Forum

Forum

 

jeśli jesteś gotów .... zapraszamy na forum: forum.e-budda.pl

 



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
26/05/2018
witaj
QUOTE:
Znowu nie takim cudem (...)
dobrze /pewnie takie przykłady można by mnożyć/, tylko, że z tymi duchami /linkiem do/, to tak w ramach ciekawostki palnąłem, no i w kontekście ścieżki tu rozmawiamy przecież. to, co poza nią, to nie ten dział :)

pozdrawiam
:14:

ps
a jeżeli Ciebie duchy interesują, rzecz jasna w kontekście buddyjskim, to mamy np takie tematy:
Do jakiej sfery egzystencji należą duchy?
Szmanizm Bon
Czy skladacie ofiary duchom ?
trochę w:
Pozytywny karmiczny zwiazek czy misjonarz?
wizje i szine
itd.

ps ps
QUOTE:
(...)
Pytanie - Do którego świata spośród sześciu w kosmologii buddyjskiej należą te duchy?

Tenzin Wangyal Rinpocze - One należą do wszystkich światów. Nie mówimy o jednym duchu. One należą do różnych światów.

(...)

Pytanie - Czy te duchy, które możemy spotkać w starych miejscach mocy są dla nas bezpieczne, czy też mogą być negatywne?

Tenzin Wangyal Rinpocze - Zależy jakiego rodzaju są to duchy. Czasami mogą być bardzo spokojne, czasami bardzo groźne, to zależy.

Pytanie - Jak to rozpoznać?

Tenzin Wangyal Rinpocze - Czasami, kiedy rozpoznasz jest już za późno. Musisz być w stanie odczuwać rzeczy. Jak rozpoznajesz, że robisz interes z właściwą osobą? Jak rozpoznajesz, że żenisz się z właściwą osobą? Czasami jest to trudno powiedzieć. Mówicie tym samym językiem, urodziliście się w tej samej kulturze i ciągle trudno jest poznać drugą osobę. Z duchami jest to o wiele trudniejsze.

Statystyki: autor: kunzang — sob maja 26, 2018 13:03



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
26/05/2018
QUOTE:

w ramach ciekawostki proponuję też ten temat: Duchy - przy mym minimalnym udziale, który to temat pokazuje buddyjskie podejście do takiego ''cudu'', jak duchy, znaczy, ducha można zobaczyć tylko cudem - mawiają :oczami:
Znowu nie takim cudem - https://www.youtube.com/watch?v=yU0l_B51tWA

Np Divaldo Franco swojego pierwszego ducha zobaczył jak miał ok 5 lat. Był to duch jego babci która zmarła jeszcze zanim on się urodził.

Statystyki: autor: Hansel — sob maja 26, 2018 08:57



Buddyzm Zen • Re: haiku
25/05/2018
siedzenie błękitne
to morze
które się zbliża

Statystyki: autor: karuna — sob maja 26, 2018 00:29



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
25/05/2018
''Większości osób samsara wydaje się całkiem przytulna. I wcale nie zamierzają jej opuszczać, chcą tylko, żeby była trochę lepsza. To ciekawe, że nazwano w ten sposób perfumy. Bo samsara właśnie taka jest. Kusi, byśmy myśleli, że nie jest zła, i w dodatku ładnie pachnie! Ludzie rzadko są zmotywowani do zostawienia jej za sobą. Nawet ci, którzy odwiedzają ośrodki Dharmy. Wielu uczy się medytować itd., ale w istocie chcą tylko lepiej się poczuć. A gdy czują się gorzej, zamiast zrozumieć, że może to być dobry znak, zaczynają winić Dharmę. Zawsze staramy się urządzić w więzieniu. Sądzimy, że jeśli pomalujemy ściany na zielono i powiesimy kilka obrazków, przestanie być ono więzieniem.''

- Dzietsynma Tenzin Palmo

Statystyki: autor: kunzang — pt maja 25, 2018 19:35



Wasze pierwsze pytania • Re: Moment przełomowy skłaniający do "poważnej" praktyki
25/05/2018
Dziękuję.
Ciekawe jest to, że uczucie pasada wzbudził w Siddhatthie kontakt z wędrownym ascetą.
Ciekawy wątek na marginesie: czy współcześni nauczyciele również powinni być dla uczniów właśnie taką inspiracją?

Fragment o pasada:
QUOTE:
Emocje, jakich doznał w tamtym momencie mają jedną wspólną nazwę – pasāda. Jest to kolejny złożony zestaw uczuć, które zazwyczaj są tłumaczone jako „jasność i spokojna pewność”. To dzięki tym przymiotom saṃvega nie przemienia się w rozpacz. W opowieści książę uzyskał pełne zrozumienie swego kłopotliwego położenia, a jednocześnie zyskał poczucie pewności, że znalazł skuteczną drogę wyjścia.
Inaczej formułując pytanie - czy nauczyciele powinni być dla ludzi, którzy właśnie przeżywają samvega przykładem na to, że "zobacz, jest droga wyjścia, ja ją przeszedłem/przeszłam". Warunkiem tego jest to, że taki nauczyciel musiałby być wiarygodny dla ucznia i rzeczywiście "urzeczywistniać" stan, który w oczach ucznia przekracza samvega.

W sumie to nie wiem o co mi chodzi, chyba o inne spojrzenie na specyficzną rolę nauczyciela (z tej specyficznej perspektywy tych dwóch emocji).

Statystyki: autor: lepsze — pt maja 25, 2018 09:56



Nauczyciele i ich kwalifikacje • Re: Nadużycia i zakłamanie
25/05/2018
QUOTE:
1. od trzech różnych, nie związanych ze soba osób
A ja od dwóch osób usłyszałem, że to walka o wpływy.
Możemy więc sobie snuć różne teorie i wierzyć w to co ktoś powiedział.
Jednak bez niezaprzeczalnych dowodów nie wolno nam rzucać takich oskarżeń.

Statystyki: autor: Nomad — pt maja 25, 2018 09:31



Wasze pierwsze pytania • Moment przełomowy skłaniający do "poważnej" praktyki
21/05/2018
W nagłówku strony głównej jest cytat:
''Początkiem ścieżki wyzwolenia jest przekonanie o bezsensowności samsary i szczera determinacja uwolnienia się od niej.'' - Patrul Rinpocze

O osiągnięciu podobnego momentu pisze także Joko Beck. Jest to moment uświadomienia sobie, że każde z działań ("usiłowań" :)) skierowanych na zewnątrz nie może przynieść trwałej satysfakcji. Zrozumienie tego jest często traktowane jako punkt początku poważniejszej praktyki.

Moje pytanie brzmi - czy ten punkt ma w tradycjach buddyzmu jakąś nazwę? Joko Beck opisuje go... opisowo :)

Pytam motywowany czystą ciekawością, powiedzmy, że chciałbym tak nazwać swoją kawiarnię, tomik wierszy lub kota, ale brakuje mi słowa.

Statystyki: autor: lepsze — pn maja 21, 2018 12:35



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
20/05/2018
Poznaje ale język nakłada pewne ograniczenia, nie wszystko da się w nim wyrazić i w tym sensie wyznacza granice poznania.

Statystyki: autor: Jeden — ndz maja 20, 2018 11:49



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
20/05/2018
QUOTE:

Słowa wyznaczają zakres poznania.
Więc niemowa nie poznaje? :hyhy:

Statystyki: autor: Damian907 — ndz maja 20, 2018 08:17



Buddyzm - dialog • Re: Łączenie chrześcijaństwa i zen jest ciekawym absurdem.
19/05/2018
QUOTE:
. Myśle, że po tym czasie natrafili na naturalne bariery występujące często nawet u nie-chrzescijan, to znaczy zastanowili się głebiej nad sensem zazen. Domyślam się że poszło tu bardziej o cel praktyki, bo w buddyzmie Zen jest tak ,że w pewnym momencie człowiek osiąga ten punkt, w którym jest jasne, że praktyka nie jest "dla mnie" , tylko "dla innych istot". I ludziom zwykle ciężko to przejść, to uświadomienie że ten rodzaj praktyki nie służy do generowania samozadowolenia, zdrowia,itp.
Z tego co wiem, założyli oni ostatnio grupę medytacji katolickiej, nie wiem jednak, czy działa ona prężnie. Na ulicy jednak, podczas przypadkowych spotkań nasze powitania są raczej serdeczne.
Można przecież praktykować zazen bompu dla poprawy samopoczucia i rozwinięcia koncentracji, nie trzeba wchodzić od razu na daijo lub shikan-taza.

