2017 11:27



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/08/2017
stalowa kulka zamiast serca
dokładnie wybija rytm,
metal a tyle ma w sobie współczucia !

Statystyki: autor: fifi — wt sie 08, 2017 09:24



Buddyzm Zen • Re: haiku
07/08/2017
współczucie prawie-bodhisattwy
serce jak kwiat maciejki
otwiera się i zamyka

Statystyki: autor: Aditya — pn sie 07, 2017 22:32



Buddyzm Zen • Re: haiku
07/08/2017
błąd człowieka
uśmiech w strachu
współczucie Bodhisattwy
:namaste:

Statystyki: autor: karuna — pn sie 07, 2017 22:12



Kontakt • Re: KIELCE
06/08/2017
Cześć ponawiam pytanie?

Statystyki: autor: akros1979 — ndz sie 06, 2017 05:22



Wasze pierwsze pytania • Re: Mala
02/08/2017
Bardzo dziękuję za odpowiedź 😊 Jesteś Wielka 😊

Statystyki: autor: akros1979 — śr sie 02, 2017 22:59



Wasze pierwsze pytania • Re: Mala
02/08/2017
Recytuje się mantrę, a koraliki pomagają w odliczaniu ile już razy (chociaż nie wiem czy zawsze się przykłada taką dużą wagę do odpowiedniej liczby powtórzeń, nie zawsze ma to znaczenie), można też liczyć pokłony (istnieją praktyki, w których trzeba wykonać określoną liczbę pokłonów).

Mantra to jeden wyraz, albo zdanie, może być związana z jakimś bóstwem i konkretną praktyką (np. mantra Buddy medycyny), albo powiedzmy, bardziej uniwersalna ("om").

Użycie mantr jest różne w różnych szkołach buddyjskich. W amidyzmie jest to praktyka kluczowa i polega na recytowaniu imienia Buddy Amidy. W zenie też są różne mantry. Zdaje się, że Seung Sahn (czyli nauczyciel ze szkoły kwan um) powiedział, że liczy się to, co mantra robi z umysłem, a nie że moc płynie z samej mantry, czyli odpowiednio powtarzane "coca-cola" również przyniesie efekt. Czyli bardziej nacisk jest położony na praktykę z mantrą jako formę szine na dźwięku (medytacji). W buddyzmie tybetańskim uważa się, że mantra sama w sobie jest ważna, ma moc i może oczyścić Twoją karmę.

Statystyki: autor: Aditya — śr sie 02, 2017 11:20



Wasze pierwsze pytania • Mala
01/08/2017
Cześć chciałabym się dowiedzieć odnośnie posługiwania się mal podczas medytacji.Przesuwając koraliki coś się mówi.....Najgorsze jest to, że nie wiem nawet co.....
Przepraszam, może się to wydać śmieszne ale naprawdę nie mogę znaleźć"instrukcji" posługiwania się malą.....

Statystyki: autor: akros1979 — wt sie 01, 2017 22:30



Buddyzm Zen • Re: haiku
27/07/2017
odległe wspomnienia,
wypełniają moją głowę
zapachem akcji.

Statystyki: autor: fifi — czw lip 27, 2017 08:43



Buddyzm Zen • Re: Mantry w zen.
21/07/2017
QUOTE:
QUOTE:
Wiesz może jak brzmi ta mantra Surangamy?
Po koreańsku mantra brzmi tak:
https://dl.dropboxusercontent.com/u/180 ... ma_kor.mp3
Link wygasł więc wrzucam nowy.
Shurangama Mantra - Chong An Sunim

Pozdrawiam.
GN

Statystyki: autor: GatoNegro — pt lip 21, 2017 09:26



Buddyzm Bon • Re: cytaty nauczycieli y. b.
19/07/2017
Obrazek

Statystyki: autor: Aditya — śr lip 19, 2017 22:01



Buddyzm Zen • Re: haiku
17/07/2017
powrót z retreatu
pociąg pachnie
sansarą

Statystyki: autor: Aditya — pn lip 17, 2017 08:39



Buddyzm Zen • Re: haiku
17/07/2017
równe uderzenia serca
tylko wstać
i smak kawy

Statystyki: autor: fifi — pn lip 17, 2017 07:08



Buddyzm Zen • Re: haiku
15/07/2017
...a, i jeszcze
czerwona herbata
i dreszcze

Statystyki: autor: kunzang — sob lip 15, 2017 00:52



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
14/07/2017
''Uważając naiwnie, że krew, kości, organy i mięśnie są trwałe lub istnieją naprawdę, przysparzamy sobie wielu cierpień. Kiedy starzejemy się chorujemy, popadamy w niepokój i martwimy się, widząc, że to solidne i materialne ''ja'' zmienia się i niszczeje. Tak oto wciąga nas wir obaw i nadziei związanych z ciałem i fizycznością. W naszym społeczeństwie objawia się to obsesją młodości, atrakcyjności, zdrowia, wizerunku i seksualności. Walcząc o swoją tożsamość, przywiązujemy się do faktu bycia mężczyzną lub kobietą i nie wahamy się używać seksualności, władzy, bogactwa, ucieczki lub inteligencji, by osiągnąć swój cel. To wszystko - według Milarepy - są rodzaje uwięzienia, które tylko podsycają wciąż rosnący lęk przed cierpieniem i chorobą. Jedynym antidotum jest medytacja na niematerialność ciała, która pozwala odkryć, jak wiele naszych oczekiwań i przekonań na jego temat ma się nijak do rzeczywistości.''

cytat pochodzi z: ''Gorący oddech dakini'', Judith Simmer-Brown
nasze forum jest patronem tej książki, którą ze swej strony bardzo polecam kroczącym ścieżką wadżrajany

