Forum

Forum

 

jeśli jesteś gotów .... zapraszamy na forum: forum.e-budda.pl

 



Wasze pierwsze pytania • Re: medytacja z intencja
18/04/2019
Dziekuje, to mi troche rozjaśniło kwestie :ok:

Statystyki: autor: Alan — czw kwie 18, 2019 15:54



Wasze pierwsze pytania • Re: medytacja z intencja
16/04/2019
witam

QUOTE:
Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?
nie - to znaczy praktykować z taką intencją, jednak intencja, to nie myśli, choć właśnie poprzez myśli można ją wzbudzić i ustanowić, i to się robi. praktyka, to jest to, co przedstawiła GreenTea, a w tle tej praktyki jest wzbudzona intencja, która nie jest myślą, a nastawieniem czyli stosunkiem do tego, co się właśnie robi.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — wt kwie 16, 2019 21:54



Buddyzm Zen • Re: Cytaty Nauczycieli
16/04/2019
''Czym jest praktyka? Czasem myślimy: „Och, zrobię tysiąc pokłonów, dziesięć godzin medytacji siedzącej i wtedy coś otrzymam”. To nie tak. Jeśli wasz kierunek nie jest jasny, możecie zrobić milion pokłonów i medytować cały dzień i noc, lecz nic się nie zdarzy… być może rozbolą was nogi i po chwili poddacie się. „Bolą mnie nogi, boli mnie ciało i niczego nie osiągnąłem.!” A zatem jeśli macie jasny kierunek wówczas wasza praktyka będzie trwać bez przerwy, dwadzieścia cztery godziny na dobę. Lecz dla wielu ludzi pytaniem jest: Czego chcę? Dlaczego praktykuję? Aby co osiągnąć?
Wielokrotnie chcemy coś otrzymać poprzez praktykę, ale oświecenie oznacza stracić wszystko – nie coś otrzymać. Niczego nie otrzymujecie, wszystko tracicie. Musicie być na to przygotowani. Musicie być gotowi, aby naprawdę wszystko stracić, stracić wszystkie złudzenia wobec siebie. Nie jest to łatwe. Nie lubimy tego. Chcemy zatrzymać chociaż małe złudzenie, mieć chociaż cokolwiek, jaką maleńką rzecz, której można się przytrzymać, by poczuć się bezpiecznie.''
Mistrzyni Zen Bon Shim

Statystyki: autor: kunzang — wt kwie 16, 2019 20:07



Buddyzm Zen • Re: haiku
14/04/2019
dostałem nic
przy tym zostałem
i zapomniałem

Statystyki: autor: kunzang — ndz kwie 14, 2019 21:56



Buddyzm Theravada • Re: Słowa Buddy - dobre źródła
14/04/2019
Witajcie!
A ja jakiś czas temu znalazłem w czeluściach internetu takie polskie tłumaczenie Sutta Pitaki w formie jednego pliku pdf: https://www.google.com/url?sa=t&source= ... 5267302050. Nic mi bliższego nie wiadomo o autorze tłumaczenia, więc chciałbym zapytać, czy ktoś z Was miałby jakieś opinie o wartości tej pracy. Dla mnie przyznam, jeśli ktoś czysto amatorsko i sam tego dokonał, to ma moje uznanie. Przeczytałem ten plik od deski do deski, tylko zastanawiam się (bo nie mam w zasadzie, jak sprawdzić), na ile rzetelne jest to tłumaczenie.
Pozdrawiam,
MD

Statystyki: autor: Kallimach — ndz kwie 14, 2019 20:00



Wasze pierwsze pytania • Re: medytacja z intencja
14/04/2019
QUOTE:
Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?

Cześć :)

nie wiem dokładnie, jakie formy przyjmują medytacje w innych szkołach, w mojej jest miejsce na przypomnienie sobie o celu praktyki i życzenia w intencji czujących istot, także w intencji ich wyzwolenia, jednak centralna część medytacji nie polega na utrzymywaniu tego typu myśli w umyśle - centralna część (w największym skrócie) przygotowuje do czegoś, co można nazwać "spoczywaniem umysłu, tu i teraz, w samym sobie". Bardzo trudno jest wyjaśnić słowami, o co tutaj chodzi, bo zwykliśmy umysłem nazywać jego "produkty", tymczasem w buddyzmie tybetańskim uważa się, że owe "produkty" manifestują swoją obecność w pewnej szerszej przestrzeni, która również należy do umysłu. Czy nauka kiedykolwiek odkryje tę przestrzeń, nie wiem, jednak jej uwzględnienie zmienia sens słowa "umysł", gdyż procesy umysłowe ("produkty") nie są wtedy wszystkim, co może się w umyśle wydarzyć. Stan poza (ponad?) procesami jest w takim wypadku także możliwy do pomyślenia.

pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — ndz kwie 14, 2019 01:25



Wasze pierwsze pytania • medytacja z intencja
13/04/2019
Hej,

wybaczcie takie pewnie błahe dla was pytanie, ale nie za bardzo rozumiem pewną kwestię :

Czy medytowanie aby wyzwolić wszystkie czujące istoty to znaczy siedzieć i utrzymywać taką myśl w umyśle ?


z góry dziękuję za odpowiedź :namaste:

Statystyki: autor: Alan — sob kwie 13, 2019 05:48



Buddyzm - dialog • Dharma wg Św. Jakuba
11/04/2019
Witajcie,

tytuł specjalnie jest trochę na wyrost, ale może przyniesie jakieś ciekawe wnioski. Nadrabiam ostatnio zaległości z różnych fundamentalnych tekstów i doszedłem w Nowym Testamencie (tym chrześcijańskim) do Listu Św. Jakuba. Uderzyła mnie jego odmienność pod względem językowym od pozostałych ksiąg NT, a także zbieżność spotykanych tam sformułowań ze słownictwem i określeniami używanymi w sutrach buddyjskich. Nie mam na myśli całościowego przesłania, ale wydało mi się interesujące, że spośród tych wszystkich biblijnych nakazów i zakazów, opisów bojaźni bożej i uległości, list Jakuba wyróżnia się bardziej analitycznym opisem ludzkiej psychiki i warunków istnienia. Ponadto bardzo buddyjskie wydają mi się niektóre porównania, np. życie jako piana/para wodna, wątpliwości/niespokojny umysł jako fale/powódź, do tego pojawia się krytyka dualistycznego sposobu myślenia, opisy ostatecznej rzeczywistości/najwyższej prawdy jako czegoś nie podlegającego zmianom i związanego ze spokojem, wskazanie pragnienia jako źródła cierpień, dostrzeżenie sprawczości inicjacji mowy, a zwłaszcza odwołanie do „koła życia” oraz wyjaśnienie cierpienia i śmierci czymś na kształt współzależnego powstawania. Poniżej zamieszczam obszerne fragmenty listu z odpowiadającymi im tematycznie (moim skromnym zdaniem – może znalazłyby się jakieś lepsze) fragmentami sutr.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakub, 1.5-8: Jeśli zaś kto z was potrzebuje mądrości, niech prosi od Boga, który daje wszystkim obficie i nie wymawia, a będzie mu dana. Niech zaś prosi z wiarą, nic nie wątpiąc; bo kto wątpi, podobny jest do fali morskiej, poruszanej i miotanej wkoło wiatrem. Niech więc taki człowiek nie sądzi, że otrzyma coś od Pana. Człowiek chwiejnego umysłu jest niestały we wszystkich poczynaniach swoich.

Dhammapada, 47: Tak jak potężna powódź porywa uśpioną wioskę, tak śmierć zabiera człowieka o rozbieganym umyśle, który jedynie zrywa kwiaty (rozkoszy).

Dhammapada, 339-340: Zagubionego człowieka, w którym trzydzieści sześć strumieni pragnień wartko płynie w kierunku przedmiotów rozkoszy, porywa powódź jego namiętnych myśli. Te strumienie płyną wszędzie, a dziki powój (pragnień) kiełkuje i rozrasta się. Widząc, że powój ów wystrzelił w górę, odetnij jego korzeń mądrością.

Dhammapada, 370: Odetnij wszystkie pięć, porzuć wszystkie pięć i kultywuj wszystkie pięć. Mnich, który przezwyciężył wszystkie pięć rodzajów więzów, zwany jest tym, który przekroczył powódź.

Dhammapada, 411: Kto nie ma przywiązań, kto poprzez doskonałą mądrość jest wolny od wątpliwości i zanurzył się w Bezśmiertelność – tego zwę świętym człowiekiem.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakub, 1.14-15: Lecz każdy bywa kuszony, gdy go własna pożądliwość pociąga i nęci. Potem gdy pożądliwość pocznie, rodzi grzech, a grzech, gdy będzie wykonany, rodzi śmierć.

Dhammapada, 341: Napływające od wszystkich przedmiotów i podsycane pragnieniami, powstaje w ludziach doznanie przyjemności. Nastawieni na przyjemności i poszukujący zadowolenia, ludzie padają ofiarą narodzin i rozkładu.

Dhammapada, 351: Kto osiągnął cel, jest nieustraszony, wolny od pragnień, wolny od namiętności, pousuwał ciernie istnienia – dla tego człowieka obecne śmiertelne ciało jest już ostatnim.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakub, 1.17-18: Wszelki datek dobry i wszelki dar doskonały pochodzi z wysoka, zstępując od Ojca światłości, u którego nie masz odmiany, ani zaćmienia przemiany.

Paṭhamanibbānapaṭisaṃyutta Sutta (Pierwsza mowa o tym co związane z Nibbāną): Nieutworzone, niezmienne, wyzbyte oparcia, to właśnie jest kresem stresu i cierpienia.

Pradżnia Paramita Sutra (Sutra Serca Wielkiej Doskonałości Mądrości): Ponieważ niczego nie można osiągnąć, bodhisattwa, przebywając we wielkiej doskonałości mądrości, nie ma w umyśle żadnych zaciemnień, a skoro nie ma zaciemnień nie ma też strachu. Stroni od wszelakich złudnych-niczym-sen myśli i osiąga ostateczną nirwanę.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakub, 3.2-6: W wielu bowiem rzeczach upadamy wszyscy. Jeśli kto w słowie nie upada, ten jest mężem doskonałym, może także na wodzy trzymać całe ciało. A jeśli koniom wkładamy wędzidła w pyski, aby nam były posłuszne, to całym ciałem ich kierujemy. Oto i okręty, choć wielkie są i przez potężne wiatry pędzone, kieruje malutki ster, dokąd zechce wola kierującego. Tak i język jest wprawdzie małym członkiem, ale wielkie rzeczy dźwiga. Oto jak mały ogień jakże wielki las podpala. I język jest jak ogień, świat nieprawości. Język jest między członkami naszymi tym, co plami całe ciało i zapala koło życia naszego, rozpalony przez piekło.

Dhammapada, 360-363: Dobra jest powściągliwość oka; dobra jest powściągliwość ucha; dobra jest powściągliwość nosa; dobra jest powściągliwość języka. Dobra jest powściągliwość w uczynkach cielesnych; dobra jest powściągliwość w mowie; dobra jest powściągliwość w myśleniu. Powściągliwość we wszystkim jest dobra. Powściągliwy we wszystkim mnich uwalnia się od całego cierpienia. Kto panuje nad swymi rękami, stopami i językiem, kto jest w pełni opanowany, rozkoszuje się medytacją, jest wewnętrznie zatopiony w skupieniu i zadowolony – tego ludzie zwą mnichem. Mnich, który panuje nad swym językiem, jest umiarkowany w mowie, skromny i objaśnia literę i ducha Nauki – sprawia przyjemność wszystkimi swymi słowami.

Cūḷavedalla Sutta (Krótsza mowa o zasobie wiedzy): Kiedy mnich osiąga wygaśnięcie percepcji i uczuć, pierwsze wygasają inicjacje mowy, następnie cielesne, a następnie umysłowe.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakub, 3.17-18: Lecz mądrość, która jest z góry, najpierw z pewnością jest czysta, potem spokojna, skromna, ustępliwa, z dobrymi się zgadzająca, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, bez obłudy. A owoc sprawiedliwości bywa siany w pokoju dla czyniących pokój.

Dhammacakkapavattana Sutta (Sutta o wprawieniu w ruch koła Dhammy): Taka jest Środkowa Ścieżka odkryta przez Tego Który Przeszedł, która wiedzie do wizji, wiedzie do wiedzy, wiedzie do uspokojenia, do bezpośredniego poznania, do odkrycia, do Nibbany. (…) Wiedza i wizja powstały we mnie: Nie wymuszone jest moje Wygaśnięcie. Oto ostatnie narodziny. Nie ma dalszego powstawania.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakub, 4.1-5: Skąd walki i kłótnie między wami? Czy nie stąd, z pożądliwość waszych, które wojują w członkach waszych? Pożądacie, a nie macie, zabijacie i zazdrościcie, a nie możecie osiągnąć, kłócicie się i walczycie, a nie macie, dlatego że nie prosicie. Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, abyście to na pożądliwości wasze. Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń tego świata jest nieprzyjaciółką Boga? Ktokolwiek więc chciałby być przyjacielem tego świata, staje się nieprzyjacielem Boga. Czy sądzicie, że na próżno mówi Pismo: Aż do zazdrości pożąda duch, który w was mieszka?