Statystyki: autor: Coldman — sob maja 19, 2018 23:19



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
19/05/2018
QUOTE:
QUOTE:
Budda milczy w kwestii istnienia/nieistnienia jaźni. To milczenie zostało później zinterpretowane negatywnie. Oto fragment gdzie Budda się na ten temat wypowiada:

" Wtedy wędrowny mnich Waczczhagotta zwrócił się do Wzniosłego w te słowa, czcigodny Gotamo, czy istnieje jaźń? I w dalszym ciągu Wzniosły zachował milczenie. Wtedy wędrowny mnich Waczczagotta powstał ze swego siedzenia i odszedł. Lecz czcigodny Ananda rzekł do Wzniosłego: Dlaczego, o Panie, Wzniosły nie dał odpowiedzi na pytanie wędrownego mnicha Waczczhagotty? O Anando, gdybym odpowiedział na pytanie wędrownego mnicha Waczczhagotty: Czy istnieje jaźń? słowami: Jaźń istnieje to potwierdziłbym doktrynę samanów i braminów, którzy wierzą w nieprzemijalność. Gdybym odpowiedział Jaźni nie ma, tobym potwierdził o Anando doktrynę samanów i braminów, którzy wierzą w unicestwienie"
Widzisz 3 możliwość? Taką poza istnieniem (eternalizmem) i nieistnieniem (nihilizmem)? Co powiedziałby na to Twoim zdaniem Budda?
Słowa wyznaczają zakres poznania. Jeśli dochodzimy w rozumowaniu do sprzeczności to albo coś negujemy albo wymazujemy to ze słownika.

Statystyki: autor: Jeden — sob maja 19, 2018 21:14



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
18/05/2018
QUOTE:
QUOTE:
QUOTE:
Nie trafiłeś kunzang. :P
Ale kunzang napisał, że to przykład.
no więc właśnie, ale co tu wyjaśniać - ktoś czyta z uwagą, bądź nie - pal to demon, to nieistotne :)

Ja to odczytałam jako żart :P
Ale offa zrobiliśmy, pozdrawiam, gt
:fokus:

Statystyki: autor: GreenTea — sob maja 19, 2018 00:17



Buddyzm - dialog • Re: Łączenie chrześcijaństwa i zen jest ciekawym absurdem.
18/05/2018
witaj

QUOTE:
Powyższe wskazuje, że łączenie chrześcijaństwa z buddyzmem (czy na odwrót) jest dość trudne.
no literalnie się nie da - fakt. lecz są pewne łącza, które otwierają bramy wzajemnego zrozumienia i jak dla mnie, ma to swój urok, o tyle, o ile obydwu poglądów nie usiłuje się mieszać.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt maja 18, 2018 21:17



Buddyzm - dialog • Re: Łączenie chrześcijaństwa i zen jest ciekawym absurdem.
18/05/2018
Temat jest stary, ale czytałem dawne wątki i ten szczególnie mnie zainteresował.

Według mnie łączenie chrześcijaństwa z buddyzmem jest bardzo problematyczne m.in. z tego powodu, że buddyzm uważa cierpienie za coś bezsensownego - jest to jakby milczącym aksjomatem buddyzmu - coś, z czego należy się uwolnić, i co w ogóle nie ma sensu. Natomiast chrześcijaństwo, choć co do zasady uważa cierpienie za zło, to stwierdza, że nie dające się usunąć cierpienie ma sens, jeśli zostaje połączone przez cierpiącego z cierpieniem (krzyżem) Chrystusa. W ten sposób dane jednostkowe cierpienie ma udział w odkupieniu świata dokonanym przez Chrystusa.

Jest też znana wypowiedź Jezusa, który mówi: "Kto chce iść za mną, niech weźmie swój krzyż na każdy dzień i mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, ten je straci; a kto straci swoje życie z mego powodu i z powodu Ewangelii, ten je zachowa na życie wieczne".

Powyższe wskazuje, że łączenie chrześcijaństwa z buddyzmem (czy na odwrót) jest dość trudne.

Statystyki: autor: Piotrek — pt maja 18, 2018 20:45



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
18/05/2018
witaj

QUOTE:
QUOTE:
Nie trafiłeś kunzang. :P
Ale kunzang napisał, że to przykład.
no więc właśnie, ale co tu wyjaśniać - ktoś czyta z uwagą, bądź nie - pal to demon, to nieistotne :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt maja 18, 2018 17:12



Wasze pierwsze pytania • Re: Medytacja a rozrusznik serca
18/05/2018
witaj

QUOTE:
QUOTE:
jesteś świadom, że w buddyzmie nie chodzi o medytację, a o ustanie cierpienia?
Tak, jak czytałem tą sasana nawet twierdzą że to jest możliwe bez medytacji ale wolniej.
medytacja jest jednym z elementów ścieżki. bywa, że ludzie mają ciśnienie na medytację, zapominając, iż to nie wszystko w ramach ścieżki.

QUOTE:
QUOTE:
interesuje Ciebie theravada, a nauczyciele theravady w polsce bywają, znaczy, powinieneś o tym z którymś z nauczycieli theravady twarzą w twarz porozmawiać - to na nim i na Tobie przede wszystkim, spoczywa wtedy odpowiedzialność.
Na śląsku znalazłem tylko szkołę diamentowej drogi, nie powinno to być problemem?
to zależy...
podejście do ścieżki jest inne w theravadzie, a inne w wadżrajanie /czyli np sanga diamentowej drogi/, i jak dla mnie, łatwiej popaść /bezwiednie/ w jakieś stany transowe w związku z tym, co proponuje wadżrajana /a w zwiazku z medytacją/, niż poprzez to, co proponuje theravada, czy np zen.
ale, skoro tak trudno spotkać buddystę, jak prawisz, to proponuję byś udał się do tej sangi i tam swą kwestię przedstawił.
no i nie mnie Tobie radzić, ale miej też na uwadze, że: ''każda sroczka swój ogonek chwali'' :oczami:

powodzenia
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt maja 18, 2018 17:03



Wasze pierwsze pytania • Re: dusza, indywidualna świadomość, pudgala
18/05/2018
1. Twierdzisz, że z niewiedzy zbudowany jest świat, jestem skłonny zgodzić się z tym że niewiedza jest wszechobecna, jednak to nie oznacza iż jest jakimś "budulcem rzeczywistości", nie może nim być, ponieważ niewiedza może istnieć tylko w opozycji do wiedzy i jedynie ta ostatnia ma jakąś wartość "pozytywną". Innymi słowy nie może być budulcem sama negacja.

2. Czy ta nirwana to dla Ciebie coś na kształt nieba?

Statystyki: autor: Damian907 — pt maja 18, 2018 16:55



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
18/05/2018
QUOTE:
Nie trafiłeś kunzang. :P
Ale kunzang napisał, że to przykład.

Statystyki: autor: Piotrek — pt maja 18, 2018 09:35



Wasze pierwsze pytania • Re: Medytacja a rozrusznik serca
18/05/2018
QUOTE:
jesteś świadom, że w buddyzmie nie chodzi o medytację, a o ustanie cierpienia?
Tak, jak czytałem tą sasana nawet twierdzą że to jest możliwe bez medytacji ale wolniej.
QUOTE:
nasze ogólnodostępne /no prawie/ forum, to jest kiepskie miejsce, by zadać takie pytanie - w nieznanych sobie ludzi ręce jesteś gotów swe zdrowie składać/?/ :]
Cóż, naiwnie pomyślałem że może spotkam tu kogoś kto ma tu takie problemy.
QUOTE:
interesuje Ciebie theravada, a nauczyciele theravady w polsce bywają, znaczy, powinieneś o tym z którymś z nauczycieli theravady twarzą w twarz porozmawiać - to na nim i na Tobie przede wszystkim, spoczywa wtedy odpowiedzialność.
Na śląsku znalazłem tylko szkołę diamentowej drogi, nie powinno to być problemem?
QUOTE:
buddyjskie medytacje są w kontrze do stanów transowych, to z jednej strony, a z drugiej, radzenie Tobie, poprzez forum, byś medytował, byłoby przejawem głupoty, ponieważ nie wiadomo tego nawet, jak zrozumiałeś, a co za tym idzie, czy właściwie, owe podstawy podstaw buddyzmu
W Polsce prędzej spotkam katolickiego mohera pukającego w moje drzwi niż buddystę :P ale znalazłem jakieś ośrodki w pobliżu to wpadnę i pewnie mnie naprostują - bo tak to jedynie na podstawie własnych przemyśleń.

Statystyki: autor: Kompowiec2 — pt maja 18, 2018 09:21



Wasze pierwsze pytania • Re: dusza, indywidualna świadomość, pudgala
17/05/2018
Znamy tylko relacje, nie znamy istoty i z tej niewiedzy zbudowany jest świat dlatego są rzeczy których żyjący nie pozna a martwy nie przekaże. Co do Buddy to wydaje mi się że milczał gdy nie dało się udzielić sensownej odpowiedzi ze względu na to że samo pytanie było niewłaściwe. Co do jaźni to jednak coś istnieje, coś co Budda nazywa nirwaną i gdzie można się schronić, inaczej całe nauczanie nie miałoby sensu.