Statystyki: autor: kunzang — pt lip 14, 2017 21:51



Buddyzm Zen • Re: haiku
14/07/2017
QUOTE:
QUOTE:
QUOTE:
przemyć twarz, umyć uszy
o poranku świergot wróbli
aż tylko to
to tylko aż
świergot wróbli o poranku
umyć uszy, przemyć twarz
do boju, do boju!
do łez
do krwi
do ciała
- ot
sansara

Statystyki: autor: kunzang — pt lip 14, 2017 20:47



Buddyzm Zen • Re: haiku
14/07/2017
QUOTE:
QUOTE:
przemyć twarz, umyć uszy
o poranku świergot wróbli
aż tylko to
to tylko aż
świergot wróbli o poranku
umyć uszy, przemyć twarz
do boju, do boju!
do łez
do krwi

Statystyki: autor: Diamentum — pt lip 14, 2017 20:08



Buddyzm Zen • Re: haiku
14/07/2017
QUOTE:
przemyć twarz, umyć uszy
o poranku świergot wróbli
aż tylko to
to tylko aż
świergot wróbli o poranku
umyć uszy, przemyć twarz

Statystyki: autor: kunzang — pt lip 14, 2017 10:04



Buddyzm Zen • Re: haiku
14/07/2017
przemyć twarz, umyć uszy
o poranku świergot wróbli
aż tylko to

Statystyki: autor: Diamentum — pt lip 14, 2017 06:52



Buddyzm Zen • Re: haiku
13/07/2017
QUOTE:
bez rąk i bez nóg
porusza się we mnie coś
czego nie nazwę
ust swych już nie mam
a krzyczeć muszę
przed tym czego nie nazwę

Statystyki: autor: fifi — czw lip 13, 2017 11:10



Buddyzm Zen • Re: haiku
13/07/2017
QUOTE:
poranek
pada
spływam rynsztokiem
,,Żyję w zachmurzonym kukułczym kraju
po prostu czuję się jak wirujący talerz
Nasze ciała spływają błotnistą rzeką"

Statystyki: autor: leszek wojas — czw lip 13, 2017 07:45



Buddyzm Zen • Re: haiku
13/07/2017
poranek
pada
spływam rynsztokiem

Statystyki: autor: kunzang — czw lip 13, 2017 04:04



Buddyzm Zen • Re: haiku
12/07/2017
QUOTE:
bez rąk i bez nóg
porusza się we mnie coś
czego nie nazwę
nie nazwę - dlaczego?
tasiemiec lub glista ludzka
i po sprawie

ps
dobrze, że nie
obcy ósmy pasażer nostromo
- byłoby raczej mniej komfortowo

Statystyki: autor: kunzang — śr lip 12, 2017 20:59



Buddyzm Zen • Re: haiku
12/07/2017
QUOTE:
bez rąk i bez nóg
porusza się we mnie coś
czego nie nazwę

"Spotykam go, gdziekolwiek się nie udam.
Jest taki sam jak ja,
Jednak ja nie jestem nim!"
Dongshan

Statystyki: autor: Diamentum — śr lip 12, 2017 09:57



Buddyzm Tybetański • Re: urodziny Dalai Lamy 6 lipca
12/07/2017
Kolejne urodziny minęły.
Współczucie to jednak eliksir długowieczności, nie myli się Dalai Lama. :D

:cheerleader:

zdjęcie trochę duże :peace:
Obrazek

Statystyki: autor: karuna — śr lip 12, 2017 09:36



Buddyzm Zen • Re: Świadomość emocji w ZEN
12/07/2017
hej hej hej

Jako, że była w wątku mowa o mindfulness, polecam wypowiedź:
https://youtu.be/DHdgN9cFBfk
Czy zen i mindfulness, popularna praktyka uważności są takie same czy różne? Warszawa, YMJJ czerwiec 2017, Bon Shim SSN
10 minut i 29 sekund Twojego życia :)

Statystyki: autor: karuna — śr lip 12, 2017 08:45



Buddyzm Zen • Re: haiku
11/07/2017
bez rąk i bez nóg
porusza się we mnie coś
czego nie nazwę

Statystyki: autor: amogh — wt lip 11, 2017 11:11



Buddyzm Zen • Re: haiku
11/07/2017
QUOTE:
QUOTE:
QUOTE:
ps ps
stoisz z uniesioną głową
krople uderzają w skronie
a w uszach burzy tętent koni
wzrokiem swym szukasz
linii deszczu krańca
z każdym grzmotem burzy spokojniejszy
niczego nie szukać
niczego nie pragnąć
przeżywać to co popadnie

ps
paruje żelazo
skrapla się ziemia
nie ten świat
je
szcze
nie

Statystyki: autor: amogh — wt lip 11, 2017 01:33



Buddyzm Zen • Re: haiku
10/07/2017
QUOTE:
QUOTE:
ps ps
stoisz z uniesioną głową
krople uderzają w skronie
a w uszach burzy tętent koni
wzrokiem swym szukasz
linii deszczu krańca
z każdym grzmotem burzy spokojniejszy
niczego nie szukać
niczego nie pragnąć
przeżywać to co popadnie

ps
paruje żelazo
skrapla się ziemia
nie ten świat

Statystyki: autor: kunzang — pn lip 10, 2017 18:30



Buddyzm Zen • Re: haiku
10/07/2017
QUOTE:
ps ps
stoisz z uniesioną głową
krople uderzają w skronie
a w uszach burzy tętent koni
wzrokiem swym szukasz
linii deszczu krańca
z każdym grzmotem burzy spokojniejszy