Mahātaṇhāsaṅkhaya Sutta (Sutta o wygaśnięciu pragnienia): Widząc formę okiem, pragnie jej gdy jest przyjemna, odpycha ją gdy jest nieprzyjemna. Trwa w chaotycznej uważności ciała i z ograniczoną psychiką. Bez uprzytomnienia sobie jak dochodzi do wyzwolenia umysłu i wyzwolenia przez zrozumienie istoty rzeczy, nie wie, czy i gdzie te złe, niekorzystne stany całkowicie zanikają. Popada w faworyzowanie na zmianę z oponowaniem. Gdy czuje jakieś uczucie, przyjemne bądź bolesne, czy ani przyjemne ani bolesne - zapala się do tego uczucia, postępuje zgodnie z nim. Rozsmakowany w jednych uczuciach, a pełen niechęci do innych, rozwija dla nich zainteresowanie. I tak, zainteresowanie tymi uczuciami to zapał. Z zapałem jako warunkiem powstaje bycie, z byciem jako warunkiem zradzanie, ze zradzaniem jako warunkiem starzenie i śmierć, jak również żal i płacz, ból, smutek i rozpacz. Oto jak powstaje ta cała masa cierpienia.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jakub, 4.8: Przybliżajcie się do Boga, a przybliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, i oczyśćcie serca, ludzie umysłu dwoistego.

Magandiya Sutta (Sutta dla Magandyi): Rozpoznający mądrość nie podlega dumie porównywania poglądów i myśli.

Dhammapada, 348: <

Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
11/04/2019
QUOTE:
Interesuje mnie system dżhan. Ale nie wiem, czy w Polsce jest ktoś, kto przeszedł wszystkie poziomy. Z tego co czytałem, można wpaść w coś w rodzaju zapomnienia o świecie, a wtedy potrzebna jest niekiedy druga osoba. Ponoć pustelnicy budzili się z niego niekiedy nawet po tygodniu. To jest dla mnie ważne choćby dlatego, że Budda kiedy umierał nie zrezygnował z tej metody. Teksty opisują jak wchodził w kolejne dżhany po czym umarł. Odszedł z tego świata w spokoju.
Sakyamuni znał jhāny już przed swoim przebudzeniem, ale ich osiągnięcie nie dało mu spokoju - dlatego porzucił swoich nauczycieli (zob. MN 26). Dopiero nibbāna zakończyła jego poszukiwania. A jaka jest do niej ścieżka według buddyzmu to chyba wszyscy wiemy ;)

Statystyki: autor: piotr — czw kwie 11, 2019 10:48



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
11/04/2019
QUOTE:
Nie jestem kompetentny w temacie dhyan. W zachodnim zen, podobnie jak w ruchu vipassany, najczęściej obowiązującym poglądem jest niezawracanie sobie głowy dhyanami.
Zabawne nie, że pālijska jhāna to sanskrycka dhyāna, czyli chińska chánnà, skrócona do chán, czyli koreańskiego sŏn i japońskiego zen. A jednak z jhānami nie chcecie mieć nic wspólnego ;)

Statystyki: autor: piotr — czw kwie 11, 2019 10:37



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
08/04/2019
witaj

proponuję, byś poza przedstawioną propozycją przez Iwanaxxx, zapoznał się też z tym tekstem: ''Podstawowa metoda medytacji'', Ajahn Brahmavamso - jako ''teoretycznym'' uzupełnieniem

wymiana zdań na forum, a odnośnie: Jhana

pozdrawiam
:14:

ps
QUOTE:
Mam książkę M.Schirner - Techniki oddychania, zbiór wszystkiego, co ktoś kiedyś wymyślił w tym temacie. Co o niej sądzicie? (...)
że to nie ten dział - tu się odnosimy stricte do buddyzmu

Statystyki: autor: kunzang — pn kwie 08, 2019 20:14



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/04/2019
w sierpie
księżycu
po trzewiach

Statystyki: autor: kunzang — pn kwie 08, 2019 19:54



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
07/04/2019
Mam książkę M.Schirner - Techniki oddychania, zbiór wszystkiego, co ktoś kiedyś wymyślił w tym temacie. Co o niej sądzicie?
Co do nauczyciela to sprawa jest trochę trudna. Jak trafi się w płot, to taki nauczyciel zrobi człowiekowi z mózgu galaretkę. To jak gra w ruletkę, a pewności co do jego kompetencji nigdy nie ma.

Statystyki: autor: Jeden — ndz kwie 07, 2019 22:13



Buddyzm Zen • Re: haiku
05/04/2019
widziałem pszczoły
robiły to co chciały
szybciej niż myślisz

Statystyki: autor: amogh — pt kwie 05, 2019 06:18



Buddyzm Zen • Re: haiku
04/04/2019
wróbel
w krzakach nareszcie
...wiosna

Statystyki: autor: kunzang — czw kwie 04, 2019 17:40



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
04/04/2019
witam
QUOTE:
QUOTE:
nie wiem, co miał On na myśli pisząc o dłuższym czasie, lecz jak dla mnie, to będą lata...
(...) W zachodnim zen, podobnie jak w ruchu vipassany, najczęściej obowiązującym poglądem jest niezawracanie sobie głowy dhyanami.
w tekstach dzogczen dość szeroko się je omawia, jednak prezentuje się je jako zbędny balast.
QUOTE:
W obu przypadkach historyczne uzasadnienie było takie, że wymaga to warunków niedostępnych dla świeckich ludzi, tzn. przede wszystkim długiego odosobnienia. (...)
no więc właśnie.

pozdrawiam
:14:

ps
QUOTE:
(...) Co więcej praktyka z oddechem przez pół godziny dziennie da wiele stabilności, radości i siły i nie ma najmniejszych przeszkód, by na tym poprzestać.
/wytłuszczenie moje/
:padam: :)

Statystyki: autor: kunzang — czw kwie 04, 2019 15:01



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
04/04/2019
witam

QUOTE:
No, nie do końca tak jest, ale chciałbym, aby tak było. To znaczy odejść ze świata świadomie, z czystą świadomścią, gdy siły życiowe odchodzą, bez bólu i rozpaczy, bez żalu, bez pretensji, bez szamotania się. (...)
rozumiem. jednak od czegoś trzeba zacząć - a Iwanxxx przedstawił Tobie sensowną propozycję. może, zostaw wyobrażenia pod płotem i zacznij praktykować.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — czw kwie 04, 2019 14:47



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
04/04/2019
QUOTE:
nie wiem, co miał On na myśli pisząc o dłuższym czasie, lecz jak dla mnie, to będą lata...
Nie jestem kompetentny w temacie dhyan. W zachodnim zen, podobnie jak w ruchu vipassany, najczęściej obowiązującym poglądem jest niezawracanie sobie głowy dhyanami. W obu przypadkach historyczne uzasadnienie było takie, że wymaga to warunków niedostępnych dla świeckich ludzi, tzn. przede wszystkim długiego odosobnienia. Zaryzykowałbym twierdzenie, że bez naprawdę głebokiego wejścia w temat, koledze ani prawdziwe, ani nawet fałszywe dhyany ani jakieś poważne zagrożenia w medytacji w ogóle nie grożą. Co więcej praktyka z oddechem przez pół godziny dziennie da wiele stabilności, radości i siły i nie ma najmniejszych przeszkód, by na tym poprzestać.

Statystyki: autor: iwanxxx — czw kwie 04, 2019 10:43



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
03/04/2019
No, nie do końca tak jest, ale chciałbym, aby tak było. To znaczy odejść ze świata świadomie, z czystą świadomścią, gdy siły życiowe odchodzą, bez bólu i rozpaczy, bez żalu, bez pretensji, bez szamotania się. Taką śmierć sobie wymarzyłem.

Statystyki: autor: Jeden — śr kwie 03, 2019 22:15



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
03/04/2019
witaj

QUOTE:
(...) Dla mnie medytacja jest po prostu przygotowaniem do śmierci i tak to pojmuję. Szukam takiego nauczyciela, który wie jak prawidłowo umrzeć. Nic ponadto.
dobrze - tylko w związku z czyją śmiercią/?/ znaczy, nie jesteśmy robotami na jedną modłę machniętymi jako jedna seria jednego modelu. jesteśmy różni bardzo od siebie, wszyscy, jako istoty ludzkie.
wszystkie szkoły buddyjskie do tego stanu przygotowują - umierania i śmierci, znaczy - w swym stylu.
a to z Twej strony jest działanie bądź nie i Twój wybór lub jego brak :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — śr kwie 03, 2019 20:47



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
03/04/2019
Nie mam jakichś wielkich aspiracji, jeśli chodzi o medytację. Dla mnie medytacja jest po prostu przygotowaniem do śmierci i tak to pojmuję. Szukam takiego nauczyciela, który wie jak prawidłowo umrzeć. Nic ponadto.

Statystyki: autor: Jeden — śr kwie 03, 2019 20:35



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
03/04/2019
witam

QUOTE:
(...) Z tego co czytałem, można wpaść w coś w rodzaju zapomnienia o świecie, a wtedy potrzebna jest niekiedy druga osoba. Ponoć pustelnicy budzili się z niego niekiedy nawet po tygodniu.
w tybecie byli yogini /może dalej są/, którzy popadali w dhyany na lata, pozostając w nieruchomej medytacji /nie jest to stan snu/. nie jesteś pustelnikiem czy yoginem, tak więc Tobie to nie grozi :) jak napisał Iwanxxx: ''Jak będziesz to sobie robił przez pół godziny dziennie, to Ci żadne jhany raczej przez dłuższy czas nie grożą :) ''.
nie wiem, co miał On na myśli pisząc o dłuższym czasie, lecz jak dla mnie, to będą lata... ale, tak jak możesz podaną przez Iwanaxxx praktykę rozpocząć swobodnie sam, tak i możesz też się przekonać /''posmakować'' tego/, co to znaczy praktykować jak yogin i niczym pustelnik. w Polsce są organizowane odosobnienia np: vipassany w/g Goenki. możesz się udać na organizowane przez nich odosobnienie i przekonać, czym jest praktykowanie tak, jak owi pustelnicy czy yogini /w ich przypadku, przez lata, a nie przez dziesięć dni/. nie jest się samemu, gdzieś w górach i w jakiejś jaskini, niemniej jest ciekawie w grupie praktykować intensywnie - bycie w grupie mobilizuje do praktyki, a milczenie pozwala uważniej się przyjrzeć sobie samemu... no i zacząć mierzyć siły na zamiary. równie dobrze, może to też być milczące odosobnienie zen, a przez min dziesięć dni - są one organizowane w naszym kraju przez sangi zen /nie trzeba deklarować bycia zenkiem aby w nich uczestniczyć/.


QUOTE:
(...) Odszedł z tego świata w spokoju.
jakby co... stan spokoju umysłu nie jest celem samym w sobie, podobnie jak dhyany. bez względu na to, jaką medytację buddyjską się praktykuje, istotnym jest doprowadzenie do stanu spokoju umysłu /wtedy w istocie zaczyna się medytacja/, który jest punktem wyjścia dla różnych wglądów, w tym dhyan. haczykiem jest tu mieć ''ciśnienie'', czy to na stan spokoju czy dhyany, ponieważ, to opóźnia te stany, a i potrafi zblokować na tyle, że stan spokoju może się pojawiać sporadycznie. może być ''zabawniej'', ponieważ mając ''ciśnienie'' na ów stan spokoju, uznamy któryś ze stanów otępienia umysłu za stan spokoju /podobnie z dhyanami/.
w innym temacie a w tym dziale Iwanxxx napisał: ''Od samego początku w buddyzmie medytacja to dwie rzeczy - z jednej strony koncentracja i analiza a z drugiej kultywowanie współczucia albo miłującej dobroci. Jedno i drugie się łączy bardzo mocno. W theravadzie jest taki sposób medytacji, że od kultywowanie metty (czyli odnalezienia w sobie i podtrzymania uczucia miłości) przechodzi się bezpośrednio do praktyki uważności oddechu. Umysł jest wtedy rozluźniony a praktyka bardzo lekka. Ta aspiracja bodhisattwy, choć wyrażona na poziomie "kosmicznym" ma bardzo przyziemne przełożenie na najzwyklejszą medytację z oddechem i ogólnie rozluźnienie fiksacji na sobie i relacji ze światem.''
/wytłuszczenie moje/
to istotne, ponieważ daje to większą przestrzeń ku temu, by miał miejsce stan spokoju umysłu i by nie miało miejsca popadanie w stany umysłu, które uzna się sobie za właściwe wglądy, a skąd jeden krok do uznania siebie samego za kogoś oświeconego czy przebudzonego, po zamanifestowaniu się jakiegoś wzniosłego doświadczenia medytacyjnego... no i niepotrzebne utkniecie w tym o co nie chodzi, na ścieżce ku ustaniu cierpienia.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — śr kwie 03, 2019 17:16



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
03/04/2019
QUOTE:
Z tego co czytałem, można wpaść w coś w rodzaju zapomnienia o świecie, a wtedy potrzebna jest niekiedy druga osoba.
Jak będziesz to sobie robił przez pół godziny dziennie, to Ci żadne jhany raczej przez dłuższy czas nie grożą :) Do tego rodzaju medytacji jest dostępny bardzo obszerny - choć trochę ciężko napisany - podręcznik autorstwa Thanissaro Bhikku tutaj oraz w formie papierowej.