Statystyki: autor: Jeden — czw maja 17, 2018 21:00



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
17/05/2018
QUOTE:
Budda milczy w kwestii istnienia/nieistnienia jaźni. To milczenie zostało później zinterpretowane negatywnie. Oto fragment gdzie Budda się na ten temat wypowiada:

" Wtedy wędrowny mnich Waczczhagotta zwrócił się do Wzniosłego w te słowa, czcigodny Gotamo, czy istnieje jaźń? I w dalszym ciągu Wzniosły zachował milczenie. Wtedy wędrowny mnich Waczczagotta powstał ze swego siedzenia i odszedł. Lecz czcigodny Ananda rzekł do Wzniosłego: Dlaczego, o Panie, Wzniosły nie dał odpowiedzi na pytanie wędrownego mnicha Waczczhagotty? O Anando, gdybym odpowiedział na pytanie wędrownego mnicha Waczczhagotty: Czy istnieje jaźń? słowami: Jaźń istnieje to potwierdziłbym doktrynę samanów i braminów, którzy wierzą w nieprzemijalność. Gdybym odpowiedział Jaźni nie ma, tobym potwierdził o Anando doktrynę samanów i braminów, którzy wierzą w unicestwienie"
Widzisz 3 możliwość? Taką poza istnieniem (eternalizmem) i nieistnieniem (nihilizmem)? Co powiedziałby na to Twoim zdaniem Budda?

Statystyki: autor: Damian907 — czw maja 17, 2018 19:02



Wasze pierwsze pytania • Re: dusza, indywidualna świadomość, pudgala
17/05/2018
QUOTE:
A ja uważam, że tylko trup zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Tyle tylko, że nie potrafi mówić. ;)
A Budda?
QUOTE:
Co do jaźni Budda milczy.
Budda nauczał zgodnie z pojętnością uczniów, w stosunku do tych o bardzo sztywnych poglądach czasem milczał.
QUOTE:

Nauka o jej [jaźni] nieistnieniu jest późniejsza.
Co rozumiesz przez "nieistnienie jaźni"?

PS. Na tym forum przewagę mają mahajaniści, więc argument o "późniejszości" może nie chwycić.

Pozdrawiam :)

Statystyki: autor: Damian907 — czw maja 17, 2018 18:57



Buddyzm Tybetański • Re: Cytaty Nauczycieli
17/05/2018
QUOTE:
By dać ci przykład różnicy między naukami tantry a sutry pomyśl o piaskowym polu w którym umieszczony jest klejnot. Podejście sutry jest takie, żeby wydobyć klejnot należy usunąć cały piasek. Kiedy już pozbędziesz się całego piasku będziesz miał klejnot. Jakkolwiek, w podejściu wadżrajany zostawiasz piasek jakim jest ale szukasz klejnotu. Albo go zdobędziesz albo nie. Zdobywasz klejnot w bardziej bezpośredni sposób. Ale jeśli idziesz po niego z nadzieją i oczekiwaniami i nie uda ci się, może to być bardzo niszczące i frustrujące doświadczenie.
Koło Spełniające Życzenia
Praktyka Białej Tary

Khenpo Karthar Rinpoche

(tłumaczenie własne : The Wish-Fulfilling Jewel The Practice of White Tara by Khenpo Kathar Rinpoche, p. 48-49, Rinchen Publications)

Statystyki: autor: karuna — czw maja 17, 2018 10:21



Buddyzm Mahajana • Traktat o podstawach środkowej ścieżki
16/05/2018
Czy ktoś rozumie ten traktat Nagardżuny? Chodzi mi nie o jego wnioski ale tok rozumowania.

Statystyki: autor: Jeden — czw maja 17, 2018 00:14



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
16/05/2018
witaj
QUOTE:
Nie trafiłeś kunzang. :P
cóż, to bez znaczenia - znaczenie ma to, byś podawał źródło cytatu. dziękuję :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — śr maja 16, 2018 23:16



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
16/05/2018
Nie trafiłeś kunzang. :P Cytat pochodzi z Sarvepalli Radhakrishnan "Filozofia indyjska'.

Statystyki: autor: Jeden — śr maja 16, 2018 23:13



Wasze pierwsze pytania • Re: dusza, indywidualna świadomość, pudgala
16/05/2018
A ja uważam, że tylko trup zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Tyle tylko, że nie potrafi mówić. ;)

Co do jaźni Budda milczy. Nauka o jej nieistnieniu jest późniejsza.

Statystyki: autor: Jeden — śr maja 16, 2018 23:02



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
16/05/2018
witaj :)
QUOTE:
(...) Oto fragment gdzie Budda się na ten temat wypowiada: (...)
mamy tu taki zwyczaj, że gdy się podaje jakiś cytat, to także podaje się źródło cytatu, np: ''Buddyzm'', str. 59, Biblioteka Pisma Literacko-Artystycznego, Kraków 1987.
proszę :) byś miał to na uwadze, następnym razem, gdy jakiś cytat zamieścisz.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — śr maja 16, 2018 22:46



Dharma/Dhamma • Re: Jeśli nie ma jaźni, jak pisze Bodhi Bhikku...
16/05/2018
Budda milczy w kwestii istnienia/nieistnienia jaźni. To milczenie zostało później zinterpretowane negatywnie. Oto fragment gdzie Budda się na ten temat wypowiada:

" Wtedy wędrowny mnich Waczczhagotta zwrócił się do Wzniosłego w te słowa, czcigodny Gotamo, czy istnieje jaźń? I w dalszym ciągu Wzniosły zachował milczenie. Wtedy wędrowny mnich Waczczagotta powstał ze swego siedzenia i odszedł. Lecz czcigodny Ananda rzekł do Wzniosłego: Dlaczego, o Panie, Wzniosły nie dał odpowiedzi na pytanie wędrownego mnicha Waczczhagotty? O Anando, gdybym odpowiedział na pytanie wędrownego mnicha Waczczhagotty: Czy istnieje jaźń? słowami: Jaźń istnieje to potwierdziłbym doktrynę samanów i braminów, którzy wierzą w nieprzemijalność. Gdybym odpowiedział Jaźni nie ma, tobym potwierdził o Anando doktrynę samanów i braminów, którzy wierzą w unicestwienie"

Statystyki: autor: Jeden — śr maja 16, 2018 21:42



Buddyzm Zen • Re: haiku
16/05/2018
gdy spocznę w południe
słonce mnie ogrzeje, a wiatr i drobinki piasku
muskać będą twarz moją

Statystyki: autor: fifi — śr maja 16, 2018 10:31



Buddyzm Zen • Re: haiku
15/05/2018
arhaci jak tlen
z wodorem powiązani
poją spragnionych

Statystyki: autor: amogh — wt maja 15, 2018 08:56



Wasze pierwsze pytania • Re: Niekonsekwencje filozofii buddyjskiej
15/05/2018
Pojęcie bytu jest twrożliwe. Tak napisszę. Jak publiczna jest madrosc.

Statystyki: autor: amogh — wt maja 15, 2018 01:14



Buddyzm Zen • Re: Breivik i medytacja zen
14/05/2018
Wydaje mi się, ze "medytacja Breivika" (ale tez np. praktykowanie medytacji przez sily specjalne USA czy mindfullnes w korporacjach) pokazuje mechanizm naszego samooszukiwania, w które na "drodze miecza" szczególnie łatwo wpaśc i krzywdzić wszystkich dookoła (i siebie) uważając to za prawie-Oświecenie. A także, że medytacja jest narzędziem, które niewłaściwe użyte może być niebezpieczne (w naukach jest mowa o "zatrutej filiżance" i medytacji prowadzącej do odrodzenia jako demon. Powodem jest moim zdaniem brak w takiej praktyce fazy rozpuszczania i brak bodhiczitty. Albo można powiedzieć brak praktykowania trzech wanych emenetów praktyki buddyjskiej-Schronienia, Współczucia i ofiarowania zasługi

Statystyki: autor: SherabNyima — pn maja 14, 2018 05:49



Nauczyciele i ich kwalifikacje • Re: Nadużycia i zakłamanie
14/05/2018
1. od trzech różnych, nie związanych ze soba osób
2. Stąd, ze nie pojawiło się żadne wyjaśnienie, jedynie komunikat o przywróceniu na stanowisku opata. Czyli np. nie zbadano sprawy, nie wysłuchano osób oskarżających o te nadużycia. Również sposób w jaki rozmawiał ze mną jeden z obrońców/zwolenników Kanzena agresywny, unikanie odpowiedzi na zadane wprost pytania i grożenie zarówno mi jak i osobom które odsunęły Kanzena od funkcji w Misji Buddyjskiej, wskazywał że wiele tu jest nie tak

Statystyki: autor: SherabNyima — pn maja 14, 2018 05:08



Nauczyciele i ich kwalifikacje • Re: Nadużycia i zakłamanie
13/05/2018
QUOTE:
W Polsce mieliśmy, niewyjaśniona do dziś, sprawę oskarżenia Kanzena m.in. nadużycia sexualne, której to sprawie dość szybko "ukręcono łeb", bez żadnych wyjaśnień, oczyszczenia Kanzena z zarzutów.
Skąd informacja, że chodziło o nadużycia seksualne?
Z drugiej strony skoro wycofano oskarżenia o sprzeniewierzenie się wskazaniom to skąd pewność, że "ukręcono łeb", a nie było to pomówienie/pomyłka?