Statystyki: autor: fifi — pn lip 10, 2017 18:10



Buddyzm Zen • Re: haiku
10/07/2017
niech leje, niech pada
bogowie burzy
tyle oczekiwania

ps
QUOTE:
ps2.
Czy zauważyliście, że słowo 'haiku' nie ma liczby pojedynczej?
tu jest pewien haczyk, odnośnie tego tematu - kiedyś Intraneus nazwał to, co tu piszemy, haikuzartami /warto pamiętać, że haiku ma swe zasady/ - zrozumiałem to tak: haikuZart /połączenie haiku ze sztuką/; a jemu chodziło o: haikuŻart... ot, altu nie nacisnął :oczami: ...i chyba tu już o tym pisałem - tak czy inaczej, dla mnie, to trzy linijki w których staramy się coś zwięźle wyrazić

ps ps
stoisz z uniesioną głową
krople uderzają w skronie
a w uszach burzy tętent koni

Statystyki: autor: kunzang — pn lip 10, 2017 16:13



Buddyzm Zen • Re: haiku
09/07/2017
[1994-09-28]
już w żyłach mych płynie
słona lodowata woda
wybrzmiewa w uszach metalu łamanego chrzęst

[wiele lat później]
nasze kości obrane
przez piasek i wodę
Księżyca ni gwiazdy nie ujrzymy w otchłani tej

PS
3y linijki nie starczyły
Oczywiście inspirowane wydarzeniami
https://crooked-cat.tumblr.com/post/985 ... ark-of-the
Polecam te wersy na podróż promem w czasie jesiennego sztormu.

Statystyki: autor: fifi — ndz lip 09, 2017 16:32



Buddyzm Zen • Re: haiku
09/07/2017
gąszcze i pnącze
a wśród nich ślimak
zawinięty

Statystyki: autor: Diamentum — ndz lip 09, 2017 10:11



Buddyzm Zen • Re: haiku
09/07/2017
QUOTE:

czy ktoś ucierpiał?
na te dwie chwile
serce stanęło me
lecz szybko zaległości nadrobiło swe

Statystyki: autor: fifi — ndz lip 09, 2017 08:59



Buddyzm Zen • Re: haiku
09/07/2017
umknęło coś
ten bez i te chwile
czy ktoś ucierpiał?

ps.
QUOTE:
Piękne haiku :)
Rzeczywiście piękne :)

ps2.
Czy zauważyliście, że słowo 'haiku' nie ma liczby pojedynczej?

Statystyki: autor: Diamentum — ndz lip 09, 2017 08:16



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/07/2017
jednym skokiem
niebo wskroś brały
na oka soczewce nie został nawet ślad

Statystyki: autor: fifi — sob lip 08, 2017 16:51



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/07/2017
QUOTE:
umknęło jak spadające gwiazdy
krótkie dwie chwile
gdzie teraz są ?
za rogiem, zwyczajnie
tam gdzie je zostawiłeś
gwiazdom nic do tego

ps
umknęło - to ono
chwile - to one
a są - w pomieszaniu

Statystyki: autor: kunzang — sob lip 08, 2017 14:45



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/07/2017
umknęło jak spadające gwiazdy
krótkie dwie chwile
gdzie teraz są ?

Statystyki: autor: fifi — sob lip 08, 2017 14:16



Kontakt • Re: Buddyści z Lublina
05/07/2017
QUOTE:
QUOTE:
Sanga Tradycji Buddyzmu Tybetańskiego Ningma http://buddyzmlub.w.interia.pl KONTAKT: Jacek - tel: 603914172
Ta sangha z tego co mi wiadomo nie jest obecnie aktywna
Jest obecnie aktywna. To mylna wiadomość, może lepiej usunąć powyższy post?

Statystyki: autor: Aditya — śr lip 05, 2017 16:33



Buddyzm Zen • Re: haiku
05/07/2017
cisza łąki
przekwita bez
coś mi umknęło

Statystyki: autor: Aditya — śr lip 05, 2017 13:47



Publikacje • Re: książka ''żywoty 84 mahasiddhów'' - śri abhayadatty
03/07/2017
No faktycznie,
Jesli czytasz po angielsku to masz tutaj linka:
Masters of Mahamudra

Po polsku jest też na www.scrib.com jesli masz tam konto.

Statystyki: autor: ethan — pn lip 03, 2017 21:12



Buddyzm Zen • Re: haiku
03/07/2017
Piękne haiku :)

Statystyki: autor: Aditya — pn lip 03, 2017 19:39



Wasze pierwsze pytania • Re: Pytanie o przyjaciół
03/07/2017
QUOTE:
Chciałabym zadać pytanie, na które na na forum znalazłam tylko, jak dla mnie, nie do końca pełne odpowiedzi. :)

Oczywistym jest, że żyjemy w kulturze, w której dominuje katolicyzm, w związku z tym większość znajomych jest właśnie katolikami :) Postrzegają oni świat w inny sposób i często nie wiem jak zachowywać się w ich obecności. Chodzi mi o to, że zamartwianie się (np. "co będzie?", "boję się, że" - o przyszłość), ekscytacja, materializm, czy picie alkoholu są na porządku dziennym i nie stanowią dla nich problemu (wiadomo, że niektóre z tych rzeczy postrzegane są jako grzechy, ale wiadomo o co chodzi, mam nadzieję :D ).
Jak reagować na takie "tematy do rozmów"/zachowania? Jak nie zostać niegrzecznym, niemiłym i nudnym odludkiem bez znajomych? xD Jak rozmawiać z takimi ludźmi? Bo mimo wszystko bardzo cenię ich znajomość :)

PS Liczę, że w miarę sensownie zadałam pytanie. Nie jestem typem pisarza :P
No i mam nadzieję, że nie zabrzmiało to, jakby moi znajomi byli jakimiś skrajnymi przypadkami z patologicznych rodzin :rotfl:
Możesz sobie pomyśleć, że skoro masz odmienne zdanie, to już jest jakiś punkt wyjścia do dyskusji. Może jesteś osobą, która wprowadza trochę ożywienia, bo jakby się wszyscy ze wszystkimi zgadzali to mogłoby być nudnawo.