Statystyki: autor: iwanxxx — śr kwie 03, 2019 14:29



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
03/04/2019
Interesuje mnie system dżhan. Ale nie wiem, czy w Polsce jest ktoś, kto przeszedł wszystkie poziomy. Z tego co czytałem, można wpaść w coś w rodzaju zapomnienia o świecie, a wtedy potrzebna jest niekiedy druga osoba. Ponoć pustelnicy budzili się z niego niekiedy nawet po tygodniu. To jest dla mnie ważne choćby dlatego, że Budda kiedy umierał nie zrezygnował z tej metody. Teksty opisują jak wchodził w kolejne dżhany po czym umarł. Odszedł z tego świata w spokoju.

Statystyki: autor: Jeden — śr kwie 03, 2019 04:16



Buddyzm Zen • Re: haiku
02/04/2019
w słońcu
przenikliwy chłód
spotkałem o poranku

Statystyki: autor: kunzang — wt kwie 02, 2019 21:42



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
02/04/2019
witaj
QUOTE:
(...) Dlatego zastanawiam się, czy zaczynanie poważnej medytacji bez nauczyciela ma jakikolwiek sens.
ma, ponieważ kiedyś trzeba zacząć - jednak kwestią jest tu to, co to jest za medytacja. to z jednej strony, a z drugiej, gdy już się samemu zacznie daną medytację, to należy dążyć do tego, by nauczyciela czy nauczycieli /przecież nie musi być jeden w ramach określonej medytacji/ znaleźć.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — wt kwie 02, 2019 21:28



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
02/04/2019
Nie wiem, czy moja intuicja medytacji jest słuszna, ale rozumiem ją jako pewną sztukę, w którą ktoś nas wprowadza i jej naucza. Gdy nie ma nauczyciela medytacja zmienia się w powtórne odkrywanie Ameryki czy wynalazek koła. Po drugie w trakcie medytacji mogą pojawiać się problemy i znowu bez poradzenia się kogoś bardziej doświadczonego zostajemy z tym problemem. Dlatego zastanawiam się, czy zaczynanie poważnej medytacji bez nauczyciela ma jakikolwiek sens.

Statystyki: autor: Jeden — wt kwie 02, 2019 17:19



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
01/04/2019
witam

QUOTE:
Pytam dlatego, bo są głosy, nierzadkie, że samemu można sobie po prostu wyrządzić krzywdę.
pisząc: ''Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?'' - masz na myśli to, że żaden nauczyciel nie wprowadza Ciebie w medytację, ani następnie jej nie monitoruje /nie prowadzi poprzez kolejne etapy, nie weryfikuje/?
jakiego typu medytację masz na myśli /np koncentracja na oddechu/?

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pn kwie 01, 2019 15:43



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
01/04/2019
Medytacja bez nauczyciela ma sens, ale lepsza jest z nauczycielem :) Istotne wydaje mi się jednak, żeby się zdecydować na jeden, konkretny sposób praktyki.
QUOTE:
czy potraficie wywołać stan spokoju na zawołanie, to znaczy siadam do medytacji i po godzinie czy dwóch wiem, że osiągnę spokój
Tak. Praktykuję ten sposób, aby najpierw był spokój. Są inne podejścia, ale dla mnie osobiście są za trudne.
QUOTE:
jest to stanowczo odradzane
Bez przesady... Nigdy nie słyszałem sensownego uzasadnienia takiej opinii.

Pzdr,
Piotr

Statystyki: autor: iwanxxx — pn kwie 01, 2019 10:36



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
31/03/2019
Zdarzają mi się spontaniczne stany spokoju jak chyba każdemu człowiekowi, czasem nawet głębokie i jak każdy myślę, że rozgryzę to skąd się biorą i jak je świadomie wywołać. Nie udało mi się to nigdy. Zapytam tylko was praktykujących, czy potraficie wywołać stan spokoju na zawołanie, to znaczy siadam do medytacji i po godzinie czy dwóch wiem, że osiągnę spokój.

Statystyki: autor: Jeden — ndz mar 31, 2019 11:27



Wasze pierwsze pytania • Re: Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
31/03/2019
Nie medytuj bez nauczyciela, jest to stanowczo odradzane. :dontgetit:

Statystyki: autor: Damian907 — ndz mar 31, 2019 06:38



Wasze pierwsze pytania • Czy medytacja bez nauczyciela ma sens?
31/03/2019
Pytam dlatego, bo są głosy, nierzadkie, że samemu można sobie po prostu wyrządzić krzywdę.

Statystyki: autor: Jeden — ndz mar 31, 2019 03:06



Buddyzm Theravada • Re: Słowa Buddy - dobre źródła
29/03/2019
W czasach Buddhy nie spisywano tekstów. Najstarsze fizycznie zapisane teksty z subkontynentu indyjskiego to inskrypcje Aśoki z III w p.n.e.

Teksty buddyjskie (jak każdej innej tradycji indyjskiej) przekazywano drogą ustną z nauczyciela na ucznia, stąd mają one taką postać jaką mają z masą powtórzeń i schematycznych opisów. Także mając nadzieję na autentyczne słowa Buddhy bez dodatków, niezedytowane nie ma co liczyć. Jest to praktycznie nie możliwe. Wszystko co mamy zostało przekazane i przefiltrowane przez pokolenia recytatorów a dalej skrybów i edytorów. Nie stanowi to jednak tezy przeciwko autentyczności tekstów jako autorstwa Buddhy. Większość badaczy jest zdania, że znaczna część Kanonu Palijskiego pochodzi z czasów Buddhy i ich głębia sugeruje o wybitności ich autora.
Są tam oczywiście elementy później dodane też.
Zdaje się, że najstarsze części Kanonu Palijskiego to Sutta Nipata (przynajmniej jej fragmenty). Warto się zapoznać.
Także pierwsza mowa Buddhy to must-read Dhammacakkappavattana Sutta.
Osobiście, w zasadzie jedyne co na tą chwile czytam to Satipatthana Sutta. W moim (i wielu innych) odczuciu najważniejsza z nauk Buddhy.
metta
PL

Statystyki: autor: alobha — pt mar 29, 2019 16:19



Ogłoszenia • Prośba o pomoc w ankiecie
28/03/2019
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIp ... A/viewform

Jeśli ktoś ma chwilę czasu, proszę o pomoc w ankiecie potrzebnej do magisterki mojej kuzynki. Ankieta ma w sobie pytania o seks, więc osoby które świadomie wybrały celibat niech spasują :peace: .

Z góry dziękuję.

Statystyki: autor: Damian907 — pt mar 29, 2019 00:21



Gompa • Re: Egzamin zawodowy
25/03/2019
Damian907, pamiętam, pamiętam, powodzenia. :)
Spokoju ducha i przytomnego umysłu życzę.


Pozdrawiam serdecznie, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pn mar 25, 2019 23:57



Gompa • Re: Egzamin zawodowy
25/03/2019
QUOTE:
Już niedługo będę pisał :czyta2:
powodzenia :)

Statystyki: autor: kunzang — pn mar 25, 2019 23:29



Gompa • Re: Egzamin zawodowy
25/03/2019
Już niedługo będę pisał :czyta2:

Statystyki: autor: Damian907 — pn mar 25, 2019 22:05



Buddyzm Zen • Re: haiku
23/03/2019
zwykła lekcja
zepsuty długopis
można wspominać
-nie trzeba

Statystyki: autor: karuna — ndz mar 24, 2019 00:54



Wasze pierwsze pytania • Re: Vipassana a mindfulness
22/03/2019
QUOTE:
Czy doświadczacie na swojej ścieżce zwątpienia w ideologię, ostateczny cel czy jest to tylko podróż w kierunku coraz mocniejszego przylgnięcia do niej
Początkowo wstając codziennie na poranną praktykę przed 3.00 do szpiku wątpiłem w Dharmę. Zawsze entuzjastycznie podchodziłem do tych wątpliwiści (ciesząc się nimi), ale w pewnym momencie przestały się pojawiać. Też fajnie :shake2:

Pozdrawiam

Statystyki: autor: Niebieskiedrzewo — pt mar 22, 2019 06:33



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
19/03/2019
witam

QUOTE:
Ps. Zauważ, że podsyłasz przykłady z tradycji Bon i Dzogczen, (...)
przypadek - nie sądzę :oczami:
tyle żartem, a serio, jest tak - te książki niosą w sobie konkretne schematy praktyk, które działają w odniesieniu do właściwego poglądu. we wszystkich książkach N.N.R. i T.W.R. jest mowa - i jest to podkreślane - o tym, że brak właściwego poglądu i... to nie zadziała.
to wbrew pozorom, nie są książki adresowane do każdego, to nie tak - te książki ''poszukują'' tych, którzy respektują właściwy pogląd i właściwą medytację /''czują to''/ i... wtedy, wtedy to zadziała. bez tego, strażnik nauk: zniechęcenie - bardzo szybko spowoduje, że się daną praktykę porzuci :oczami:

pozdrawiam
:14:

ps
ci, co czytają nauki /generalizuję :zawstydzony: /, a nie je studiują, rzadko to pamiętają, ba, nie zauważają tego, co jest wyraźnie przedstawione w tych książkach, przez rzeczonych nauczycieli napisanych... no i to tak nie zadziała. znaczy, znam ''masę'' takich przypadków, że przy takim podejściu to nie działa, ale i parę takich, w których to zadziałało, z tym że, te osoby najpierw respektowały pogląd, następnie go zweryfikowały, po czym go nie porzuciły... ponieważ nie było czego porzucić

Statystyki: autor: kunzang — wt mar 19, 2019 22:41



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
19/03/2019
witam

QUOTE:
QUOTE:
Czy gdybym zasiadał do medytacji z intencją "pragnienia uwolnienia wszystkich istot od cierpienia", to miałoby to wpływ na owoce tej medytacji?
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Od samego początku w buddyzmie medytacja to dwie rzeczy - z jednej strony koncentracja i analiza a z drugiej kultywowanie współczucia albo miłującej dobroci. Jedno i drugie się łączy bardzo mocno. (...)
:padam: no więc właśnie :)
ile to jeszcze razy trza powtarzać, wraz z cytatami czy odnośnikami/?/ :|

...to jakieś piekło braku zrozumienia jest, albo co :oczami:

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — wt mar 19, 2019 20:17



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
18/03/2019
witam


QUOTE:
Czy ty na początku chciałeś uwolnić wszystkie istot od cierpienia i dlatego zacząłeś medytować?
nie, nigdy nie miałem takich aspiracji. to z jednej strony, a z drugiej... to nikt nie jest w stanie uwolnić, czy wyzwolić, drugiego od cierpienia. się po prostu nie da - gdyby było to możliwym, Błogosławiony by to uczynił. można komuś pokazać ścieżkę ku ustaniu cierpienia, ale nie wyzwolić go z niego.
jeżeli w ten sposób /jak powyżej napisałeś/, próbujesz się odnieść /nawiązać/ do ścieżki bodhisattwy, to nie na tym ona polega, a na ślubowaniu /niczym nieuwarunkowanego/ działania, ku pożytkowi wszystkich czujących istot.

QUOTE:
Czy może najpierw sam siebie chcesz uwolnić od cierpienia?
kolejność - którą się przyjmie - jest bez znaczenia, ponieważ, jeżeli ma to miejsce w ramach buddyzmu, to decyduje tu zachowanie właściwego poglądu i kierunku.
znaczy, jeżeli chce się najpierw wyzwolić samego siebie od cierpienia /o co w istocie przecież chodzi/, to powinien być zachowany właściwy pogląd i kierunek, i nie ma tu znaczenia to, że nie podąża się ścieżką bodhisattwy - tu też wtedy chodzi o bodhiczittę absolutną, a w związku z nią, o: cztery niezmierzoności, które są jej aspektami. itd.

pozdrawiam
:14:

ps
nie podążam ścieżką bodhisattwy

Statystyki: autor: kunzang — pn mar 18, 2019 19:59



Wasze pierwsze pytania • Re: Pozbycie się dualizmu
18/03/2019
ok, dzięki Kunzang :namaste:

Statystyki: autor: noyaka — pn mar 18, 2019 19:06



Wasze pierwsze pytania • Re: Pozbycie się dualizmu
18/03/2019
witaj

QUOTE:
QUOTE:
W dzogczen mówi się o trzech podstawowych /rdzennych/ typach wchłonięcia, które mogą stać się przyczyną popadnięcia w mechanizm ucieczkowy - są to: popadniecie w aspekt natury zjawisk /śunjatę/, aspekt uważności /rigpę/, oraz niedualny aspekt /yer-me/.
(...) O co chodzi z popadnięciem w mechanizm ucieczkowy. Czy dobrze rozumiem, że chodzi o zawieszenie się w jakimś stanie w wyniku praktyki i - błedne - trwanie w nim?
tak - w przypadku dzogczen - chodzi tu o popadniecie w takie stany umysłu, które manifestują się następnie jako pogląd nihilizmu, eternalizmu, lub niedualny.