Statystyki: autor: Nomad — ndz maja 13, 2018 20:39



Wasze pierwsze pytania • Re: Medytacja a rozrusznik serca
13/05/2018
witaj :)

nasze ogólnodostępne /no prawie/ forum, to jest kiepskie miejsce, by zadać takie pytanie - w nieznanych sobie ludzi ręce jesteś gotów swe zdrowie składać/?/ :]
interesuje Ciebie theravada, a nauczyciele theravady w polsce bywają, znaczy, powinieneś o tym z którymś z nauczycieli theravady twarzą w twarz porozmawiać - to na nim i na Tobie przede wszystkim, spoczywa wtedy odpowiedzialność.

pozdrawiam i życzę zdrowia :)
:14:

ps
buddyjskie medytacje są w kontrze do stanów transowych, to z jednej strony, a z drugiej, radzenie Tobie, poprzez forum, byś medytował, byłoby przejawem głupoty, ponieważ nie wiadomo tego nawet, jak zrozumiałeś, a co za tym idzie, czy właściwie, owe podstawy podstaw buddyzmu

ps ps
jesteś świadom, że w buddyzmie nie chodzi o medytację, a o ustanie cierpienia? :)

Statystyki: autor: kunzang — ndz maja 13, 2018 14:28



Wasze pierwsze pytania • Medytacja a rozrusznik serca
13/05/2018
Jestem tu nowy, aktualnie jestem po zrozumieniu podstawy podstaw buddyzmu dzięki stronie sasana.pl i w kolejnym dziale jest medytacja. Jeszcze nie przerobil calosci ale z tego co wiem medytacja wprowadza w inne stany świadomości czyli także trans (?) jest to bezpieczne dla osob posiadajacych takie urządzenie? Wiele lat temu odpalając kiedyś jeden z filmów na yt wprowadzających w trans spowodowal ze pobudzil mnie defibrylator co bylo bardzo nieprzyjemne i od tamtej pory mam blokade umyslowa przy wchodzeniu w inne stany świadomości. Czy medytacja nie spowoduje podobnych objawów?

Statystyki: autor: Kompowiec2 — ndz maja 13, 2018 12:26



Media • leczenie fizycznego bólu
11/05/2018
witam

TWR Live Medytacja leczenia fizycznego bólu

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pt maja 11, 2018 22:21



Buddyzm Bon • Hormony a elementy
11/05/2018
Jakiemu elementowi przypisywane są hormony w ludzim ciele? Wody?

Statystyki: autor: atomuse — pt maja 11, 2018 09:55



Publikacje • Re: Buddyzm a demokracja
09/05/2018
witaj


...dygresja z mej strony.
QUOTE:
(...) Przez chwilę myślałem że to forum już umarło ;-)
nasze forum nigdy nie żyło, znaczy, zawsze było trupem /jakby to dziwnie nie zabrzmiało/ i wleczemy go od piętnastu lat właśnie. forum, jeśli już, żyje tymi którzy się wypowiadają... nie ma wypowiadających się, cóż, bywa, jednak trup jest wleczony dalej za naszą sprawą, lecz to od Was zależy w jakim jest on stanie :oczami:

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — śr maja 09, 2018 20:31



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
08/05/2018
witaj

QUOTE:
Mógłbyś zapodać linki albo wskazać, pod jakim tytułem wątku są te Twoje wypowiedzi? Próbowałem w dziale cafe off topic znaleźć, ale nie udało mi się.
jest tego trochę w różnych tematach - by było jasnym, od jakiejś minionej przestrzeni w dyskusje na ten temat się nie wdaję /to dla mnie bez znaczenia jak kto sobie to odbiera/, tylko bywa /jak tu/, że prezentuję swe zdanie.
a w ramach przykładu z off-topic cafe: ponoć w sąsiednich światach się dzieje.

pozdrawiam
:14:

ps
nie pomnę w jakim temacie, jest ma wypowiedź w związku z wizytą Namkhai Norbu Rinpocze w Krakowie, lata dziewięćdziesiąte, i co wtedy na pustym tronie widziałem /i inne osoby/, gdy sam Namkhai Norbu Rinpocze siedział obok wykłady prowadząc

ps ps
w ramach ciekawostki proponuję też ten temat: Duchy - przy mym minimalnym udziale, który to temat pokazuje buddyjskie podejście do takiego ''cudu'', jak duchy, znaczy, ducha można zobaczyć tylko cudem - mawiają :oczami:

Statystyki: autor: kunzang — wt maja 08, 2018 18:10



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
08/05/2018
QUOTE:
w towarzyskim dziale /ale nie tylko/ jest trochę o tym w tyczących się tego tematach,
Mógłbyś zapodać linki albo wskazać, pod jakim tytułem wątku są te Twoje wypowiedzi? Próbowałem w dziale cafe off topic znaleźć, ale nie udało mi się.

Statystyki: autor: Piotrek — wt maja 08, 2018 10:42



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
08/05/2018
witaj

QUOTE:
Że tak nieśmiało zapytam: masz doświadczenie cudownych wydarzeń?
tak, tego co określa się mianem ''cudów'' czy ''cudownych wydarzeń'' :] heh, ze mną jest jeszcze zabawniej :oczami: w towarzyskim dziale /ale nie tylko/ jest trochę o tym w tyczących się tego tematach, znaczy, postrzegam świat na sposób ''szamański'' w bonpo wymiarze, a i w ramach poglądu na temat ''trzydziestu jeden światów'' przez szkoły buddyjskie podanych, i tak go respektuję, z jednej strony, a z drugiej jestem świadom, iż nie ma co komu tym głowy zawracać, i tak wszystko sprowadza się do ułudy w ramach ścieżki ku ustaniu cierpienia :] reasumując - to, jak było w związku z tym i Błogosławionym, a odnoście pytania tytułowego postu... nie ma znaczenia, zupełnie. uważam, iż ścieżce to nie robi, jakby to z tym nie było :)

pozdrawiam
:14:

ps
mi pasuje postrzeganie /i dyktat dla świata / przez innych świata w ramach światopoglądu na empirii większości przytłaczającej tzw doświadczenia /w masło maślane się bawię :oczami: /, opartego - dobrze, świat jest taki jak twierdzą i mi nic do tego. ot mam inne zdanie, ponieważ me postrzeganie i funkcjonowanie jest inne, cóż... bywa :oczami:

ps ps
QUOTE:
Że tak nieśmiało zapytam: (...)
kocham :lovee: takie zwroty retoryczne - stosuję podobne czasami - niby nic nie wnoszą, ale urok swój mają :oczami:

Statystyki: autor: kunzang — wt maja 08, 2018 01:24



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
07/05/2018
QUOTE:
(...) Z naszego doświadczenia życiowego wiemy, że takie rzeczy nie mają miejsca.
QUOTE:
me doświadczenia w tej kwestii są inne, bardzo.
Że tak nieśmiało zapytam: masz doświadczenie cudownych wydarzeń?

Statystyki: autor: Piotrek — wt maja 08, 2018 00:43



Buddyzm Bon • Re: cytaty nauczycieli y. b.
06/05/2018
witaj
QUOTE:
Skąd pochodzi ten cytat? Czy jest w tym źródle też mowa o manifestacji sambhogakaji?
wow... cytat prawie sprzed roku - jest tak, nie pamiętam co wtedy czytałem, postaram się sobie przypomnieć na dniach i podam. no i tak, jest tam mowa o manifestacjach sambhogakaji, nie jestem tylko pewien czy w kontekście jednego smaku. tak czy inaczej, nadchodząca przestrzeń pokaże, jak tylko odnajdę swą pamięć :)

pozdrawiam
:14:

ps
pamiętam o czym czytałem, niestety, mam kiepską pamięć co do tytułów - przepraszam

Statystyki: autor: kunzang — ndz maja 06, 2018 20:47



Publikacje • Re: Buddyzm a demokracja
06/05/2018
Hej Greentea!