Lęk o przyszłość jest i u buddystów, więc akurat nie łączyłabym tego wyłącznie z religią, tak samo jak alkoholizm, materializm czy ekscytacja :) Chyba po prostu masz znajomych, którzy są ludźmi, którzy czują, boją się, bawią, chcą zapewnić sobie byt materialny, ale to samo jest i u buddystów, hinduistów, czy zielonoświątkowców. Oczywiście tak samo jak są bardzo uduchowieni katolicy, którzy uwielbiają rozmowy o Zbawieniu, Świętym Janie od KRzyża, czy o prawdziwie duchowej praktyce, tak samo są buddyści, którzy uwielbiają tematy na temat zbawienia, nirwany, czy jakieś takie inne bardziej duchowe.
Zatem to nie jest kwestia religii, ale kwestia doboru ludzi, którzy mają w sobie przestrzeń i chęć na dyskusje.

Jak reagować na tematy, które jak rozumiem Ciebie nudzą? Są różne szkoły, zależy czy masz w sobie dużo dyplomacji, czy większą potrzebą przekierowywania rozmowy na to, co Ciebie interesuje, czy może bardziej cenisz w rozmowie rozwój.
Zmuszanie się nie jest dobrą strategią, ja na przykład bardzo nie lubię się zmuszać do rozmów, które mnie średnio interesują. Ale to zależy również od kontekstu, gdyż czasem sytuacja tego wymaga, aby kogoś wysłuchać. A skoro masz inne zdanie, niż Twoi znajomi, możesz to po prostu wykorzystać jako paliwo do dyskusji.

Statystyki: autor: Aditya — pn lip 03, 2017 16:46



Wasze pierwsze pytania • Re: Pytanie o przyjaciół
03/07/2017
Nie mam przyjaciół, może właśnie dlatego, że jest jak piszesz... Sam już nie wiem, moja naiwność z resztą.

ale zawsze jest: :meditate:

pozdro
k

Statystyki: autor: karuna — pn lip 03, 2017 15:39



Pytania do Was • Re: Dlaczego Buddyzm?
03/07/2017
QUOTE:
1.Nauką najlepszą na świecie, prawdą, miłością.
2.Jest cool poza tym.
3.Jestem o wiele spokojniejszy, opanowany. Uważam, że bardziej współczuję. Czy płaczę, czy się cieszę towarzyszy mi Budda cały czas.
Kiedyś tak napisałem. Dziś bym rzekł, że to wszystko przez to, iż cierpienia smak, a i śmierć się zbliża.

Statystyki: autor: karuna — pn lip 03, 2017 15:36



Buddyzm Zen • Re: haiku
03/07/2017
mój przyjacielu
o życiu
mówię życiem

Statystyki: autor: Diamentum — pn lip 03, 2017 07:14



Publikacje • Re: książka ''żywoty 84 mahasiddhów'' - śri abhayadatty
02/07/2017
Na portalu rahula.pl są tylko 3 rozdziały w/w książki :|

Statystyki: autor: Gottlieb — ndz lip 02, 2017 21:20



Publikacje • Re: książka ''żywoty 84 mahasiddhów'' - śri abhayadatty
02/07/2017
QUOTE:
Czy ktoś posiada lub wie gdzie można nabyć/wypożyczyć książkę ''Żywoty 84 mahasiddhów'' Śri Abhayadatty ?
http://portal.rahula.pl/84-mahasiddhow/wstep/

:)

Statystyki: autor: ethan — ndz lip 02, 2017 20:02



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/07/2017
kolacja
ona
i skóra z niedźwiedzia

Statystyki: autor: kunzang — ndz lip 02, 2017 01:11



Pytania do Was • Re: Dlaczego Buddyzm?
01/07/2017
1. Czym jest dla Ciebie buddyzm?
2. Dlaczego chcesz lub praktykujesz buddyzm?
3. Co buddyzm zmienił w twoim życiu?

1. Filozofią, która najbardziej odpowiada moim falom mózgowym :rotfl: . Sposobem postrzegania rzeczywistości i sposobem na życie. Czymś, co codziennie we mnie "siedzi".
2. Aby dalej zgłębiać nauki Buddy i medytować. Daje mi to dużo szczęścia :) Jest także niezmiernie ciekawe i inspirujące.
3. Kiedy miałam bardzo trudny okres w życiu - pomógł mi wydostać się z tego "bagna". Uważam, ze miałam duże szczęście, że trafiłam w tamtym czasie na jego nauki. Od tej pory patrzę na świat od innej strony, która bardziej mi odpowiada, i która jest w sumie dla mnie bardziej naturalna.
Pomimo tego, że w ostatnich kilku latach nieco odeszłam od buddyzmu, myśląc ,że to nie dla mnie, i że się jednak nie uda, to on wrócił do mnie jak bumerang, który chciałam odrzucić (nie wiadomo dlaczego, bo przecież bardzo mi pomógł). Teraz wiem, że buddyzm jest dla mnie i nie zrezygnuję już z niego :)

Statystyki: autor: Assamai — sob lip 01, 2017 20:14



Wasze pierwsze pytania • Pytanie o przyjaciół
01/07/2017
Chciałabym zadać pytanie, na które na na forum znalazłam tylko, jak dla mnie, nie do końca pełne odpowiedzi. :)

Oczywistym jest, że żyjemy w kulturze, w której dominuje katolicyzm, w związku z tym większość znajomych jest właśnie katolikami :) Postrzegają oni świat w inny sposób i często nie wiem jak zachowywać się w ich obecności. Chodzi mi o to, że zamartwianie się (np. "co będzie?", "boję się, że" - o przyszłość), ekscytacja, materializm, czy picie alkoholu są na porządku dziennym i nie stanowią dla nich problemu (wiadomo, że niektóre z tych rzeczy postrzegane są jako grzechy, ale wiadomo o co chodzi, mam nadzieję :D ).
Jak reagować na takie "tematy do rozmów"/zachowania? Jak nie zostać niegrzecznym, niemiłym i nudnym odludkiem bez znajomych? xD Jak rozmawiać z takimi ludźmi? Bo mimo wszystko bardzo cenię ich znajomość :)