QUOTE:
Czy można prosić o rozwinięcie czym jest yer-me? Jak to może się objawiać?
cytat z mej strony:

''Te nauki, dzogczen, zawierają w sobie wszystko i jeśli praktykujesz je mogą one odkryć wszystkie wizje i aspekty naturalnego stanu. Jeśli chcesz wykonać praktykę długiego życia, to praktyka dzogczen sama w sobie jest najlepszą praktyką długiego życia. Lub jeśli potrzebujesz mocy żeby odesłać zakłócenia albo cośkolwiek - to jest najlepszy sposób. Wszystko jest spontanicznie zawarte w naturalnym stanie, nic nie brakuje, tak więc to jedno podejście osiąga wszystko. Jednakowoż, jest tak tylko wówczas, gdy praktykujesz to i realizujesz to.
Jeżeli polegamy na spekulacji intelektualnej, to będziemy bardzo daleko od poglądu dzogczen. Nie jest to sprawa myślenia, że dzogczen jest tym albo może jest tamtym - to coś sztucznego, to nie jest bezpośrednie doświadczenie. Na początku wymagane jest bezpośrednie wprowadzenie do naturalnego stanu. Samo wprowadzenie jest bardzo proste, konieczne jest jednak jego otrzymanie ponieważ mimo, iż naturalny stan jest nam bardzo bliski, to nie możemy go rozpoznać z powodu naszych zaciemnień. To bezpośrednie wprowadzenie otrzymujemy od mistrza który posiada osobiste doświadczenie naturalnego stanu. Ten naturalny stan to pogląd treczie.
W praktyce dzogczen, w zależności od okoliczności, możemy używać dowolnych metod - nie ma tu żadnych ograniczeń. Jeśli jednak zaczynamy od naturalnego stanu - jak ma to miejsce gdy praktykujemy dzogczen - nasza praktyka musi pozostawać w zgodzie z dzogczen. W naszej praktyce musimy postępować konsekwentnie.
(...)
Percepcja, która chwyta się luki pomiędzy myślami jest pewnym doświadczeniem, jest to subtelna chwytająca myśl. Nie jest to podstawa.
Podstawa jest stanem całkowitej pierwotnej czystości (kadag). To pod pewnymi względami mogłoby przypominać nieświadomość, ale w żaden sposób tak nie jest, ponieważ podstawę charakteryzuje obecność świadomości (awarness, rigpa). Często porównujemy to do nieba ale jest to tylko przykład, ponieważ niebo nie jest świadome, jednak podobnie jak niebo nie ulega zmianie np. wskutek pojawiających się chmur, tak i podstawa w żaden sposób się nie zmienia, np. z powodu tego, że coś myślimy lub robimy - jest w sposób naturalny czysta i nigdy nie było inaczej - przypomina zwierciadło, którego nie zmieniają pojawiające się w nim odbicia.
W tej podstawie, która jest naturalnym stanem, w spontaniczny sposób pojawiają się manifestacje, ponieważ taka jest jej właściwość spontanicznej manifestacji (lhundrup), manifestacje te reprezentują twórczą potencjalność (tsal) naturalnego stanu. W samsarze i nirwanie nie ma niczego, co wychodziłoby poza ten naturalny stan. Wszystkie istoty, wszystko co myślimy i widzimy, co postrzegamy jako indywidualne czujące istoty, to manifestacje energii (tsal) naturalnego stanu. Wszystko, co się pojawia istnieje jako spontanicznie samodoskonałe (lhundrup) a jednak jest puste. Aspekt pustości nosi nazwę pierwotnej czystości (kadag), i chociaż rozróżniamy oba te aspekty, to w rzeczywistości są one nieoddzielne (yerme).
Kiedy faktycznie praktykujemy kontemplację w naturalnym stanie, nie oddzielamy ani nie analizujemy niczego w intelektualny sposób - wówczas zaburzylibyśmy kontemplację.
W dzogczen mówimy o trzech seriach nauk: semde, longde i menagde. Semde podkreśla aspekt śunjaty, podczas gdy longde aspekt przejrzystości, a upadesza, czyli menagde, aspekt nierozdzielności obu pozostałych. Różnica między nimi polega na tym w jaki sposób prowadzą praktykującego do odkrycia jego prawdziwego stanu, kompletnego i całego takim jaki on jest - nierozdzielności spontanicznej manifestacji i pierwotnej czystości.
Termin yerme nie oznacza połączenia dwóch rzeczy i uczynienia z nich jedności - oznacza on, że one nigdy nie były oddzielone. Pierwotna czystość i spontaniczna manifestacja od samego początku są nieoddzielne, jak woda i wilgoć lub ogień i gorąco i nigdy nie było inaczej. Tak więc jeśli praktykujemy dzogczen nie popadamy w jeden czy iny aspekt - mimo, iż trzy serie dzogczen podkreślają różne aspekty, zawsze podstawową, fundamentalną rzeczą jest ich zjednoczenie i zrealizowanie ich nierozdzielności. Upadesza od razu podkreśla tą nierozdzielność i nie potrzebuje przejść przez śunjatę czy przejrzystość. Jednak rzeczywista natura dzogczen jest poza możliwością wyrażenia jej słowami, możesz jedynie odkryć ją w sobie. Dlatego doświadczenia stanu spokoju, ruchu itd. mogą być użyte jako bezpośrednie wprowadzenie naturalnego stanu. Istnieje wiele metod jakich można użyć aby doprowadzić ucznia do rozpoznania naturalnego stanu. To, której użyjemy, nie ma wielkiego znaczenia. Na różne sposoby, w zależności od jednostki, możemy zbliżyć się do naturalnego stanu. Jeśli jednak bawimy się dyskursywnymi myślami, to odpadamy od stanu dzogczen. Filozofie i intelektualne spekulacje nie wystarczą do odkrycia rzeczywistej natury.
(...)
Jaki jest pożytek z urzeczywistnienia własnego prawdziwego stanu, stanu dzogczen? Co jest celem? Wszystkie pozytywne właściwości, szczodrość, współczucie, całe dziesięć paramit jest już spontanicznie zawarte w naturalnym stanie. Jeśli praktykujemy ten naturalny stan, sama ta jedna rzecz sprawi, że wszystkie te najrozmaitsze pozytywne właściwości zamanifestują się same spontanicznie i bez wysiłku. Wszystkie zalety są już w naturalnym stanie. Nie potrzebujemy rozwijać ich osobno. Musimy jednak o tym wiedzieć i mieć to zrozumienie bo inaczej zboczymy w błędne działania i błędne poglądy. W kategoriach praktyki musimy postępować w zależności od indywidualnych okoliczności, aby utrzymać związek z linią mistrzów dzogczen. Oznacza to np. regularne praktykowanie pudży do strażników, tym niemniej podstawą praktyki dla każdego jest guruyoga - wszyscy mistrzowie, zrealizowani adepci dzogczen praktykowali w taki sposób. Poprzez guruyogę łączymy nasz umysł z prawdziwym stanem naszego mistrza, z naszym prawdziwym stanem - Kuntuzangpo. Nie jest tak, że naturalny stan potrzebuje tych aktywności - to my sami ich potrzebujemy. To jest nasz względny poziom.''

cytat z książki: ''Masters of the Zhang Zhung Nyengyud'', yongdzin Tenzin Namdak Rinpocze

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pn mar 18, 2019 17:23



Wasze pierwsze pytania • Re: Pozbycie się dualizmu
18/03/2019
QUOTE:

W dzogczen mówi się o trzech podstawowych /rdzennych/ typach wchłonięcia, które mogą stać się przyczyną popadnięcia w mechanizm ucieczkowy - są to: popadniecie w aspekt natury zjawisk /śunjatę/, aspekt uważności /rigpę/, oraz niedualny aspekt /yer-me/.
Przepraszam, że odświeżam stary wątek, jednak coś mnie zainteresowało i chciałbym prosić Kunzang (lub kogokolwiek:)) o rozwinięcie, jeśli można :padam:

O co chodzi z popadnięciem w mechanizm ucieczkowy. Czy dobrze rozumiem, że chodzi o zawieszenie się w jakimś stanie w wyniku praktyki i - błedne - trwanie w nim?

Czy można prosić o rozwinięcie czym jest yer-me? Jak to może się objawiać?

Pozdrawiam:) :hello:

Statystyki: autor: noyaka — pn mar 18, 2019 14:49



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
18/03/2019
QUOTE:
Czy gdybym zasiadał do medytacji z intencją "pragnienia uwolnienia wszystkich istot od cierpienia", to miałoby to wpływ na owoce tej medytacji?
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Od samego początku w buddyzmie medytacja to dwie rzeczy - z jednej strony koncentracja i analiza a z drugiej kultywowanie współczucia albo miłującej dobroci. Jedno i drugie się łączy bardzo mocno. W theravadzie jest taki sposób medytacji, że od kultywowanie metty (czyli odnalezienia w sobie i podtrzymania uczucia miłości) przechodzi się bezpośrednio do praktyki uważności oddechu. Umysł jest wtedy rozluźniony a praktyka bardzo lekka. Ta aspiracja bodhisattwy, choć wyrażona na poziomie "kosmicznym" ma bardzo przyziemne przełożenie na najzwyklejszą medytację z oddechem i ogólnie rozluźnienie fiksacji na sobie i relacji ze światem.

Statystyki: autor: iwanxxx — pn mar 18, 2019 11:12



Buddyzm Zen • Re: haiku
18/03/2019
popatrz jak pysznie
wszystko zależy od się
to znaczy od nas

ps
Haiku - japońska forma poetycka

Statystyki: autor: amogh — pn mar 18, 2019 02:12



Buddyzm Theravada • Re: Słowa Buddy - dobre źródła
17/03/2019
Ja mogę polecić suttacentral.net , w sumie nawet na Sasanie ta strona jest reklamowana. Jeśli się nie mylę to jest tam cały Kanon Palijski przetłumaczony na angielski.

Tutaj przykładowa sutta: https://suttacentral.net/mn118/en/sujato

Po lewej jest tłumaczenie, a po prawej tekst oryginału. Jest też fajna opcja dla uczących się palijskiego - po najechaniu na słowo palijskie pokazuje się tłumaczenie.

A jeśli chodzi o polskie przekłady, to wszystko jest chyba na Sasanie.

Pozdrawiam

Statystyki: autor: MarcinSilesia — ndz mar 17, 2019 21:46



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
17/03/2019
Ok. Dziękuję za wyjaśnienie. Teraz lepiej rozumiem to podejście to sprawy.

Statystyki: autor: xyz16 — ndz mar 17, 2019 11:02



Buddyzm Theravada • Re: Słowa Buddy - dobre źródła
16/03/2019
Witaj na forum,

Niestety Budda sam nie spisał swoich nauk, spisali je jego uczniowie po jego paranibbanie, więc trudno byłoby znaleźć spisane słowa pochodzące bezpośrednio od Buddy.

Jeżeli jednak interesuje Cię Buddyzm therawada, to jako źródła polecam (poza sasaną rzecz jasna):

https://www.paliaudio.com/

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/126940/m ... uddyjskich

Pozdrawiam :namaste:

Statystyki: autor: Damian907 — sob mar 16, 2019 23:36



Buddyzm Theravada • Słowa Buddy - dobre źródła
16/03/2019
Witam wszystkich z forum :namaste:

To mój pierwszy post. Zainteresowałem się buddyzmem już ok 10 lat temu, 9 lat temu miałem okazję przyjąć schronienie z rąk Lamy Olego po wykładzie w Trójmieście, jednak nie zapoczątkowało to żadnych konkretnych ruchów w stronę Buddyzmu z mojej strony.

Ostatnio mój przyjaciel zainteresował mnie buddyzmem w tradycji Theravada, jako że wyjechał on rok temu na Sri Lankę i został mnichem. Podesłał mi portal Sasana, a forum znalazłem już sam. Przeczytałem do teraz kilkaset wątków, jednak nigdzie nie znalazłem tego, co mnie interesuje - a mianowicie części nauk Theravadyjskich, w których mógłbym przeczytać same przekazy Buddy. Przyjaciel ostatnio przestał pisać bo ma problemy z Internetem na miejscu, więc nie mogę go podpytać o to. Czy jest opcja, że ktoś wkleiłby linki do słów Buddy samych w sobie, bez pośredników, dodatkowych opisów itp.?

pozdrawiam :hello:

Statystyki: autor: noyaka — sob mar 16, 2019 21:02



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
16/03/2019
QUOTE:
Czy medytacja nie przynosi założonych rezultatów, jeśli nie ma się aż tak szczytnych intencji?