Dzięki za odpowiedź. Przez chwilę myślałem że to forum już umarło ;-)

Wydaje mi się, że mowa tu o praktyce w oparciu o nauczanie buddyjskie (sutry któregoś z kanonów). Podążanie za tymi wytycznymi, w niektórych przynajmniej tradycjach, wydaje się możliwe bez obecności nauczyciela. Nauczycielem w tym kontekście jest historyczny Budda i jego nauczanie zawarte w starożytnych pismach. Co nie znaczy, że posiadanie nauczyciela jest bez wartości. Wydaje mi się, że autor nie wysnuwa argumentu, jakoby posiadanie nauczyciela było bez sensu. Pokazuje jednak, jak ogromny nacisk niektóre sanghi kładą na relację z nauczycielem - a taki brak balansu może prowadzić do nadużyć. Ktoś w komentarzu napisał mi, że dobry król podejmujący decyzje jest lepszy niż zbiorowisko głupich osób. Ciężko nie zgodzić się z tym argumentem, nie adresuje on jednak potencjalnych nadużyć jakie mogą wynikać z władzy absolutnej nad daną grupą :-) John Acton kiedyś powiedział "władza deprawuje, władza absolutna deprawuje absolutnie". Odnosi się to po prostu do tendencji ludzkiej natury aby wykorzystywać swoją pozycję. Zakładać, że nauczyciele są wolni od takich pobudek jest moim zdaniem zbytnim idealizmem. Im większa idealizacja jednostki tym większa szansa, że miniemy się z rzeczywistością.

W związku z tym ruchy które mają za zadanie zbalansować tą relację nauczyciel-uczeń, tak by była ona trochę mniej skośna, pomagają w zapobieganiu sytuacjom znanym nam dobrze z różnego rodzaju sekt - kiedy nauczyciel nadużywa władzy danej mu przez grupę. Takie skandale wciąż się wydarzają w wielu sanghach i powrócenie do bardziej demokratycznych zasad funkcjonowania mogłoby tu sporo pomóc.

Oczywiście z punktu widzenia wadżrajany takie patrzenie na sprawę wydaje się bezsensowne. Dzogczen Ponlop Rinpocze napisał, że trzeba niesamowicie uważnie wybierać nauczyciela, ale gdy go wybierzemy, dać mu całkowite zaufanie, takie, jak dajemy pilotowi, w trakcie przelotu samolotem. Ufamy, że bezpiecznie zawiezie nas do celu, że nie zginiemy w trakcie podróży, że wie co robi.

Statystyki: autor: Asti — ndz maja 06, 2018 12:04



Buddyzm Bon • Re: cytaty nauczycieli y. b.
06/05/2018
QUOTE:
Jeden smak.

''Pożywienie daje życie. Cokolwiek daje życie, jest to wielkim darem, tak więc doceniaj to. Docenienie oraz wdzięczność w stosunku do pożywienia, tak jak do osoby, która daje to pożywienie, stanowi część twego wzrostu. Nie chwytaj się smaku czy wrażeń zmysłowych: jeżeli to robisz, tracisz to. Bez chwytania się, lecz z przyzwoleniem na bycie w tym, na łączenie się z tym stajesz się jednością.
Jest to nazywane jednym smakiem. Jeden smak nie oznacza, iż spaghetti oraz czekolada smakują jednakowo. Oznacza to, że smakujący i smak nie są oddzieleni. Jest to droga doświadczania w dzogczen. Kiedy tak się dzieje, smak nie powoduje, że smakujący gubi samego siebie. Doświadczenie nie powoduje, że doświadczający gubi samego siebie. Dzieje się coś odwrotnego: doświadczenie powoduje, że doświadczający może siebie odnaleźć, połączyć się z samym sobą. Doświadczenia są manifestacją nirmanakaji.''

Tenzin Wangyal Rinpocze
Witam.
Skąd pochodzi ten cytat? Czy jest w tym źródle też mowa o manifestacji sambhogakaji?

Statystyki: autor: atomuse — ndz maja 06, 2018 10:46



Nalanda - przemyślenia • Bushido i zen
05/05/2018
Wklejam link do świetnego tekstu beali o związkach pomiędzy bushido i zen ze strony Warszawskiej Grupy Zen:
http://www.zen.warszawa.pl/bushido-i-ze ... e-smierci/

Statystyki: autor: leszek wojas — sob maja 05, 2018 22:29



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
05/05/2018
witaj

QUOTE:
(...) Z naszego doświadczenia życiowego wiemy, że takie rzeczy nie mają miejsca. I tylko na tym doświadczeniu możemy opierać swój pogląd, bo trudno się opierać na źródłach buddyjskich, które zostały spisane kilkaset lat po śmierci Buddy.
me doświadczenia w tej kwestii są inne, bardzo. zatem, przewrotnie rzeknę w związku z tym tak... na szczęście :oczami: doświadczenia ''ludu'', który twierdzi, iż: ''Z naszego doświadczenia życiowego wiemy, że takie rzeczy nie mają miejsca. '' - nic nie wynika, poza tym, że ów ''lud'' np nie rozumie /i jako masy tego nie doświadcza, niestety, a w masach są jednostki, które na ''lud'' się powołują, na sobie podobnych, uwarunkowanych do takich a nie innych doświadczeń/, iż słowo pisane to mało, no i to, że kiedyś /historia i jej kontekst tu się kłania/ większą wartość - choć słowo pisane już wtedy od wieków było znane - przywiązywano do bezpośredniego przekazu ustnego, gdyż uważano, że forma pisana jest nietrwała i zwodnicza. przekaz tkwił /tkwi i teraz czasami/ w bezpośrednich żywych kontaktach :)
a to, że ''lud'' czegoś nie doświadcza, dziwnym nie jest, dla tego jest ''ludem'', właśnie. no i to ''lud'' wyznacza standardy - i dobrze, jestem za, by tak w tej kwestii pozostało, znaczy: doświadczenia ''ludu'', jak to jest, przecież tworzą naszą uroczą sansarę, a... no i o niej najprawdziwszą prawdę :oczami:

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — sob maja 05, 2018 14:48



Buddyzm Bon • Re: cytaty nauczycieli y. b.
05/05/2018
''Mieszkańcy Zachodu wydają się doceniać metody oczyszczania i uwalniania negatywnych emocji, ale zaniedbują drugi element - uwagę nakierowaną na przestrzeń, uznawanie wygaśnięcia, docenianie przestrzeni. Większość ludzi doświadczających przestrzeni, mówi po prostu: ''Nic w niej nie ma''. Co to oznacza? To, że nie ma w niej ''niczego konkretnego'', żadnej ''rzeczy''. A my jesteśmy tak bardzo do nich przyzwyczajeni, rzeczy materialne mają dla nas ogromne znaczenie. Jeżeli ich nie gromadzimy, nasze życie nie ma sensu. Określamy siebie za pomocą rzeczy, bez nich nie istniejemy. Tak więc chwila otwartości nie zawsze jest doceniana sama w sobie oraz jako potencjał, który zawiera, ponieważ przechodzimy już do kolejnego projektu, kolejnego związku, kolejnego poglądu - czyli do jakiejś ''rzeczy''. Z powodu naszego uzależnienia od ''rzeczy'', które obejmują również nasze myśli i emocje, nie potrafimy w pełni rozwijać prawdziwych, wewnętrznych, pozytywnych właściwości, do których mamy dostęp. Utrzymywanie otwartej świadomości w przestrzeni, która została oczyszczona, jest tym niezbędnym, brakującym ogniwem.
(...)
Często prowadzimy różne zmagania i walki, które nigdy nie przyniosły efektu. Wielokrotnie staraliśmy się coś zrobić w niewłaściwym miejscu i nie uzyskaliśmy dobrego rezultatu. Od jak dawna dążysz do szczęścia? Starania by być szczęśliwym to strata czasu. Z kolei zaufanie do przestrzeni istnienia jako źródła szczęścia naprawdę się sprawdza. Nie mówimy o jakiejś przestrzeni a o bardzo konkretnych rzeczach. Starasz się zrozumieć swoją złość w określonych karmicznych sytuacjach w życiu, ''Jestem wściekły na szefa''. W praktyce nie interesuje nas szczegółowa opowieść o szefie, nie tym się zajmujemy. Mamy odnieść się do złości w bardzo konkretny sposób. Z otwartego miejsca bezruchu, ciszy i przestrzeni umysłu mamy nawiązać bezpośredni kontakt z tą emocją, w pełni dopuścić do siebie to doświadczenie, bez snucia rozmaitych opowieści czy też odcinania się od niego. Kiedy w pełni pozwolisz przejawiać się tej emocji, będziesz mógł wyraźnie doświadczyć energii leżącej u podstaw opowieści, którą snujesz. To wiatr, koń, pewna struktura energetyczna. Bardzo wyraźnie istnieje, możesz się z nią połączyć i zmienić dzięki praktyce Dziewięciu Oczyszczających Oddechów. Robiąc to przekształcisz swoją rzeczywistość.
(...)
Emocji się nie da zmienić siłą woli. Trzeba nawiązać kontakt z ich podstawową strukturą, z wiatrem czy też koniem, którego dosiadają emocje, w ten sposób można tę strukturę rozproszyć i odmienić swoje doświadczenie. Kiedy skupimy się na ciele, szczególnie na oddechu, łatwo zauważymy, jak emocje wpływają na nasz sposób oddychania. Czasami przyłapujemy się na tym, że odczuwając daną emocję, wstrzymujemy czy spłycamy oddech. Możemy też zauważyć, że oddech staje się przyspieszony czy wręcz przeciwnie -oddychamy wolniej. Istnieje zatem związek pomiędzy oddychaniem a namacalnymi skalaniami umysłowymi.''