PS Liczę, że w miarę sensownie zadałam pytanie. Nie jestem typem pisarza :P
No i mam nadzieję, że nie zabrzmiało to, jakby moi znajomi byli jakimiś skrajnymi przypadkami z patologicznych rodzin :rotfl:

Statystyki: autor: Assamai — sob lip 01, 2017 19:54



Buddyzm Zen • Re: haiku
01/07/2017
QUOTE:
QUOTE:
(krzyk ryby i pianie koguta)
zarżnął koguta
rybę
podarował niedźwiedziowi
z koguta rosół
z ryby złota łuska
niedźwiedź

ps
I bystrooki Przechodzień :zawstydzony:

Statystyki: autor: Diamentum — sob lip 01, 2017 06:57



Publikacje • książka ''żywoty 84 mahasiddhów'' - śri abhayadatty
01/07/2017
Czołem

Czy ktoś posiada lub wie gdzie można nabyć/wypożyczyć książkę ''Żywoty 84 mahasiddhów'' Śri Abhayadatty ?

Statystyki: autor: Gottlieb — sob lip 01, 2017 06:51



Buddyzm Zen • Re: haiku
01/07/2017
QUOTE:
(krzyk ryby i pianie koguta)
zarżnął koguta
rybę
podarował niedźwiedziowi


ps
miałem księżycowo spać
lecz sam zżarł się sen
nooo... kocham ułudę

Statystyki: autor: kunzang — pt cze 30, 2017 23:42



Buddyzm Zen • Re: haiku
30/06/2017
samotność moja
teraz cię pragnę
teraz rozumiem

(krzyk ryby i pianie koguta)

Statystyki: autor: Diamentum — pt cze 30, 2017 09:42



Wasze pierwsze pytania • Re: Prośba o komentarz programu "Boso przez świat" nt buddyzmu
29/06/2017
QUOTE:
Zwykly rasizm.
może w twoim przykładzie, w moim odnoszę się do różnic kulturowych i do nich tez odnosi się Cejrowski, który mówi, ze jest rasistą w takim samym stopniu jak Jan Paweł II.

Nie brakuje też profesorów, którzy oburzają się za nazwanie ich rasistami, ale w swoich opracowaniach podają empiryczne dowody, które wyjaśniają dlaczego pewne gruby są zacofane.

Statystyki: autor: Rafus — czw cze 29, 2017 17:25



Wasze pierwsze pytania • Re: Prośba o komentarz programu "Boso przez świat" nt buddyzmu
29/06/2017
QUOTE:
@ethan/.../I czy to, że 'nie wyglądają na niezadowolonych', nie jest aby spowodowane tym, że po prostu lepszego życia nie znają, mają niskie IQ i tak trwają w stagnacji nie widząc perspektyw? /.../
Sorry, ale dla mnie to samo jakbys napisal, że Tybetanczycy maja niskie IQ bo na wysokosciach jakich mieszkaja, ich mozgi nie sa wystarczajaco dotleniane. Zwykly rasizm.

Statystyki: autor: ethan — czw cze 29, 2017 11:24



Buddyzm - dialog • Re: Śluby, pogrzeby, inne ceremonie
28/06/2017
Powiem szczerze, że do końca nie wiem jak on to rozumie, bo trochę miota się w zeznaniach :89: . Domyślam się, że chodzi właśnie o ceremonię i ślubowanie przed bogiem, bo wg niego nie jest to takie czysto prawne jak w urzędzie i ma wymiar duchowy. Powiedziałam, że jak chce to możemy iść nad jezioro, zapalić świeczki i złożyć sobie jakieś ładne ślubowania :hyhy: zaśmiał się i powiedział że nie o to chodzi... i bardzo by chciał koscielny bo to takie piękne...
Odnoszę ostatnio wrażenie, że on gdzieś w głębi siebie boi się swojej rodziny, bo na razie nawet nie wspomniał im, że ze mną są takie "problemy".

Pozdrawiam :)

Statystyki: autor: Assamai — śr cze 28, 2017 16:07



Wasze pierwsze pytania • Re: Prośba o komentarz programu "Boso przez świat" nt buddyzmu
27/06/2017
QUOTE:
"(...) bo na niezadowolonych nie wyglądają."
Konia z rzędem temu, kto zgadnie, skąd przychodzą myśli zadowolonych. ;)
Pozdrawiam, gt



Ps. A swoją drogą przypomniał mi się taki odcinek "Kiepskich", w którym bezdomny pijaczyna na pieniądzach wygranych w "totka" siedział, nie bardzo wiedząc, jak się ich pozbyć. Wpadli z Ferdkiem na pomysł, że je rozrzucą ze szczytu w Himalajach. Po wykonanej robocie, w świetnych humorach, napili się piwka, a butelki... zabrali w podróż powrotną, żeby sprzedać w punkcie skupu.
:)

Statystyki: autor: GreenTea — pn cze 26, 2017 23:30



Buddyzm - dialog • Re: Śluby, pogrzeby, inne ceremonie
26/06/2017
QUOTE:
Mimo wszystko sytuacja wydaje mi się ciekawa i może ktoś ma podobną ;)
Ja na szczęście nie. :)
Ale oczywiście, również jestem uwikłana w niejasną relację z kościołem katolickim.