Hej,

być może przynosi, być może nie, zależy od człowieka, który medytuje, ale z pewnością nie jest wówczas medytacją buddyjską, bo buddyzm to bodhiczitta, każda buddyjska medytacja kończy się ofiarowaniem zasługi innym istotom i życzeniami dla innych istot. Co kto czuje podczas takiej medytacji to jedna sprawa, a forma medytacji to druga. Rozmawialiśmy o nierozdzielności poglądu i praktyki w buddyzmie, stąd temat bodhiczitty się pojawił. Bodhiczitta nie jest tylko kwestią zachowań i odczuć, łatwiej lub trudniej osiągalnych podczas medytacji czy poza nią, jest przede wszystkim kwestią sprzężenia zwrotnego pomiędzy jej rozwojem a urzeczywistnieniem stanu Buddy. Krótko mówiąc, nie ma stanu Buddy (oświecenia w buddyjskim rozumieniu) bez bodhiczitty. A dodatkowo, jeśli robisz medytację na "kontakt z bodhisattwą" to jest to kontakt z kimś, kto przeszedł taką właśnie drogę rozwojową, jak ta wyżej.

Ciągle nawiązuję do Twojej potrzeby oddzielenia medytacji od buddyzmu i naszych wyjaśnień, dlaczego nie można wskazać takiej, która byłaby pozbawiona buddyjskiego poglądu. Myślę, że to ok, że buddyści nie propagują swoich medytacji na lewo i prawo, bo byłoby to bardziej misjonowanie i tzw. wciski. Gdy jest faktyczna potrzeba poznania buddyzmu, można znaleźć drogę, choćby na tym forum w panelu Buddyzm Info.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — sob mar 16, 2019 17:31



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
16/03/2019
QUOTE:
przykład takiej sytuacji w której w buddyzmie, przestaje się polegać na bodhiczittcie?
Ja takiego przykładu nie mogę podać, bo się nie znam na buddyźmie. Dopiero zaczynam czytać na ten temat.

Chociaż "pragnienie uwolnienia wszystkich istot od cierpienia" uznaję za szczytny cel, to czuję, że nie dorastam do tego celu. Albo inaczej, pragnąć sobie mogę, ale to nie będzie nic więcej niż pragnienie, bo nie potrafię uwolnić wszystkich istot od cierpienia.

Owszem mógłbym, kierując się tradycją, przyjąć ten cel razem z trzema schronieniami i całym "dobrodziejstwem buddyjskiego inwentarza" kiedy nawiązałbym kontakt z jakimś nauczycielem. Ale nie jestem pewien czy taka intencja miałaby jakiekolwiek znaczenie dla mojej praktyki. Przynajmniej w początkowej praktyce medytacyjnej, kiedy osoba dopiero uczy się koncentracji i ciągle jej różne myśli przeszkadzają w medytacji. Chyba, że przyjmiemy, że buddowie patrzą z góry i oceniają komu pomóc, w zależności od jego intencji w medytacji.

Przypuszczam, że większość ludzi na początku raczej chce poznać własny umysł, może szuka rozwiązania swoich problemów poprzez medytację, albo chce zaspokoić ciekawość. Są to może nie tak szczytne cele, może można je nawet nazwać egoistycznymi, ale to jest prawdziwa motywacja, przynajmniej części rozpoczynających praktykę medytacyjną, w tym buddyjską.

Czy ty na początku chciałeś uwolnić wszystkie istot od cierpienia i dlatego zacząłeś medytować? Czy może najpierw sam siebie chcesz uwolnić od cierpienia?

Wskazuję na różnicę między pewnymi założeniami, które może ogólnie rzecz biorąc są słuszne, a tym jak to wygląda w praktyce.

Czy gdybym zasiadał do medytacji z intencją "pragnienia uwolnienia wszystkich istot od cierpienia", to miałoby to wpływ na owoce tej medytacji?

Przy założeniu, że rzeczywiście musiałbym najpierw dojrzeć do takiej intencji. Na razie wydaje mi się to jak samooszukiwanie się, przynajmniej w moim wypadku. Inaczej mówiąc, nie mam aż tak szczytnych intencji.

Czy medytacja nie przynosi założonych rezultatów, jeśli nie ma się aż tak szczytnych intencji?

Statystyki: autor: xyz16 — sob mar 16, 2019 16:02



Buddyzm Zen • Re: haiku
15/03/2019
haha!
siedzę jak góra
radość oświeconego

Statystyki: autor: karuna — sob mar 16, 2019 00:03



Buddyzm Zen • Re: haiku
15/03/2019
na środku
wyschłego świata
sucho w ustach

Statystyki: autor: karuna — pt mar 15, 2019 22:15



Wasze pierwsze pytania • Re: medytacja na kontakt z bodhisatwą
15/03/2019
witaj

QUOTE:
Czy jest jakaś medytacja, dzięki której można się skontaktować z bodhisatwą?
tak, gro praktyk, poczynając od różnych praktyk guru jogi /acz do jednego się one sprowadzają, do siunjaty/, a na praktykach różnych yidamów kończąc /acz do jednego się one sprowadzają, do siunjaty/.
w necie są ogólnie dostępne praktyki związane np.: z bodhisattwą Zieloną Tarą - no i poprzez te praktyki, można wejść w relację z tą przykładową bodhisattwą /formą sambhogakaji/. haczykiem jest u to, że trzeba przy tym mieć już określony wgląd w naturę rzeczy, czyli rozpoznać naturę zjawisk, którą jest siunjata.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt mar 15, 2019 20:12



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
15/03/2019
witam

QUOTE:
"pogląd jest parą z praktyką"

To jest jedynie założenie, które wcale nie musi być jakimś obowiązującym prawem. Przynajmniej nie dla wszystkich.
(...)
Twoje twierdzenie: "pogląd jest parą z praktyką" jest dość ogólnym twierdzeniem, które w pewnym zakresie może być słuszne, ale to nie znaczy, że trzeba go się ściśle trzymać w każdej sytuacji.
ze swej strony mam inne zdanie, ale dobrze - podaj zatem proszę, przykład takiej sytuacji w której w buddyzmie, przestaje się polegać na bodhiczittcie? :)

pozdrawiam
:14:

ps
bodhiczitta /lub metta, jeżeli wolisz/, to jest pogląd i kierunek zarazem - realizacją jest bodhiczitta absolutna

ps ps
QUOTE:
Czy bycie buddystą to nie kolejna nalepka na czole?
tak, tak się staje, gdy jest się ''kanapowym buddystą''
QUOTE:
Czy nie można po prostu dowolnie, według własnego uznania interesować się tym tak jak mi się podoba?
ależ można, swobodnie :) tak jak można przejść wobec Ciebie mimo, a w związku z takim a nie innym Twym podejściem do sprawy. każdy robi to, co uważa za stosowne i jak mu się podoba :)

ps ps ps
QUOTE:
'buddyjskie techniki medytacyjne'' - Owszem to mnie interesuje.
''buddyjskie techniki medytacyjne'' nie są tym, czym jest technika spawania kadłubów statków /stąd cudzysłów z mej strony/, to nie są żadne techniki, jednak podejście do nich, bywa właśnie takie, jak do jakiś technik. no i tu jest pies pogrzebany :oczami:
znaczy, jak dla mnie, nie da się tego załapać /że to żadne techniki są/, bez zapoznania się z poglądem buddyjskim - a poczynając od różnych buddyjskich filozofii. podejście do medytacji buddyjskich, jak do jakiś technik medytacyjnych, nie ma sensu, ponieważ nie zadział to tak, jak ma zadziałać - nożem można pokroić chleb, ale też nożem można poderżnąć gardło... dlatego pogląd /tym samym i kierunek/ jest tak ważnym... buddyzm to pewien kontekst, a to, czego Ty chcesz i o czym napisałeś tutaj, to możesz sobie swobodnie znaleźć poza buddyzmem. buddyzm nie ma patentu na różne, różniaste, tzw ''techniki medytacje'' /wg mnie, na żadne, ponieważ: ''one są od zawsze''/, buddyzm ma patent na pogląd i to, co jest tego owocem, czyli właściwego poglądu i właściwej medytacji, rozumianych jako właściwe, od strony podejścia ścieżki prowadzącej ku ustaniu cierpienia

Statystyki: autor: kunzang — pt mar 15, 2019 16:51



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
15/03/2019
QUOTE:
Poglądy mogą mi wyznaczać co najwyżej kierunek poszukiwań (...)

I w buddyzmie tak jest, pogląd nie zastąpi stanu Buddy, może wskazać jedynie drogę do jego osiągnięcia. Na dodatek, do realizacji ostatecznego celu niezbędne jest porzucenie tegoż poglądu, gdyż jest on wyłącznie koncepcją umysłu. Podobnie rzecz ma się z wiarą, nikt nikomu nie każe w nic wierzyć, a jedynie sprawdzać. Bo też trzeba wziąć pod uwagę, że w miarę przyrastania wiedzy (także tej pochodzącej z medytacji), rzeczy niejasne powoli przekształcają się w jaśniejsze i miejsce tzw. "wiary" zaczynają zajmować konkretne informacje, logicznie pasujące do całości. I tak naprawdę, nie bardzo jest w co wierzyć w buddyzmie, nawet jeśli dowiesz się, że rzeczy istnieją i nie istnieją zarazem, to przy głębszej analizie, wyjdzie Ci na to samo (jawa przypomina sen, patrz joga snu).


Zawęziłeś pojęcie "pogląd buddyjski" do kilku elementów i prawdopodobnie stąd wynikły nieporozumienia. Buddyzm jest rozbudowanym systemem, w którym poszczególne składniki ściśle się ze sobą łączą. Nie wystarczy powiedzieć "reinkarnacja", "bardo", "nietrwała jaźń", brak "odpowiednika Brahmana", "natychmiastowe odrodzenie", żeby mówić o poglądzie. Te rzeczy z czegoś wynikają, z pewnego typu rozumowania, które musi być domknięte, stanowić logiczną całość. Dobrze to rozumowanie przedstawia Theravada, natomiast buddyzm tybetański dokłada do niego jeszcze własny punkt widzenia na praktykę, raczej mało zrozumiały, jeśli tantrę próbuje się oddzielić od faktycznych intencji jej użycia w kontekście buddyjskim. W intencjach tych mieści się wiedza, jak pracują umysły istot, czego potrzebują i w czym mogą przeszkodzić medytującemu przez własne potrzeby. Wiedza ta nie została wymyślona, a odkryta podczas praktyk medytacyjnych i jest przekazywana słownie jako instrukcje czy wyjaśnienia do praktyki.

Z kolei „bóstwa medytacyjne”, o których wspominasz, to nie żadne oderwane od buddyzmu czary mary do ogólnego stosowania, a różne aspekty stanu Buddy, z którymi pracuje praktykujący. Ale to musiałabyś poczytać na wikipedii o Jidamach.


Pozdrawiam, gt


Ps. Zauważ, że podsyłasz przykłady z tradycji Bon i Dzogczen, ja odnoszę się w swoich wypowiedziach głównie do tradycji Kagyu, są dość istotne różnice pomiędzy tymi tradycjami.

Statystyki: autor: GreenTea — pt mar 15, 2019 16:41



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
15/03/2019
QUOTE:
Stosując tę praktykę, zgadzasz się niejako z tym, o czym wie buddyzm.
Aha. Dziękuję za wyjaśnienie. Zgadzam się, z tym że buddyzm twierdzi, że o tym wie.

A patrząc z szerszej perspektywy, jest mi na chwilę obecną całkiem obojętne co będzie po śmierci. Mogę sobie wierzyć, że będzie tak jak mówi buddyzm, żeby mieć jakąś motywację do medytacji, ale poczekam do śmierci aż sam się o tym przekonam. Wtedy będę wiedział na pewno. Nie traktuję swoich wierzeń jako prawdy. Bardziej wierzę w to, że buddyzm (w sensie praktyk medytacyjnych, a nie poglądów) może mnie do tego przygotować, niż w to, że na pewno będzie tak jak mówi jakaś buddyjska książka.

Chyba po prostu jestem niedowiarkiem. Poglądy mogą mi wyznaczać co najwyżej kierunek poszukiwań, a nie traktuję ich jako jedynie słusznej prawdy objawionej.

Zdawało mi się, że buddyzm jest ścieżką bardziej poznawczą, opartą o poznanie wynikające z medytacji, a nie ścieżką o charakterze religii, opartą na wierze (jak katolicyzm - nie wierzysz, to nie będziesz zbawiony).

Natomiast rozumiem, że trzeba mieć szerszy kontekst, czy wiedzę wynikającą z danej tradycji żeby rozumieć o czym mowa, chociażby w instrukcjach do medytacji.

Statystyki: autor: xyz16 — pt mar 15, 2019 14:54



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
15/03/2019
QUOTE:

Jaki to właściwy pogląd trzeba mieć żeby przeczytać książkę Tenzin Wangyal Rinpocze „Tybetańska joga snu i śnienia”, czy Namkhai Norbu Rinpoche & Michael Katz „Tybetaska joga snu i praktyka naturalnego światła” i zacząć medytować?