- Tenzin Wangyal Rinpocze, ''Przebudzanie świętego ciała. Tybetańska joga oddechu i ruchu'', wyd. ''Rebis'', 2012r.

Statystyki: autor: kunzang — sob maja 05, 2018 14:15



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
04/05/2018
Mi się takie cudowne wydarzenia jawią jako legendarne upiększenia tworzone przez "lud" buddyjski przez wieki. Z naszego doświadczenia życiowego wiemy, że takie rzeczy nie mają miejsca. I tylko na tym doświadczeniu możemy opierać swój pogląd, bo trudno się opierać na źródłach buddyjskich, które zostały spisane kilkaset lat po śmierci Buddy.

Statystyki: autor: Piotrek — pt maja 04, 2018 19:53



Buddyzm Zen • Re: haiku
03/05/2018
zasypiałeś
gdy szeptała
przecież była naga

Statystyki: autor: kunzang — czw maja 03, 2018 21:24



Buddyzm Zen • Re: haiku
01/05/2018
chwila przemiany
szukam Cię
idąc pod wiatr

Statystyki: autor: karuna — wt maja 01, 2018 20:48



Buddyzm Zen • Re: haiku
30/04/2018
pogoda jaka
serwis
dzisiaj Księżyc

Statystyki: autor: karuna — wt maja 01, 2018 00:13



Publikacje • Re: Buddyzm a demokracja
30/04/2018
QUOTE:
Nie ma powodu, by sądzić, że nie podążamy drogą Buddyzmu tylko dlatego, że nie mamy nauczyciela, którego podziwiamy w kwestiach duchowych i na którego zdajemy się przy podejmowaniu decyzji.

"Nie mamy nauczyciela" – to fikcja, ktoś musiał pokazać, jak się medytuje i wyjaśnić, po co. Także sam wybór sposobu medytowania jest skądinąd "podziwianiem" w kwestiach duchowych i "zdawaniem się" na kogoś przy podejmowaniu decyzji.

W buddyzmie ciągła fizyczna obecność nauczyciela nie jest koniecznością, koniecznością jest uzyskanie dobrej wiedzy i dobrych wyjaśnień oraz kontrolowanie właściwego kierunku rozwoju. Znam uczniów, którzy po przyswojeniu solidnej porcji wiedzy i praktyki, widują nauczyciela raz na rok. Czy mogę sobie wyobrazić jego fizyczną nieobecność przez długi czas? Jasne, że tak. Przekaz nie jest czymś, co działa wyłącznie w promieniu kilku, kilkudziesięciu metrów i wyłącznie poprzez fizyczną obecność. Czasem dziwię się, że buddyści zmieniający sangi i poprzez tę zmianę rozwijający się skutecznie na buddyjskiej ścieżce, nie doceniają roli pierwszego kontaktu z buddyzmem. On jest właśnie taki, że pozwala odejść, szukać gdzie indziej, ale nie znaczy, że nie wspiera w kolejnych wyborach, a te w następnych. Przyczyna i skutek działają również i tutaj. A sama sanga, jak ja to rozumiem, nie istnieje dlatego, że poza nią nie można medytować, ale dlatego, że wraz z jej istnieniem możliwy jest dostęp do nauk. Medytowanie wspólnie z sangą przekłada się, krótko mówiąc, na współudział w przekazywaniu dharmy.

Natomiast, jeżeli eksperymentuje się z medytacją w całkowitej izolacji od nauk Buddy, bez znajomości buddyzmu, to oczywiście nie można tego nazwać praktyką buddyjską. Pytanie jest też takie: ile i jak długo o buddyzmie trzeba wiedzieć, żeby mieć pewność, że właśnie buddyzm się praktykuje. I czy da się wiedzieć jedynie z książek, artykułów i filmowanych wykładów. Ha!


Ponieważ jest to artykuł poświęcony głównie demokracji, to jeszcze do tego fragmentu się odniosę:
QUOTE:
Zgromadzenie klasztorne ma ponadto przywódcę, który może odrzucać decyzje, jeśli zagrażają one jedności sanghi. Starsi mnisi mogą prosić młodszych mnichów o odstąpienie od opozycji, jeśli uważają, że na szali znajduje się ważne prawo.

Wygląda jednak na to, że musiałaby być ogólna zgoda (zgoda większości) co do decyzji, które mógłby odrzucić przywódca, bo demokratyczna sanga nawet jeśli nie wie, co zagraża jej jedności, to ma tę cechę, że wydaje jej się, że wie wszystko, dopóki nie padnie stopujący argument. Kim musiałby być przywódca, żeby skutecznie stopować demokratyczną większość?


Pozdrawiam, gt


Ps.
Podobno więzienie nie jest wcale złym miejscem do rozwijania wolności od przywiązań. ;)

Statystyki: autor: GreenTea — pn kwie 30, 2018 23:34



Wasze pierwsze pytania • Re: Narodziny Siddharthy
30/04/2018
witaj

QUOTE:
To prawda ze narodzinom Buddy towarzyszyły różne nadprzyrodzone znaki? Czy istnieją jakieś źródła Historyczne które mogły by to potwierdzać?
nie, nie istnieją żadne źródła historyczne /na ten moment/, poza buddyjskimi tekstami, które by to potwierdzały.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pn kwie 30, 2018 20:22



Wasze pierwsze pytania • Re: leki przeciw pasozytom, czy to zabijanie?
30/04/2018
witaj :)

QUOTE:
(...) Myslalam, ze moze lepiej poddac sie glodowce i one same umra z siebie, jesli nie beda.mialy co jesc, a nie tak drastycznie je zniszczyc.
uważasz, że styl w jakim się ich pozbędziesz, ma znaczenie?... chcesz je zagłodzić i to będzie wtedy lepiej?... no dajże pokój proszę, daj się im zjeść i wtedy będzie dobrze :oczami:

QUOTE:
(...) A moze to skrajnosc, ale tak mam, dzieki.
tak, to jest popadanie w skrajność, na maxa - zamierzasz w związku z tym /znaczy, popadaniem w skrajności/ coś ze sobą zrobić? :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — pn kwie 30, 2018 19:30



Wasze pierwsze pytania • leki przeciw pasozytom, czy to zabijanie?
30/04/2018
Dzien dobry, mam pytanie tyczace sila, czy jesli ma sie pasozyty i spozywa, kupuje sobie lekarstwo lub daje je innej osobie, ktora niszczy pasozyty, inne istoty to czy to jest ok? Kiedy podalam cos takiego osobie medutujacej na kursie medytacji, ktory obslugiwalam, (ona zamowila to wczesniej do osrodka i prosila nauczyciela by jej to podac jesli dojdzi), mialam ogromne wyrzuty sumienia i cierpialam meke.
Dziekuje za odpowiedz.
Myslalam, ze moze lepiej poddac sie glodowce i one same umra z siebie, jesli nie beda.mialy co jesc, a nie tak drastycznie je zniszczyc.
A moze to skrajnosc, ale tak mam, dzieki.

Statystyki: autor: nicola — pn kwie 30, 2018 16:50



Buddyzm Zen • Re: haiku
30/04/2018
jedno uderzenie
początek, drugie i trzecie
spacer Buddy

Statystyki: autor: karuna — pn kwie 30, 2018 13:36



Buddyzm Zen • Re: haiku
29/04/2018
kwiaty jabłoni, rozkwitają w slońcu
kolorami panny młodej,
pięknej przyjaciółki mojej

Statystyki: autor: fifi — ndz kwie 29, 2018 14:37



Buddyzm Zen • Re: haiku
27/04/2018
księżycu
tak od niechcenia?
ku pełni zmierzasz

Statystyki: autor: kunzang — sob kwie 28, 2018 00:29



Buddyzm Theravada • Re: Szlachetna ośmioaspektowa ścieżka
27/04/2018
Edit: Coś znalazłem po Polsku:
https://mahajana.net/teksty/bbodhi_8sci ... iezka.html

Statystyki: autor: Asti — pt kwie 27, 2018 20:24



Buddyzm Zen • Re: haiku
24/04/2018
co nie wybiela
umrze
w zamroczeniu

Statystyki: autor: karuna — śr kwie 25, 2018 00:25



Publikacje • Buddyzm a demokracja
23/04/2018
Witam serdecznie,

Wrzucam poniżej link do tłumaczenia artykułu które zleciłem:
https://anussati.wordpress.com/2018/04/ ... emokracja/

Tu oryginał:
https://tricycle.org/magazine/buddhism- ... the-start/\

Zapraszam do dyskusji, ciekaw jestem waszych opinii! :-)

Statystyki: autor: Asti — pn kwie 23, 2018 19:36



Wasze pierwsze pytania • Narodziny Siddharthy
23/04/2018
To prawda ze narodzinom Buddy towarzyszyły różne nadprzyrodzone znaki? Czy istnieją jakieś źródła Historyczne które mogły by to potwierdzać?