QUOTE:
Chciałabym żeby spełnił marzenie, bo wg niego taki ślub ma większy wymiar duchowy (...)
Ale w którym momencie spełnia marzenie? Przecież rzecz nie w ceremonii, a w dozgonnych zobowiązaniach. Wymiar duchowy ślubu przekłada się na konkretne zachowania w życiu małżeńskim. Ważniejsze wydaje się, czy da radę im sprostać, bo gdyby nie, to cena, jaką płaci wierzący/praktykujący katolik jest, moim zdaniem, dosyć wysoka. Chodzi o chwilę, o jedną godzinę spędzoną w kościele, której świadkami są zaproszeni goście, czy o całe życie w czterech ścianach domu, już bez świadków?


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pn cze 26, 2017 22:10



Wasze pierwsze pytania • Re: Prośba o komentarz programu "Boso przez świat" nt buddyzmu
26/06/2017
@ethan A Twoim zdaniem, gdy WC opisuje tak ludy Afryki, nie ma w tym nic prawdy? Innymi słowy mówiąc, czy gdyby ten lud więcej pracował, nie żyło by mu się lepiej? I czy to, że 'nie wyglądają na niezadowolonych', nie jest aby spowodowane tym, że po prostu lepszego życia nie znają, mają niskie IQ i tak trwają w stagnacji nie widząc perspektyw? Podobno były próby inwestowania na tych terenach, ale bez efektów.

Statystyki: autor: Rafus — pn cze 26, 2017 18:56



Buddyzm - dialog • Re: Śluby, pogrzeby, inne ceremonie
25/06/2017
Trzeba przyznać, że należę do osób lakonicznych w swoich wypowiedziach. Można powiedzieć, że większość z przemyśleń zatrzymuję dla siebie (w związku z tym nie potrafię też dokładnie przelać myśli na papier), ale postaram się jednak rozpisać w miarę możliwości, bo bardzo zainteresowały mnie te odpowiedzi i szukam jakiegoś wyjścia z sytuacji :)

Zapoznałam się z "dziwnym artykułem" oraz komentarzem do niego i uważam, że jest w nim sporo prawdy. Mimo, że od małego nie lubiłam chodzić do kościoła to wszystkie modlitwy i pieśni wryły mi się w pamięć, i prawdopodobnie do końca życia ich nie zapomnę, choć powiem szczerze, że chciałabym... Moi rodzice nie chodzą do kościoła (jedno z nich jest nawet nieochrzczone), ale prowadzała mnie tam babcia. Religia w szkołach też pewnie zrobiła swoje, mimo że w liceum, zaraz po uzyskaniu pełnoletności, wypisałam się. Co ciekawe, nikt w rodzinie nie miał z tym problemu, nawet babcia :)

Napisałam o sobie, być może niepotrzebnie, ale chciałabym powiedzieć, że pomimo takiego wychowania sposób myślenia mam obecnie na tyle odmienny, że uczestnicząc w obrządkach kościelnych (chociażby na wczorajszym ślubie), których unikam jak mogę, nie potrafię ich już zrozumieć. Wypowiadane tam kwestie, nauki i cała ta otoczka, łącznie z tym, jakiego zachowania oczekuje się od wiernych, budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Czuję się obco i generalnie przebywanie na mszach itp. nie sprawia mi przyjemności.

Narzeczonego poznałam jeszcze w liceum, zanim zaczęłam interesować się buddyzmem. Nigdy nie miał nic przeciwko, choć wiem, że wg niego jest to bez sensu, ponieważ urodziłam się w takiej kulturze, a nie innej i w związku z tym raczej powinnam zostać przy tradycji... Nie powiem, że jest to odpowiadający mi pogląd, ale nie zaprzeczę też, że nie ma w nim choć trochę prawdy, zwłaszcza nawiązując do owego "uwiązania" z artykułu. Pomimo tego, że narzeczony nie jest mocno wierzący, jeśli mogę to tak określić, to pojawiają się pewne zgrzyty w ogólnym pojmowaniu życia, świata itd. Po prostu wychowanie, doświadczenie i zdobyta wiedza zrobiły swoje i myślimy w odmienny sposób. Nie jest jednak tak źle, bo stara się zrozumieć ten mój sposób myślenia, a ja znam ten jego. :) Dodam, że ogólnie nie kłócimy się, jeśli już, to po prostu dyskutujemy, a często takie dyskusje są ciekawe i przyjemne ;)
Chciałby wziąć ślub kościelny i tu właśnie pojawia się największy dylemat. Chciałabym żeby spełnił marzenie, bo wg niego taki ślub ma większy wymiar duchowy (choć nie dla mnie... i w sumie moich rodziców też, bo oni podobnie jak ja nie przepadają za uczestnictwem w nabożeństwach), ale z drugiej strony nie chciałabym mieć już żadnego związku z kościołem, a do tego dochodzę jeszcze te aspekty emocjonalne, o których pisałam.

Sytuacja jest taka, a nie inna. Wydaje się patowa? Nie wiem... Na razie nie wiem co robić, do tego stopnia, że napisałam tutaj na forum, a naprawdę nie przepadam za takim szukaniem rozwiązania :| Uznałam po prostu, że nie znajdę lepszego miejsca do rozmowy o takiej sytuacji niż forum buddyjskie :) Mimo wszystko sytuacja wydaje mi się ciekawa i może ktoś ma podobną ;)

Pozdrawiam
:sage:

Statystyki: autor: Assamai — ndz cze 25, 2017 21:07



Buddyzm - dialog • Re: Uchodźcy i Emigranci z krajów arabskich i magrebu
25/06/2017
"Przez setki lat, mój kraj, Indonezja, była królestwem hindusko-buddyjskim. Ostatni hinduski król był na tyle dobry, że przyznał pierwszym muzułmańskim misjonarzom nieruchomości zwolnione od podatku, aby ułatwić im życie i możliwość szerzenia swojej religii. Wyznawców zaczęło powoli przybywać, a kiedy byli już dostatecznie silni liczbowo, zaatakowali królestwo. Ci, którzy nie chcieli konwertować na islam uciekli z kraju. Powoli, stopniowo, hindusko-buddyjska Indonezja przeistoczyła się w największą islamską nację na świecie. Jeśli Zachód miałby wyciągnąć jakieś wnioski, to niech historia mojego kraju będzie dla nich lekcją wartą głębszego zastanowienia. Jesteśmy ludzi wspierającymi pokój i demokrację. Po prostu nie chcemy, aby zostały nam one odebrane przez naszą ignorancję i zgubną poprawność polityczną, połączoną z powierzchowną tolerancją."