To są książki przygotowane również z myślą o nie-buddystach. Ale w klasycznej wersji joga snu jest jedną z Sześciu Jog Naropy, głębokich praktyk medytacyjnych prowadzących do urzeczywistnienia stanu Buddy. Wyjaśnienia czym jest, a czym nie jest stan Buddy zawiera pogląd buddyjski. Zresztą, samo podejście do snu i wykorzystanie tej części ludzkiego życia do praktyki mieści się ściśle w poglądzie buddyjskim, z niego wynika. Stosując tę praktykę, zgadzasz się niejako z tym, o czym wie buddyzm.

Pytałeś o podobne praktyki, ja nie znam takich, wszystkie instrukcje otrzymałam bezpośrednio od nauczyciela lub w grupie medytujących, do wielu trzeba mieć pozwolenie na praktykowanie, a do niektórych wystarczą wyjaśnienia, stricte buddyjskie.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — pt mar 15, 2019 12:58



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
15/03/2019
"pogląd jest parą z praktyką"

To jest jedynie założenie, które wcale nie musi być jakimś obowiązującym prawem. Przynajmniej nie dla wszystkich.

Dla mnie, pogląd powinien wynikać z praktyki, a nie praktyka z poglądu. Mam wrażenie, że jesteście zafiksowani na powtarzaniu po nauczycielach tego typu regułek.

Prosiłem o konkretne tytuły, czy adresy stron, bo samodzielne poszukiwania zajmują dużo czasu, a wy na pewno jakieś książki już przeczytaliście. A ja sam dla siebie potrafię ocenić czy medytacja musi się wiązać z przyjętą wcześniej wiarą w buddyzm. W sumie co mam do stracenia? To że takie podejście nie przyniesie rezultatu? Jeśli tak, to mój problem, moja sprawa.

Ja nie chcę mieć kolejnej wiary "do wierzenia".

Jaki to właściwy pogląd trzeba mieć żeby przeczytać książkę Tenzin Wangyal Rinpocze „Tybetańska joga snu i śnienia”, czy Namkhai Norbu Rinpoche & Michael Katz „Tybetaska joga snu i praktyka naturalnego światła” i zacząć medytować?

'buddyjskie techniki medytacyjne'' - Owszem to mnie interesuje.

Czy buddystą się jest jak się zaczyna wierzyć, w to w co wierzą buddyści, czy jak się praktykuje medytację i osiąga to, do czego w założeniu dana medytacja ma prowadzić?

Czy bycie buddystą to nie kolejna nalepka na czole? Czy nie można po prostu dowolnie, według własnego uznania interesować się tym tak jak mi się podoba?

Podzieliłeś się ze mną swoim poglądem. Jestem ci wdzięczny za poświęcony czas, ale pozwolę sobie się z nim nie zgodzić. O ile pewne założenia może są ważne dla całości podążania ścieżką buddyjską, to niekoniecznie muszą być ważne dla wykonywania poszczególnych medytacji.

Może jak mi się spodobają pewne medytacje buddyjskie i przyniosą pewne efekty, to skłoni mnie to do poważniejszej praktyki i zagłębienia w buddyzm jako "światopogląd", ale na razie nie uważam, aby to było dla mnie konieczne, abym mógł wykonywać medytację.

Twoje twierdzenie: "pogląd jest parą z praktyką" jest dość ogólnym twierdzeniem, które w pewnym zakresie może być słuszne, ale to nie znaczy, że trzeba go się ściśle trzymać w każdej sytuacji.

Statystyki: autor: xyz16 — pt mar 15, 2019 12:21



Gompa • Re: Egzamin zawodowy
14/03/2019
kunzang,

Wiem że zawód sobie nieszczególny wybrałem, po pierwsze podobno Budda bardzo krytycznie wypowiadał się o prawnikach, po drugie rynek jest jaki jest, ale raczej za nic innego co chciałbym robić, ludzi mi nie chcą płacić pieniędzmi :D

GreenTea,

Spokojnie GT, nie spocznę na laurach :)

Pozdrawiam Was również ;)

Statystyki: autor: Damian907 — czw mar 14, 2019 23:30



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
14/03/2019
witaj

QUOTE:
Zaraz, zaraz. W pierwszym poście zadałem konkretne pytania, o medytacje buddyjskie, na które nikt konkretnie nie odpowiedział. (...)
to były bardzo konkretne odpowiedzi - jednak nie takie, jakich byś chciał. bywa.

QUOTE:
A teraz piszecie, że nie o buddyzm mi chodzi.
bo nie chodzi - interesują Ciebie tzw ''buddyjskie techniki medytacyjne'', a nie buddyzm, co wyraźnie sam prezentujesz w tym temacie.
i możemy tu Tobie tłumaczyć, że pogląd jest parą z praktyką, itd - tylko po co?... Ty wiesz swoje. dobrze. nic mi do tego - rób co uważasz za stosowne :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — czw mar 14, 2019 18:55



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
14/03/2019
Zaraz, zaraz. W pierwszym poście zadałem konkretne pytania, o medytacje buddyjskie, na które nikt konkretnie nie odpowiedział. A teraz piszecie, że nie o buddyzm mi chodzi. Przepraszam, ale odbieram wasze zachowanie jako głupie.

To wy zrobiliście z tego tematu luźną pogadankę. Ja tylko skomentowałem jako ripostę na do pewnego stopnia fałszywe twierdzenie, że praktykowanie medytacji buddyjskiej musi się nierozerwalnie łączyć z przyjęciem całej reszty. Niektóre sposoby medytacji są opisywane w filmach na youtube czy w książkach (ja takich szukam).

Macie bardzo sekciarskie podejście. Zamiast dzielić się wiedzą, chcecie zabronić do niej dostępu. Gdybym się przedstawił jako buddysta i wychwalał buddyzm to wtedy chętniej byście pomogli?

Czy żaden z was nie czytał książek, w których byłyby podane informacje o jakie pytam, czy też nie ma takich książek?

Zaczynam odnosić wrażenie, że nie mam czego szukać na tym forum.

Statystyki: autor: xyz16 — czw mar 14, 2019 18:37



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
14/03/2019
witaj

QUOTE:
(...) Natomiast, jeżeli chcesz podyskutować o zasadności takiego podejścia, zapraszam do kafejki (Caffe of Topic), w panelach merytorycznych nie prowadzimy tego typu dyskusji.
to już jest temat do kafejki - gdzie go przenoszę - ponieważ nie o buddyzm w nim chodzi, a o pozyskanie od buddystów określonych informacji, by tworzyć jakiś swój miszmasz. rzecz jasna, nic mi do tego - to jednak nie ten dział :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — czw mar 14, 2019 17:20



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
14/03/2019
QUOTE:
Dla mnie nie ma znaczenia czy korzystam z medytacji buddyjskich, taoistycznych, szamanistycznych czy chrześcijańskich.

No dobrze, ok, jesteśmy jednak w panelu Wasze pierwsze pytania dotyczące buddyzmu i jeśli dobrze rozumiem swoją rolę w tym miejscu, to moją powinnością tutaj jest przekazanie podstawowych informacji na temat nauk buddyjskich, nie zaś dyskutowanie, jacy są buddyści i ile sensu zawiera tradycyjne podejście do nauk. Może Ci to nie odpowiadać, ale sorry, reprezentuję tradycyjny buddyzm i takiego zazwyczaj dotyczą moje wypowiedzi. Tradycyjny buddyzm stworzył praktykę nie dlatego, żeby oddzielać ją od poglądu, ale dlatego, żeby urzeczywistnić to, co zawarte w poglądzie, urzeczywistnić to, co pogląd stara się wyjaśnić. Bez praktyki nie da się zrealizować tego, o czym mówi pogląd, a bez poglądu nie da się osiągnąć właściwego (buddyjskiego) celu praktyki. Pogląd i praktyka stanowią w buddyzmie integralną całość. Natomiast, jeżeli chcesz podyskutować o zasadności takiego podejścia, zapraszam do kafejki (Caffe of Topic), w panelach merytorycznych nie prowadzimy tego typu dyskusji.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — czw mar 14, 2019 14:57



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
14/03/2019
QUOTE:
Pogląd i praktyka stanowią w buddyzmie nierozerwalną całość, jedno wspiera drugie i żadne z nich nie ma sensu w pojedynkę. Szczególnie w buddyzmie tybetańskim jest to widoczne, ponieważ tutaj przestrzeń medytacyjna zostaje wypełniona obrazami, dźwiękiem i ruchem, nie tylko trzeba wiedzieć, z jakiego powodu, także właściwie odczytywać znaczenia (stricte buddyjskie) poszczególnych składników medytacji.
Ale żeby praktykować jogę snu niekoniecznie trzeba się zgadzać z buddyjskim poglądem, że nie ma trwałej jaźni, że nie ma jakiegoś buddyjskiego odpowiednika Brahmana, z buddyjskim poglądem na reinkarnacje, że inkarnują się jakieś prądy świadomości, czy z buddyjską nauką o bardo i natychmiastowym odrodzeniu.

Moje czy czyjeś poglądy na te tematy nie mają znaczenia przy podstawowych medytacjach.

Nawiasem mówiąc odnoszę wrażenie, po przeczytaniu np. tego
viewtopic.php?f=105&t=11072#p137889
że niektóre kwestie niektórzy buddyści interpretują błędnie, na podobnej zasadzie jak katolicy nie wierzący w reinkarnację, tj. skoro Budda czy Jezus o tym nie mówił, to znaczy, że nie istnieje.

Obejrzałem sobie
Vajranatha Lama - John M.Reynolds - Joga snu i śnienia 2012
https://www.youtube.com/watch?v=cvrExPNPxiE
I on mówi o praktyce tantrycznej gdzie stosowane są bóstwa medytacyjne i takie rzeczy, takie medytacje mnie interesują. Do robienia takich medytacji nie potrzeba być buddystą.

Dla mnie nie ma znaczenia czy korzystam z medytacji buddyjskich, taoistycznych, szamanistycznych czy chrześcijańskich.

Statystyki: autor: xyz16 — czw mar 14, 2019 10:40



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
12/03/2019
QUOTE:
Filozofia buddyjska, w sensie poglądu na świat, mnie specjalne nie pociąga. (…) Ale interesują mnie sposoby medytacji, ćwiczenia.
Pogląd i praktyka stanowią w buddyzmie nierozerwalną całość, jedno wspiera drugie i żadne z nich nie ma sensu w pojedynkę. Szczególnie w buddyzmie tybetańskim jest to widoczne, ponieważ tutaj przestrzeń medytacyjna zostaje wypełniona obrazami, dźwiękiem i ruchem, nie tylko trzeba wiedzieć, z jakiego powodu, także właściwie odczytywać znaczenia (stricte buddyjskie) poszczególnych składników medytacji.


QUOTE:
Czy da się praktykować buddyzm i pobierać nauki nigdzie się nie zapisując, tylko przychodząc na spotkania z nauczycielem?
Czasem tak, czasem nie, to zależy od organizatorów takich spotkań. Rejestracje na różnego rodzaju kursy, warsztaty, seminaria, retreaty (odosobnienia) podyktowane są zazwyczaj potrzebą przygotowania posiłków i noclegów. Wykłady publiczne dotyczą głównie poglądu buddyjskiego, jeśli pojawia się jakaś forma medytacji podczas nich, to zazwyczaj taka ogólnie dostępna, inne poznaje się właśnie podczas kilkudniowych spotkań, nazywanych różnie, zależnie od szkoły (buddyzm nie jest monolitem, każda szkoła praktykuje inaczej).


QUOTE:
Skąd mam wiedzieć, że nauczyciel ma praktyczny, rzeczywisty wgląd, a nie tylko powtarza wyuczone formuły?
A skąd masz wiedzieć inne rzeczy na tym bożym świecie? Wymagasz od buddyzmu zbyt wiele. Nie ma tu innych dróg poznania poza tymi, które są człowiekowi dostępne: doświadczenie własne i innych, opinia publiczna, referencje, certyfikaty, informacje, wiedza naukowa, intuicja, wiara, magia, cuda. Prawda zazwyczaj jest taka, że zostajemy przy tym, co polubiliśmy i z czym się zgadzamy, co przemawia do nas w taki czy inny sposób, a odchodzimy od tego, co nam nie pasuje. Reszta jest wówczas tylko intelektualną nadbudową.



Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt mar 12, 2019 23:26



Gompa • Re: Egzamin zawodowy
12/03/2019
Hej :)

z mojej strony masz jak w banku, ale wiesz, ucz się poza tym, nie spocznij przypadkiem na laurach. ;)

:serce:

pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — wt mar 12, 2019 22:10



Gompa • Re: Egzamin zawodowy
12/03/2019
witaj

QUOTE:
Za dwa tygodnie od dziś zdaję egzamin zawodowy radcowski (będę pisał 26-29 marca), zatem idąc w ślady Iwanxxx proszę o wsparcie podczas tego najważniejszego egzaminu w życiu. (...)
super!... no to masz przechlapane - wchodzę w tą kałużę z: trzymaj się radośnie i powodzenia :)

A

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — wt mar 12, 2019 19:28



Gompa • Egzamin zawodowy
12/03/2019
Witam,

Za dwa tygodnie od dziś zdaję egzamin zawodowy radcowski (będę pisał 26-29 marca), zatem idąc w ślady Iwanxxx proszę o wsparcie podczas tego najważniejszego egzaminu w życiu. Jeśli ktoś ma ochotę przesłać mi trochę "dobrych wibracji" lub podczas swojej praktyki w moim imieniu prosić o wsparcie Buddów lub Bodhisattwów to byłoby mi bardzo miło :super:

Statystyki: autor: Damian907 — wt mar 12, 2019 19:21



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
12/03/2019
witaj

QUOTE:
QUOTE:
witaj
QUOTE:
(...)
A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?
...się nie da.
pozdrawiam
:14:
Niektórzy nie wiedzą, że się nie da i próbują.
(...)
napisałem o nas, a nie o jakiś innych, których tu przywołujesz /nie wiem po kiego demona/, skoro do nas personalnie kierujesz swe słowa :oczami:
znaczy, z nami ...się nie da /jak napisałem/ - tylko o pustce rozmawiać, skoro o to pytałeś :) my tu rozmawiamy o różnych rzeczach i sprawach, i o naturze rzeczy /pustości/, takoż.

pozdrawiam
:14:

ps
odnośnie siunjaty, to polecam: ''Pustka innego'', Jolanta Gablankowska-Kukucz

Statystyki: autor: kunzang — wt mar 12, 2019 17:13



Wasze pierwsze pytania • medytacja na kontakt z bodhisatwą
12/03/2019
Czy jest jakaś medytacja, dzięki której można się skontaktować z bodhisatwą?

Pytam poważnie. Jakby się komuś zebrało na żarty, to od razu zwracam uwagę, żebyście nie oceniali mnie swoją miarą.

Statystyki: autor: xyz16 — wt mar 12, 2019 12:21



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
12/03/2019
QUOTE:
witaj
QUOTE:
(...)
A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?
...się nie da.
pozdrawiam
:14:
Niektórzy nie wiedzą, że się nie da i próbują.

Buddyjska filozofia pustki - Artur Przybysławski
Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego
seria: Monografie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej
viewtopic.php?f=121&t=8506

RINGU TULKU on EMPTINESS
https://www.youtube.com/watch?v=-SjXuWEwG7c

10-02-12 Emptiness: Meditating on Emptiness Using the Four Point Analysis - BBCorner
https://www.youtube.com/watch?v=qk3Lky8TClc

Przejrzałem tamtą część forum, ale nie znalazłem nic co by wskazywało na zawartość jakiej szukam. Szukam czegoś w rodzaju "podstawowe medytacje i mantry buddyjskie - podręcznik ćwiczeń".

Czegoś w rodzaju takich instrukcji:
Max Love Wprowadza w Praktykę Naturalnego Światła Dzogchen Joga Snu
https://www.youtube.com/watch?v=kn_4pmDxQrw


Filozofia buddyjska, w sensie poglądu na świat, mnie specjalne nie pociąga. Stąd też nie mam ochoty wiązać się z jakąś buddyjską grupą czy nauczycielem, a tym bardziej zapisywać się oficjalnie. Bliżej mi do adwaita vedanta. Ale interesują mnie sposoby medytacji, ćwiczenia.

Czy da się praktykować buddyzm i pobierać nauki nigdzie się nie zapisując, tylko przychodząc na spotkania z nauczycielem?

Jak wygląda relacja między uczniem a nauczycielem w buddyźmie? Skąd mam wiedzieć, że nauczyciel ma praktyczny, rzeczywisty wgląd, a nie tylko powtarza wyuczone formuły?

Statystyki: autor: xyz16 — wt mar 12, 2019 11:40



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
10/03/2019
QUOTE:
W księgarniach internetowych są działy ezoteryka, są fora ezoteryczne i nikt nie chowa tam niczego.

Książki o buddyzmie również w księgarniach są, część wiedzy buddyjskiej jest dostępna publicznie, ale tylko ta, którą można udostępnić. Pytałeś o:
QUOTE:
rodzaj podręcznika medytacji, wizualizacji, praktyki mantr.
Tę wiedzę przekazuje nauczyciel bezpośrednio.


Pozdrawiam, gt


Ps. Taka sugestia z mojej strony: panel Dharma/Dhamma podzielony jest na różne podpanele i w każdym z nich znajdują się działy: Media; Publikacje. Tam można znaleźć informacje o książkach, linki do artykułów, filmów.

Statystyki: autor: GreenTea — ndz mar 10, 2019 20:23



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
10/03/2019
witaj

QUOTE:
(...)

A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?
...się nie da.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — ndz mar 10, 2019 20:18



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
10/03/2019
QUOTE:
Wstydzą? :nonie:
Wiesz, że istnieje coś takiego jak sarkastyczne poczucie humoru?
QUOTE:
[/quote]

O rety. A kogo obchodzi ta definicja? Odwołałem się do pojęcia ezoteryka, bo wszyscy rozumieją o co chodzi (wygląda na to, że wy nie). W księgarniach internetowych są działy ezoteryka, są fora ezoteryczne i nikt nie chowa tam niczego. To jest powszechnie stosowana nazwa na książki z dziedziny ogólnie pojętego tzw. rozwoju duchowego.

QUOTE:
rozumiem, acz Twa awersja nie jest mą sprawą - powodzenia, w ramach czytania i oglądania
pozdrawiam
Nastukałeś już 12528 postów. Chcesz pobić nowy rekord? Rozumiem, że jesteś tu szefem, ale takie pustosłowie w niczym nikomu nie pomaga. Mi na pewno. Nie szkoda ci czasu?

Chcesz mnie uszczęśliwić bardziej niż o to proszę i naprowadzić mnie błądzącego na jedyną słuszną drogę, czyli znalezienie grupy, nauczyciela?

Gdybym tego chciał, to o to bym poprosił.

Czy na tym forum są same takie drętwe, przemądrzałe typy?

Lubicie cię czuć tacy bardziej oświeceni od innych i żeby się was prosić o wiedzę. Jak już się trochę popławicie w swojej (we własnym mniemaniu) mądrości, to wtedy łaskawie rzucicie jakimś tytułem książki?

A może z wami to już tylko o pustce można rozmawiać?

Statystyki: autor: xyz16 — ndz mar 10, 2019 19:42



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
10/03/2019
witam
QUOTE:
(...)
W ogóle mam awersję na przynależność do grup i związków, dlatego wolę sobie czytać oglądać.
rozumiem, acz Twa awersja nie jest mą sprawą - powodzenia, w ramach czytania i oglądania :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — ndz mar 10, 2019 18:33



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
10/03/2019
QUOTE:
Chyba się nie wstydzą tego pokazywać?
Wstydzą? :nonie:


QUOTE:
w różnych tradycjach ezoterycznych.
Przeczysz sam sobie:

QUOTE:
Ezoteryzm, ezoteryka – cecha wierzeń zwanych wiedzą tajemną, hermetyczną lub ezoteryczną i przekazywaną jedynie wybranym osobom w przeciwieństwie do dostępnej dla ogółu wiedzy egzoterycznej (...)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ezoteryka


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — ndz mar 10, 2019 13:52



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
10/03/2019
QUOTE:
3. Czy można gdzieś sobie poczytać o praktykach wizualizacyjnych, mantrach, ale konkretnie z przykładami co i jak działa?
można.

A konkretnie? Jakiś tytuł, link?

Zacząłem czytać forum, ale zajmuje to dużo czasu. A wikipedia
QUOTE:
To są praktyki gdzie pracuje się bardzo bezpośrednio z energią,Wizualizuje się kanały energetyczne,
viewtopic.php?f=104&t=4883#p28507
W jakiej konkretnie szkole tego uczą?


"W naukach dzogczen, nasza prawdziwa natura nazywana jest także pierwotnym stanem. Zrozumienie czy też odkrycie pierwotnego stanu nosi nazwę rigpa. Słowo rigpa tłumaczy się jako „stan wiedzy” lub „natychmiastowa obecność”. Najważniejsze jest prawdziwe spoczywanie w tym stanie i doświadczanie go."
https://www.dzogchen.pl/nauki-dzogczen/

Można zobaczyć taki przekaz na youtube bez rejestrowania się na jakichś stronach czy kontaktu z osobami z tej szkoły? Chyba się nie wstydzą tego pokazywać? Nie rozumiem dlaczego to takie tajne. Wydaje się być takie trochę sekciarskie.

W ogóle mam awersję na przynależność do grup i związków, dlatego wolę sobie czytać oglądać.

Chcę sobie na własne prywatne potrzeby zrobić analizę, porównanie różnych technik medytacyjnych w różnych tradycjach ezoterycznych. Dlatego pytam.

Statystyki: autor: xyz16 — ndz mar 10, 2019 11:59



Ateneum - rozważania • Re: Czy sztuczna inteligencja może być uznana za czującą istotę?
09/03/2019
QUOTE:
czy sztuczna inteligencja może być nazwana czującą istotą oraz czy jest właściwym aby ona nauczała

Ujmę to żartobliwe: nic co sztuczne, nie jest nam obce ;)

A teraz serio w sprawie pierwszego (czująca istota). Sztuczna inteligencja funkcjonuje w oparciu o tworzoną składnię, a ta niewiele wspólnego ma z biologią. Sam człowiek coraz częściej zaczyna mieć problemy z oddzieleniem w sobie tego co naturalne i biologiczne, od tego co kulturowe, cywilizacyjne (zmyślone w języku i działające poprzez język), czyli sztuczne.

Miałam kiedyś taką teorię, że ludzkość zajmuje się głównie wyprojektowywaniem siebie samej na zewnątrz jako różne twory kultury, sztuki i techniki. Podam przykład, żeby było jaśniejsze. Jeśli chciałabym usiąść, musiałabym usiąść na ziemi, na skale, na powalonym drzewie, na piasku, zatem musiałabym kontaktować się z podłożem, którego niejako jestem organiczną częścią, z którym łączy mnie naturalne pochodzenie. Z chwilą, gdy wymyślam koc, kanapę, krzesło itd., wyobcowuję się niejako z własnego środowiska. Narzędziem, które pozwala mi to zrobić są moje myśli wyrażone w jakimś języku. Czyli inaczej, koc lub kanapa są mną myślącą, że lubię siedzieć wygodnie i w cieple. Jak ja myśląca, wytwarzająca narzędzia zastępujące naturalne środowisko i zastępujące mnie (okulary, pilot, pralka, komputer, robot) miałabym się mieć do tej biologicznej? Coraz mniej przekonująco. A jednak twierdzę, że to ja mogę osiągnąć oświecenie, żadne z moich narzędzi. Dlaczego, co pozwala mi tak twierdzić? Wewnętrzne poczucie, że posiadam to, czego zautomatyzować się nie da. Mogę istnieć poza składnią, poza językiem. Gdyby nie nauczono mnie mówić, nie poznałabym nauk Buddy, ale poznałam je właściwie po to, żeby dowiedzieć się, jak bardzo język utrudnia rozpoznanie prawdziwej natury świata zjawiskowego.


Odsyłam przy okazji do krótkiego tekstu (jest w necie, był na maturze w 2005 r.) pt. "Dzikie słówka" Krzysztofa Szymborskiego , w którym wyjaśnione jest nieco, jak rzecz ma się z językiem. Są teorie naukowe, według których, nauka mowy w ludzkim języku jest możliwa jedynie do 12 roku życia, jeśli ktoś do tego czasu nie nauczy się mówić, już mówić nie będzie.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — sob mar 09, 2019 21:54



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/03/2019
rzeczywiście być
dźwiękiem poruszyć innych
co dalej ziom

Statystyki: autor: amogh — sob mar 09, 2019 00:59



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/03/2019
kule
kule bywają
czerwone

Statystyki: autor: kunzang — pt mar 08, 2019 21:11



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/03/2019
fakt faktem
faktem jest tylko fakt
reszta, to różne opisy faktu

Statystyki: autor: kunzang — pt mar 08, 2019 17:37



Buddyzm Zen • Re: haiku
08/03/2019
posłuchaj jak brzmi
włos na czworo dzielony
dźwięk wyzwolony

Statystyki: autor: amogh — pt mar 08, 2019 07:39



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
07/03/2019
witam

QUOTE:
1. Czy w buddyźmie są nauki o rozwoju czakramów, pracy z kundalinii?
tak.
QUOTE:
Czy są ogólnie dostępne książki na ten temat, najlepiej takie, które traktują temat dość szczegółowo, podając jakie praktyki wykonuje się na daną czakrę?
nie... raczej nie.
QUOTE:
2. Czy buddyjską ścieżkę pracy nad sobą można podzielić na jakieś umowne etapy, przynajmniej jeśli chodzi o praktykę, ćwiczenia nad umysłem i dobór ćwiczeń (medytacja, mantry itd.)? Przynajmniej orientacyjnie. Raczej nie zaczyna się praktyki od medytacji diamentowego ciała, nieprawdaż?
cztery szlachetne prawdy, a w ramach czwartej, ośmioaspektowa ścieżka ku ustaniu cierpienia.
QUOTE:
3. Czy można gdzieś sobie poczytać o praktykach wizualizacyjnych, mantrach, ale konkretnie z przykładami co i jak działa?
można.
QUOTE:
Chodzi mi o rodzaj podręcznika medytacji, wizualizacji, praktyki mantr. Czy też jest to tajne i przekazywane wyłącznie przez nauczyciela?
...to nie jest tajne przez poufne, to jest opierające się na ustnym przekazie, i żaden zapis tego nie zastąpi.
QUOTE:
4. Czy można należeć do kilku szkół jednocześnie i mieć jednocześnie kilku nauczycieli?
wszystko można... tylko po co? :oczami:

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — czw mar 07, 2019 19:19



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
06/03/2019
Hej, witaj na forum :)

Spróbuj wpisać początek tematu w wyszukiwarkę u góry z prawej strony (zaznacz opcję szukaj w tytule tematu). Czasem tak się dzieje po zmianie serwera i uaktualnieniach, szczególnie wówczas, gdy link znajduje się w czyimś poście. Zakładam, że tytuł wątku zanotowałeś.


Pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — śr mar 06, 2019 19:12



Nalanda - przemyślenia • Re: Czy cierpienie/ból uszlachetnia?
06/03/2019
QUOTE:
Cierpienie jednych upadla
Czy samo cierpienie, czy chęć ucieczki od cierpienia, która sprawia, że ludzie robią różne świństwa, żeby uciec od cierpienia?

Jak patrzę na ludzi, to ci którzy mieli w życiu problemy i potrafili je przezwyciężyć, stają się bardziej dojrzali, pokorni, jakby silniejsi psychicznie. Dopiero to, co jest w takim wypadku owocem przezwyciężenia problemów i cierpienia nadaje im "szlachetność", a nie samo cierpienie. Bo przecież może być tak, że cierpienie jest zbyt wielkie i ktoś nie wytrzyma i popełni samobójstwo. Wtedy brak profitu, przynajmniej w obecnym życiu.

Można też spojrzeć szerzej. Jeśli ktoś sam zadaje cierpienie innym istotom, a potem dopadnie go karma i sam cierpi, może już w kolejnym życiu, wtedy się dowiaduje na własnej skórze, że efekty takiego zachowania są nieprzyjemne. Następnym razem kieruje się zasadą "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Kiedy się spotyka ponownie z sytuacją, w której poprzednio zareagowałby zadawaniem cierpienia, pojawia się w nim współczucie, bo gdzieś tam w podświadomości ma zapamiętane, że to powoduje cierpienie. To współczucie jest prawdziwym twórcą moralności, a nie zewnętrzne nakazy, zakazy, przykazania. Cierpienie prowadzi do współczucia, a współczucie do prawdziwej moralności, takiej "z serca".

W buddyźmie mówi się o przezwyciężeniu koła wcieleń, ale chyba też mówi się o tym, że ci którym się to udało (różni bodhisatwowie) byli osobami moralnie rozwiniętymi, pełnymi współczucia. Chyba oświecenia nie osiągają istoty złe, krzywdzące innych? Takie odradzają się w marnych warunkach. Wyciągam wniosek, że karma ma za zadanie dokonanie pewnej ewolucji.

Statystyki: autor: xyz16 — śr mar 06, 2019 13:27



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
06/03/2019
QUOTE:
jak starych notatkach?
Czy to pytanie ma pomóc określić z jakiego roku są te odnośniki/wątki? Niestety nie mam tego zapisane.

Myślałem, że może wystarczy jakoś podmienić adres medytacja.net na e-budda.pl/cośtam i wątek się wyświetli. Ale jak się tak nie da, to trudno. Uczę się akceptować rzeczywistość taką jaka jest. :sage:

Statystyki: autor: xyz16 — śr mar 06, 2019 11:01



Wasze pierwsze pytania • Re: czakry, etapy praktyki i inne pytania
05/03/2019
witaj
QUOTE:
Przy okazji (przepraszam za off-topic): mam w starych notatkach odnośniki do forum medytacja i kiedy je wklejam przenosi mnie na główną tego forum.
jak starych notatkach?

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — wt mar 05, 2019 18:23



Wasze pierwsze pytania • czakry, etapy praktyki i inne pytania
05/03/2019
temat przywrócony przez kunzanga, do działu: ''Wasze pierwsze pytania''



1. Czy w buddyźmie są nauki o rozwoju czakramów, pracy z kundalinii? Czy są ogólnie dostępne książki na ten temat, najlepiej takie, które traktują temat dość szczegółowo, podając jakie praktyki wykonuje się na daną czakrę?

2. Czy buddyjską ścieżkę pracy nad sobą można podzielić na jakieś umowne etapy, przynajmniej jeśli chodzi o praktykę, ćwiczenia nad umysłem i dobór ćwiczeń (medytacja, mantry itd.)? Przynajmniej orientacyjnie. Raczej nie zaczyna się praktyki od medytacji diamentowego ciała, nieprawdaż?

3. Czy można gdzieś sobie poczytać o praktykach wizualizacyjnych, mantrach, ale konkretnie z przykładami co i jak działa? Chodzi mi o rodzaj podręcznika medytacji, wizualizacji, praktyki mantr. Czy też jest to tajne i przekazywane wyłącznie przez nauczyciela?

4. Czy można należeć do kilku szkół jednocześnie i mieć jednocześnie kilku nauczycieli?

Przy okazji (przepraszam za off-topic): mam w starych notatkach odnośniki do forum medytacja i kiedy je wklejam przenosi mnie na główną tego forum. Da się jakoś odnaleźć te wątki? Na przykład:
http://forum.medytacja.net/viewtopic.ph ... &start=176

http://forum.medytacja.net/viewtopic.ph ... &start=220

Statystyki: autor: xyz16 — wt mar 05, 2019 17:11



Buddyzm - dialog • Re: Buddyzm i gnoza
03/03/2019
QUOTE:
Hej :)

Mnie w sumie też niedawno interesował ten temat. Natrafiłem na całkiem sporo ciekawych materiałów jak np. ten:

http://sasana.wikidot.com/buddyzm-i-chrzescijanstwo

Ajahn Brahm stawia w nim tezę że Jezus mógł być buddyjskim mnichem i podaje za tym serię poszlak. Kontynuując ten wątek można by wskazać na mgliste początki chrześcijaństwa, a więc też gnostycyzm i Ojców Pustyni, których życie - przynajmniej ze skrawków informacji jakie są w internecie - ma pewne podobieństwa do buddyjskich mnichów.
Przykro mi to mówić w tym kontekście, ale historia jakoby Jezus miał być mnichem buddyjskim została zmyślona przez Nikołaja Notowicza, a przytoczony artykuł jest przykładem działania "głuchego telefonu".

Statystyki: autor: piotr — ndz mar 03, 2019 22:30



Wasze pierwsze pytania • Re: Buddowie przed Siddharthą Gautamą
03/03/2019
QUOTE:
QUOTE:
Nauki buddyjskie wszystkich tradycji mówią o tym że przed Siakjamunim byli inni buddowie
Z tego co dowiedziałem się do tej pory to byli trzej: Krakuczczhanda, Kanakamuni, Kasjapa ale niestety nie znalazłem na ich temat żadnych informacji... :(
Jeśli znasz język angielski to Wiki ma trochę informacji o sammāsambuddhach tej i poprzedniej kalpy: https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_the_named_Buddhas

Statystyki: autor: piotr — ndz mar 03, 2019 22:13



Publikacje • Re: Ksiąki o Buddyźmie dla dzieci
03/03/2019
QUOTE:
QUOTE:

A czy jest coś takiego w formie audiobooka?
Cześć,

Nie wiem czy o to dokładnie Ci chodzi, ale na Sasanie jest cała playlista z buddyjskimi bajkami: https://www.youtube.com/watch?v=R2LN9Dx ... KD3B5fTtDV

Pozdr!

Statystyki: autor: MarcinSilesia — ndz mar 03, 2019 18:38



Buddyzm - dialog • Re: Buddyzm i gnoza
03/03/2019
Hej :)

Mnie w sumie też niedawno interesował ten temat. Natrafiłem na całkiem sporo ciekawych materiałów jak np. ten:

http://sasana.wikidot.com/buddyzm-i-chrzescijanstwo

Ajahn Brahm stawia w nim tezę że Jezus mógł być buddyjskim mnichem i podaje za tym serię poszlak. Kontynuując ten wątek można by wskazać na mgliste początki chrześcijaństwa, a więc też gnostycyzm i Ojców Pustyni, których życie - przynajmniej ze skrawków informacji jakie są w internecie - ma pewne podobieństwa do buddyjskich mnichów.

Są też apokryfy - a więc wiele tekstów które zachowały się z tamtego okresu, które mówią o życiu Jezusa, chrześcijanach i gnostykach, ale nie uznane przez kościół Rzymskokatolicki.

Chociaż to co opisałem to na pewno powierzchowne 'liźnięcie' tematu przez laika, na pewno są na ten temat bardziej dogłębne opracowania. Jednak podsumowując to czego się dowiedziałem, nie znalazłem ani w apokryfach, ani w gnostycyźmie buddyzmu - tzn. 4 Szlachetnych Prawd, Szlachetnej ośmiorakiej ścieżki itd. Bardziej wydaje mi się że na bliskim wschodzie w tamtym czasie panował tygiel ideii, jak w każdym okresie intensywnego rozwoju jakiegoś obszaru. A więc buddyzm mógł mieć swój wpływ na Ojców Pustyni, gnostycyzm i chrześcijaństwo, ale za mało chyba zachowało się tekstów o tamtym okresie, żeby wyciągać jakieś definitywne wnioski. Tyle przynajmniej się dowiedziałem, i zostawiłem ten temat, bo zjadał mi za dużo cennego czasu ;)

Pozdr!

Statystyki: autor: MarcinSilesia — ndz mar 03, 2019 18:32



Wasze pierwsze pytania • Re: Buddowie przed Siddharthą Gautamą
03/03/2019
witaj

QUOTE:
Z tego co dowiedziałem się do tej pory to byli trzej: Krakuczczhanda, Kanakamuni, Kasjapa ale niestety nie znalazłem na ich temat żadnych informacji... :(
...no i jak tam dalej - trwają poszukiwania, czy nie trwają? :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — ndz mar 03, 2019 15:41



Wasze pierwsze pytania • Re: Budda Maitreja
01/03/2019
witaj

QUOTE:
QUOTE:
Jest to Budda zapowiedziany przez Buddę Siakjamuniego, ma przyjść na świat nauczać, gdy nauka obecnego Buddy zostanie zupełnie zapomniana.
W takim razie nikt niema prawa go sobie uzurpować w dzisiejszych czasach kiedy np my dobre pamiętny Buddę Siakjamuniego i jego nauki!
ależ ma prawo - taka przestrzeń nastała, że każdy ma prawo do wszystkiego, i ok, czemu by nie :oczami: tylko że, imię Maitreya /Maitreja/ jest umowne, niesie ono w sobie pewne znaczenie, lecz nie jest to Jego właściwe imię - znaczy, może się On w rzeczywistości nazywać: Jan Kowalski; to nie jest istotne, istotne jest to, czy będzie On w sobie niósł to, co jest rozumiane pod pojęciem: Buddy Maitreyi. nazwa, imię własne, niesie tu znaczenie i ono jest tu istotne, a nie nazwa jako taka, ponieważ ta, jest umowna.


pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt mar 01, 2019 23:21



Wasze pierwsze pytania • Re: Budda Maitreja
01/03/2019
QUOTE:
Jest to Budda zapowiedziany przez Buddę Siakjamuniego, ma przyjść na świat nauczać, gdy nauka obecnego Buddy zostanie zupełnie zapomniana.
W takim razie nikt niema prawa go sobie uzurpować w dzisiejszych czasach kiedy np my dobre pamiętny Buddę Siakjamuniego i jego nauki!

QUOTE:
Ktoś traktuje poważnie ten nurt? :89:
Za pewne oni sami, ale ja uważam go za coś bardzo szkodliwego.

Statystyki: autor: Hansel — pt mar 01, 2019 11:59



Wasze pierwsze pytania • Re: Buddowie przed Siddharthą Gautamą
01/03/2019
QUOTE:
Nauki buddyjskie wszystkich tradycji mówią o tym że przed Siakjamunim byli inni buddowie
Z tego co dowiedziałem się do tej pory to byli trzej: Krakuczczhanda, Kanakamuni, Kasjapa ale niestety nie znalazłem na ich temat żadnych informacji... :(

Statystyki: autor: Hansel — pt mar 01, 2019 11:55



Ogłoszenia • Kupię - "Pustka jest radością" A. Przybysławskiego
28/02/2019
Cześć,

Nabędę papierową wersję "Pustka jest radością". Internet zawodzi, nigdzie nie ma.

Z góry dzięki.

Statystyki: autor: paczes — czw lut 28, 2019 21:26



Gdzie jest EGO? > PL > Forum >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: https://www.e-budda.pl/link/365171 sLink
[imsp]