Statystyki: autor: Hansel — pn kwie 23, 2018 13:44



Buddyzm Zen • Re: haiku
23/04/2018
nienaruszalne
struktury gramatyczne
zniewalające

Statystyki: autor: amogh — pn kwie 23, 2018 08:17



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
22/04/2018
witaj

QUOTE:
W czym ona się przejawiła?
tym tematem i rozmową. rzadko się zdarza, by ktoś po odesłaniu przeze mnie na forum to zrobił. ostatnio miały miejsce dwa takie tematy - Twój i Coldmana.

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — ndz kwie 22, 2018 08:20



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
22/04/2018
QUOTE:
przy okazji - doceniam Piotrze twą odwagę :)
W czym ona się przejawiła?

Statystyki: autor: Piotrek — ndz kwie 22, 2018 06:04



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
21/04/2018
witam

QUOTE:
Zastanawiam się Piotrze co przez swój wpis chciałeś nam /czytelnikom/ zakomunikować: czy to, że marihuana ma jakieś cudowne właściwości oświeceniowe, czy też to, w jaki sposób wpłynęła ona na Ciebie?
eee... tu mamy pewne nieporozumienie. tytułowy post nie był skierowany do czytelników, a do czytelnika na pw /jest jego kopią/, czyli do mnie, a odpowiedziałem na niego tak:
QUOTE:
witaj :)

z zasady nie prowadzę tego typu rozmów na forumowym PW, jeżeli nie znam kogoś twarzą w twarz. tu na PW, to tylko rozmowy administracyjne i towarzyskie prowadzę - nic z dharmą jako taką. przepraszam :) ale nie porozmawiamy tutaj. na takie tematy rozmawiam tylko na forum.

mam jednak propozycję: na żywca - tak jak napisałeś, jako do mnie skierowany, wklej ten list jako temat do off-topic cafe i wtedy porozmawiamy. z chęcią ustosunkuję się do tego co napisałeś /włącznie z ps/ no i być może nie tylko my porozmawiamy.

pozdrawiam
:14:
...no i gdyby miało się pojawić pytanie, co ze swej strony chciałem poprzez ten temat zakomunikować /Piotra kierując na forum/, to jest to już przedstawione w tym temacie.

przy okazji - doceniam Piotrze twą odwagę :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — sob kwie 21, 2018 22:38



Buddyzm Zen • Re: haiku
21/04/2018
jakbyśmy się starali...
nie będzie
czarno-biało

Statystyki: autor: kunzang — sob kwie 21, 2018 22:03



Ogłoszenia • Medytuj z Europejską Szkołą Zen Kwan Um
21/04/2018
''Medytuj z Europejską Szkołą Zen Kwan Um! Poniższa mapa Letniego Programu Odosobnieniowego pokazuje właściwą drogę w podróży od Stacji Ignorancja do Stacji Twojego Prawdziwego Ja.
Program rozpoczyna się 24 czerwca w Czechach i Izraelu a kończy się 7 września po czterotygodniowej intensywnej sesji Kyolche w Warszawie.
Używając swojego Kompasu Zen uczestnicy mogą podróżować bez przychodzenia i odchodzenia z jednego Ośrodka Zen do kolejnego poprzez osiem różnych państw Europy. Idź tylko prosto i sprawdź szczegółowy plan nauczania tutaj: : www.kwanumeurope.org/srp2018 ''

Statystyki: autor: kunzang — sob kwie 21, 2018 22:01



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
21/04/2018
witaj

QUOTE:
Nie wiem, czy to coś wniesie do dyskusji, (...)
wnosi, a jakże :)

QUOTE:
"Some people come to the Dharma with the hope that it will make their lives more interesting and give them exciting experiences. This hope soon fades. Last night, we were discussing the effect that psychedelic drugs had in introducing people to the Buddhist path, especially in the 1960s and 1970s. Of course, the drug culture did open up people's minds to the fact that there is another reality. But as has also been pointed out, the problem with people who have had too much to do with psychedelic drugs is that they become conditioned to look for exciting experiences. Something always has to be happening. It's another kind of hedonistic attachment. It's considered a spiritual outlook by some people, but it's not really spiritual at all. If something exciting doesn't happen after a few days of sitting in zazen, these people are likely to give it all up as a waste of time."
Niektórzy ludzie zaczynają się interesować dharmą tylko po to, by uczyniła ich życie bardziej interesującym i dała im ekscytujące doświadczenia. Owa nadzieja wkrótce zanika. Ostatniej nocy rozmawialiśmy o wpływie środków psychodelicznych, które miały wpływ na wprowadzanie ludzi na ścieżkę, szczególnie w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Oczywiście kultura narkotyków otworzyła ludzki umysł na fakt, iż oto istnieje inna rzeczywistość. Jednak, na co wskazano, jest tu problem z ludźmi, którzy mieli do czynienia z psychodelikami, a który wiąże się z tym, że są oni uwarunkowani poprzez poszukiwanie ekscytujących doświadczeń. To jest inny rodzaj hedonistycznego przywiązania. Bywa to uważanym za duchowy wgląd, lecz w rzeczywistości nie ma z nim nic wspólnego. Jeśli po kilku dniach siedzenia w zazen coś ekscytującego się nie wydarzy, to tacy ludzie będą traktować to jako stratę czasu.

pozdrawiam
:14:

ps
przypomnę - kolejny już raz - jesteśmy forum polskojęzycznym i jeżeli jest tak, że zamieszczacie cytaty w innych językach, to proszę o tłumaczenie cytatu, lub jego streszczenie

Statystyki: autor: kunzang — sob kwie 21, 2018 21:44



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
21/04/2018
witam
QUOTE:
QUOTE:
czytałeś coś może Kazimierza Dąbrowskiego /np dezintegrację pozytywną/?
Nie. Tylko teraz liznąłem trochę wiadomości na Wikipedii. A czemu pytasz?
pytam ciekawością powodowany, mając na uwadze to, co o sobie w towarzyskim dziale napisałeś. ma to się też dobrze do tego tematu, trza to tylko przeczytać /inaczej nie ma o czym gadać/ - polecam :)

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — sob kwie 21, 2018 21:40



Buddyzm Zen • Re: haiku
21/04/2018
gra w życie
dobra sprawa
do smierci

Statystyki: autor: kunzang — sob kwie 21, 2018 11:47



Buddyzm Zen • Re: haiku
19/04/2018
przekroczony 1000
kolejną wiosną
spokój ćwiczę

Statystyki: autor: karuna — czw kwie 19, 2018 22:18



Buddyzm Zen • Re: haiku
14/04/2018
w niewidocznym tlenie
spokojne marzenie
na macie i poduszce drzemie

Statystyki: autor: karuna — sob kwie 14, 2018 19:49



Ogłoszenia • Re: Koreańska praktyka konganów hwadu - wykład w Warszawie
08/04/2018
Hwadu to styl medytacji wypracowany w Chinach w czasach dynastii Song, kiedy intensywnie rozwijał się buddyzm czan. Medytacja hwadu została przejęta i rozwinięta przez buddyzm koreański. Jest jednak niemal zupełnie nieznana na Zachodzie. Wynika to z faktu, że studia nad praktyką koanów zostały zapoczątkowane przez uczonych japońskich, przede wszystkim D.T. Suzukiego, i to ich podejście zostało na Zachodzie uznane za reprezentatywne dla całego buddyzmu zen.
To świetna okazja, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o tym stylu medytacji! Hae Mahn jest w pełni wyświęconym mnichem (bhikku) w koreańskiej tradycji Szkoły Zen Taego. Praktykuje zen od ponad trzydziestu lat.
Bardzo się cieszę na to spotkanie! :hurra:

Statystyki: autor: beala — ndz kwie 08, 2018 06:54



Ogłoszenia • Wymienię książki
07/04/2018
Dzień dobry
Mam w posiadaniu Moc Współczucia Dalajlamy (Dom wydawniczy Rebis Poznań 2001 Wydania II Stan dobry w oryginalnej okładce), którą chciałbym wymienić za 3 Filary Zen Philip Kapleau - najlepiej najnowsze wydanie . Jeśli znajdzie się ktoś zainteresowany wymianą to proszę zostawić komentarz lub skontaktować się na priv w celu uzyskania szczegółów.