- Daniel Byantoro, muzułmański apostata i konwertyta na prawosławne chrześcijaństwo

Statystyki: autor: ethan — ndz cze 25, 2017 10:11



Wasze pierwsze pytania • Re: Prośba o komentarz programu "Boso przez świat" nt buddyzmu
25/06/2017
Polecam niezwykle trafną recenzję stylu pana Cejrowskiego:

Czy Wojciech Cejrowski jest najgorszym podróżnikiem na świecie?

Fragment:

"Wyobraźmy sobie, że we Francji lub w którymś z krajów Beneluksu sporą popularnością cieszy się pewien obieżyświat i tzw. osobowość telewizyjna. Sławę zdobył za sprawą programu dokumentującego wycieczki do krajów, które jego rodakom jawią się zupełną egzotyką. Tak też jeden z odcinków zabiera niezmordowanego podróżnika do pięknej krainy w dorzeczu Odry i Wisły. Prosto z Polski płynie więc do telewidzów barwna narracja:

"Państwo popatrzą. Jestem w jakimś polskim mieście. Nazwy nie wymówię, bo co se będę język łamał na tych ich „sz" i „cz". Tu mamy osiedle takie, bloki jak kopce termitów. Jak w tym można żyć w ogóle? Ano jakoś można. Są zresztą i tubylcy, siedzą na ławce, palą jakieś skręciska. Dosiadamy się. Bonjour, zdrastwuj, guten morgen! Panie kamerzysto, pan pokaże ich dokładnie – od stóp do głów. Biednie, oj biednie ubrani. To, co my wyrzucamy, oni kupują w lumpeksie. Ale państwo zwrócą uwagę – zdrowe chłopy, nie? W sile wieku, ręce, nogi mają. A nie pracują. Bo po co pracować mają? Złomu nazbierają, sprzedadzą, na piwo będzie... Zaradni znaczy. I widocznie im tak dobrze, bo na niezadowolonych nie wyglądają.""

:super:

Statystyki: autor: ethan — ndz cze 25, 2017 09:26



Buddyzm - dialog • Re: Śluby, pogrzeby, inne ceremonie
25/06/2017
QUOTE:
(...) i dała do myślenia :)
Za dużo nie myśl... ;)
pozdrawiam, gt


Ps.
Dylematy związane ze ślubem katolickim wcale nie są przypadkowe. Przed Twoim postem Hansel podał link do „dziwnego artykułu” i choć, rzeczywiście, artykuł jest „dziwny”, to komentarz W. Jóźwiaka pod nim już nie. W. Jóźwiak w komentarzu pisze tak:

QUOTE:
Zwróciłem tam uwagę na problem-zjawisko Anonimowych Apostatów, czyli na to, że żyje w Polsce masa ludzi – tak, masa, ponieważ można ich szacować na parę milionów – którzy od Kościoła Katolickiego wewnętrznie odstąpili (to zawiera się w treści słowa apostata), w jego „prawdy” nie wierzą lub wierzą selektywnie, często mają spore rozeznanie w wiedzy religioznawczej i nawet doświadczenia buddyjskie, okultystyczne czy new'ageowe, rzadziej pogańskie lub szamańskie, a przy tym nie zamierzają religii rzucać całkiem - natomiast takiej, w której by się odnaleźli, nie znajdują, i przez to trwają w jakimś częściowym uwiązaniu do katolickich pozorów.

W tym zjawisku „częściowego uwiązania do katolickich pozorów” ja właśnie upatruję przyczyn tworzenia małżeństw mieszanych. Ktoś w wątku napisał, że jeśli rodzice wychowują w duchu katolickim, to i tak w dorosłym życiu można dokonać ponownego wyboru. Tak, można, ale nie ignorowałabym "tajemnej mocy" wczesnodziecięcego nauczania religijnego. Nawet jeśli dorosły nie identyfikuje się z religią katolicką, ona w nim jest, powodując często wiele wewnętrznych konfliktów. Małżeństwo mieszane w pewien sposób stanowi zewnętrzną ilustrację tego, co wewnątrz. Jeśli katolik z niekatolikiem gotów jest wziąć ślub (kościelny), to, moim zdaniem, chodzi tu głównie o nawyk życia w tym, co W. Joźwiak nazwał „uwiązaniem”, tak z jednej, jak i z drugiej strony. Dodałabym jeszcze: nawyk o tyle pożyteczny, że chroniący przed społecznym wyautowaniem. Bo bycie nieochrzczonym nadal w naszym kraju nie jest oczywiste, znacznie prostsze wydaje się nieformalne odejście od religii katolickiej, niż nie wchodzenie w nią w ogóle od narodzin.

Statystyki: autor: GreenTea — ndz cze 25, 2017 00:04



Buddyzm - dialog • Re: Śluby, pogrzeby, inne ceremonie
24/06/2017
Bardzo dziękuję za tę odpowiedź! Rozwiała kilka wątpliwości i dała do myślenia :)

Pozdrawiam :]

Statystyki: autor: Assamai — pt cze 23, 2017 23:05



Buddyzm - dialog • Re: Śluby, pogrzeby, inne ceremonie
23/06/2017
Cześć, Assamai, witaj na forum :)

Zgoda na ślub jednostronny będzie oznaczać dla katolika, jak już napisał Damian i inni, przyjęcie zobowiązania, że dzieci zostaną ochrzczone i wychowane w duchu katolickim. Czyli już na wejściu zgadzasz się, by to partner decydował o typie edukacji religijnej waszych potomków, jeśli rzeczywiście chcesz uszanować jego wiarę. I w tym właśnie jest cały ambaras - dopóki nie pojawią się dzieci można mówić o mojej-twojej wierze, ale w co mają wierzyć moje-twoje dzieci?

Podsyłam fragment instrukcji dotyczącej przygotowania do zawarcie małżeństwa w kościele katolickim wraz z linkiem do całości. Przeczytaj rozdział „Małżeństwa mieszane i im podobne” (punkty 71-93)

QUOTE:
77. Osoba, która formalnym aktem odstąpiła od Kościoła (por. n. 72, 3), a chce zawrzeć małżeństwo ze stronę katolicką, winna złożyć zobowiązanie, że nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wypełnianiu praktyk religijnych, a także, że nie będzie przeszkadzała, by wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim (formularz V).

Te same normy należy zastosować do tych, którzy:

1. uważają się za niewierzących lub ateistów;
2. wprawdzie nie formalnie, ale praktycznie i publicznie odstąpili od Kościoła, tak że faktu tego odstępstwa nie da się ukryć;
3. trwają notorycznie w cenzurach kościelnych
4. ostentacyjnie nie praktykują.

(...)

86. W wypadku, gdy strona niekatolicka, przyjąwszy do wiadomości zobowiązania strony katolickiej, wyraźnie by oświadczyła, że zrobi wszystko, by nie dopuścić do realizacji jej przyrzeczeń, duszpasterz wyjaśni ze spokojem, że małżeństwo, które zamierzają zawrzeć, ma być wspólnotą ich życia i miłości wobec Boga, który dla wierzących jest najwyższą wartością. Dzieci zaś które są darem Boga, dawcy życia, mają pogłębiać ich wspólnotę i uszlachetniać ją. Kościół katolicki chce udoskonalić wszystkie wartości ludzkie i dlatego też zawiązującego się ogniska rodzinnego nie można wystawiać na sytuację konfliktową zanim ono się ukształtowało. Gdyby pouczenia te nie odniosły skutku, duszpasterz postara się zbadać dokładnie powody takiego stanowiska strony niekatolickiej i za pośrednictwem ordynariusza przedstawi sprawę Sekretariatowi Prymasa Polski. Kwestie o charakterze wyjątkowym, dotyczące małżeństw mieszanych, będą wysyłane do Kongregacji Sakramentów.
link na końcu tekstu


Podkreślę, że instrukcja nawiązuje głównie do ekumenizmu, ateizmu lub odstępstw od kościoła, nie mówi wprost o wyznaniach niechrześcijańskich, uwzględnia jedynie: nieochrzczonych, ochrzczonych w kościele katolickim i poza nim, odstępców formalnych i nieformalnych (apostaci, niewierzący) i niepraktykujących. Przy czym (punkt 72):

1. Za katolika należy uważać każdego, kto został ochrzczony w kościele katolickim lub do niego został przyjęty przez formalne wyznanie wiary, a nie odstąpił formalnym aktem od Kościoła.
2. Niewierzącymi nazywamy tych, którzy byli ochrzczeni w Kościele katolickim, a potem praktycznie z niego wystąpili i są znani jako odstępcy lub zwalczają Kościół. W szczególności należy tu zaliczyć tych, którzy odstępstwa dokonali publicznie, tak że tego faktu nie da się ukryć, a ich postępowanie daje powszechne zgorszenie wiernym lub którzy ściągnęli na siebie kary kościelne za apostazję i uporczywie w nich trwają.

A zatem, niepraktykujący katolik lub niewierzący (nieformalny) odstępca – taka mniej więcej pozostawałaby alternatywa dla tych buddystów, którzy wcześniej byli ochrzczeni i nie są apostatami. Z kolei buddysta-apostata to odstępca formalny. W świetle filozofii naszego kościoła brakuje więc miejsca na coś takiego jak buddysta, jest ochrzczony lub nieochrzczony. I myślę, że ma to związek z tym, jak rozumiane są sakramenty w religii katolickiej, są znakami łaski bożej, kryją w sobie tajemnicę, żeby nie wiem jak zapierać się wiary, według kościoła aż do samej śmierci (również po śmierci) jest czas na nawrócenie i przy takim ujęciu nie ma co liczyć, że praktykujący katolik weźmie na siebie ciężar odpowiedzialności za zlekceważenie tajemnicy i mocy znaków.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt cze 23, 2017 17:58



Ogłoszenia • Wesak w Gdańsku 25.06.2017 godz. 13:00
23/06/2017
Gdański Ośrodek Szkoły Zen KWAN UM oraz Buddyjska Wspólnota Zen KANNON serdecznie zapraszają na międzysanghowy Wesak, połączony z rodzinnym piknikiem oraz akcją "Zbieramy na specjalistyczny wózek dla Oskara". Serdecznie zapraszamy!

W tym roku naszym gościem jest Mistrz Zen Joeng Hye (Andrzej Piotrowski SSN).

Więcej informacji znajdziecie na stronie FB: https://www.facebook.com/events/471468946538318/?ti=as

Obrazek

Statystyki: autor: Diamentum — pt cze 23, 2017 07:57



Buddyzm - dialog • Re: Śluby, pogrzeby, inne ceremonie
22/06/2017
Użyłam tego jako zamiennik określenia "narzeczony", bo wydaje się ciekawsze i może nieco zabawne(?). Nic więcej za tym się nie kryje :)
Nigdy specjalnie się nie zastanawiałam co to może oznaczać dosłownie... :89:

Statystyki: autor: Assamai — czw cze 22, 2017 19:25



Gdzie jest EGO? > PL > Forum >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: http://www.e-budda.pl/link/347828 sLink