Zdjęcie
https://i.imgur.com/ZjIpGPR.jpg

Statystyki: autor: Coldman — sob kwie 07, 2018 17:12



Ogłoszenia • Re: Koreańska praktyka konganów hwadu - wykład w Warszawie
07/04/2018
Tradycyjny styl praktyki medytacji hwadu, wypracowany w ramach koreańskiego buddyzmu sŏn, istotnie różni się od znanego na Zachodzie stylu koanów japońskich, a także od stylu nauczanego przez mistrza zen Seung Sahna w Szkole Zen Kwan Um. Hwadu („słowo kluczowe”; chiń. huatou) to fraza wykorzystywana w pracy z umysłem, pokrewna koanom. Jednak podczas gdy koan jest często całą opowieścią, to hwadu zawiera się w jednym krótkim pytaniu (typu: „Co to jest?” albo „Kim jestem?”) lub wręcz jednym słowie (np. mu), na którym należy koncentrować się tak długo, aż zostaną zakwestionowane wszystkie schematy i nawyki myślowe. Nie jest to więc medytacja nad „martwymi słowami”, lecz praktyka zmierzająca do głębokiej zmiany nastawienia umysłu. Prowadzona w ten sposób długotrwała (nawet wieloletnia) praca z jednym hwadu jest uważana w sŏn za wystarczający środek, by doprowadzić ucznia do pełnego przebudzenia.

Statystyki: autor: leszek wojas — sob kwie 07, 2018 16:57



Ogłoszenia • Koreańska praktyka konganów hwadu - wykład w Warszawie
07/04/2018
Warszawska Grupa Zen serdecznie zaprasza na spotkanie z Hae Mahn Sunimem, opatem świątyni Dae Won Sa w Młodniku (Szkoła Zen Taego), który wygłosi wykład „Koreańska praktyka konganów hwadu”.

Wykład odbędzie się 24 kwietnia (wtorek) o godz. 19 w warszawskim ośrodku Szambali, ul. Śniadeckich 20 m. 21 (IV piętro).
Wstęp wolny

Statystyki: autor: leszek wojas — sob kwie 07, 2018 16:49



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
05/04/2018
Nie wiem, czy to coś wniesie do dyskusji, ale właśnie natknęłam się na ten cytat w książce Tenzin Palmo "Reflections on a mountain lake":

"Some people come to the Dharma with the hope that it will make their lives more interesting and give them exciting experiences. This hope soon fades. Last night, we were discussing the effect that psychedelic drugs had in introducing people to the Buddhist path, especially in the 1960s and 1970s. Of course, the drug culture did open up people's minds to the fact that there is another reality. But as has also been pointed out, the problem with people who have had too much to do with psychedelic drugs is that they become conditioned to look for exciting experiences. Something always has to be happening. It's another kind of hedonistic attachment. It's considered a spiritual outlook by some people, but it's not really spiritual at all. If something exciting doesn't happen after a few days of sitting in zazen, these people are likely to give it all up as a waste of time."

Statystyki: autor: Chayen — czw kwie 05, 2018 10:47



Buddyzm Zen • Re: haiku
30/03/2018
wiosna nadeszła
rozpłakana i szara
kwiatom służy

Statystyki: autor: amogh — pt mar 30, 2018 02:16



Buddyzm Zen • Re: haiku
29/03/2018
zobaczyć dobro
we wszystkich i we wszystkim
to postrzec Jej tysiące oczu i rąk

Statystyki: autor: fifi — czw mar 29, 2018 19:00



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
29/03/2018
QUOTE:
Zastanawiam się Piotrze co przez swój wpis chciałeś nam /czytelnikom/ zakomunikować: czy to, że marihuana ma jakieś cudowne właściwości oświeceniowe, czy też to, w jaki sposób wpłynęła ona na Ciebie?
Wstyd się przyznać, ale gdy głębiej analizuję moje motywy, to chciałem się pochwalić fajnym doświadczeniem. To doświadczenie mocno mi się wyryło w pamięci, bo miało niezwykle miłe cechy jako relacja z innymi ludźmi: pozbawiona napięcia, lęku, sztuczności. Chciałem też bliżej wyjaśnić, dlaczego to doświadczenie wiążę z buddyzmem.

Jednak chciałbym wszelkich czytelników, którzy nie próbowali w swoim życiu tej substancji, przestrzec, że dalekosiężne skutki jej zażycia mogą być opłakane. W moim przypadku polegało to na tym, że mimo ustania działania substancji, nadal wmawiałem sobie, że jestem wyzwolony i postrzegam świat jako doskonały. Wskutek tego ignorowałem myśli i uczucia w relacji z bliską mi osobą, które nie pasowały mi do powyższego wyobrażenia.
QUOTE:
mamy skłonność do etykietowania wszelkiego rodzaju odmiennych stanów świadomości. Oświecenie jest dość szerokim słowem, ostatnio dość popularnym i różnie definiowanym, więc znakomicie się do tego nadaje - wszystko przyjmie. Wystarczy nasza wiedza o tym, że coś takiego jak oświecenie w ogóle istnieje i nasze podsycane wyobrażenie tego czym to jest, a utożsamienie jednego z drugim jest już sprawą bardzo łatwą.
Prawdopodobnie tak. Ja powiązałem to doświadczenie z oświeceniem, bo w tym okresie życia poszukiwałem oświecenia, a ponadto odmiennego stanu świadomości doświadczyłem w towarzystwie ludzi również poszukujących oświecenia. Niemałe znaczenie miało też pewnie to, że kolega-buddysta zapowiadał, że po tym środku zmieniającym świadomość można się wiele spodziewać.

Statystyki: autor: Piotrek — czw mar 29, 2018 13:30



Buddyzm Zen • Re: haiku
29/03/2018
ja pierniczę!
rzekł zając bo jajka
w śniegu

;) Spokojnych i Radosnych Świąt!

Statystyki: autor: Diamentum — czw mar 29, 2018 08:51



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
29/03/2018
QUOTE:
QUOTE:
Leszku, a swoimi słowami to co byś powiedział?
To było ,,własnymi słowami" zgodnie z tzw prawem cytatu. :)
Ślicznie! :)

Statystyki: autor: Diamentum — czw mar 29, 2018 08:39



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
29/03/2018
Zastanawiam się Piotrze co przez swój wpis chciałeś nam /czytelnikom/ zakomunikować: czy to, że marihuana ma jakieś cudowne właściwości oświeceniowe, czy też to, w jaki sposób wpłynęła ona na Ciebie?

Dla mnie jasne są dwie sprawy. Z jednej strony fakt, że nasz organizm jest podatny na wszelkiego rodzaju związki chemiczne, co przekłada się na pracę naszego umysłu (używki, leki a nawet stan zakochania czy szczęścia). A z drugiej, że mamy skłonność do etykietowania wszelkiego rodzaju odmiennych stanów świadomości. Oświecenie jest dość szerokim słowem, ostatnio dość popularnym i różnie definiowanym, więc znakomicie się do tego nadaje - wszystko przyjmie. Wystarczy nasza wiedza o tym, że coś takiego jak oświecenie w ogóle istnieje i nasze podsycane wyobrażenie tego czym to jest, a utożsamienie jednego z drugim jest już sprawą bardzo łatwą.
QUOTE:
Czułem, że jestem doskonały i że wszyscy są doskonali.
Było, minęło... jak to zwykle bywa z uczuciami :)

Pozdrawiam!

Statystyki: autor: Diamentum — czw mar 29, 2018 08:37



Buddyzm Zen • Re: haiku
29/03/2018
każda droga niezwykła
każdy człowiek
i jego powrót do domu

Statystyki: autor: Diamentum — czw mar 29, 2018 07:57



Buddyzm Zen • Re: haiku
28/03/2018
oddech słaby
w nieskończoności
szuka domu

Statystyki: autor: karuna — śr mar 28, 2018 10:30



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
28/03/2018
QUOTE:
iwan na urlopie,
Ja jestem cały czas i czytam :)

Statystyki: autor: iwanxxx — śr mar 28, 2018 08:22



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
28/03/2018
QUOTE:
Leszku, a swoimi słowami to co byś powiedział?
To było ,,własnymi słowami" zgodnie z tzw prawem cytatu. :)

Statystyki: autor: leszek wojas — śr mar 28, 2018 04:27



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
28/03/2018
QUOTE:
czytałeś coś może Kazimierza Dąbrowskiego /np dezintegrację pozytywną/?
Nie. Tylko teraz liznąłem trochę wiadomości na Wikipedii. A czemu pytasz?

Statystyki: autor: Piotrek — śr mar 28, 2018 01:00



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
27/03/2018
witam

tak kończąc z mej strony - no jeszcze na forum wpadłem, bo problemy z logowaniem się pojawiły /itp/ - pytanie mam do Ciebie, Piotrek: czytałeś coś może Kazimierza Dąbrowskiego /np dezintegrację pozytywną/?

pozdrawiam
:14:

Statystyki: autor: kunzang — wt mar 27, 2018 21:59



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
25/03/2018
QUOTE:
Z tych wszystkich opisanych wyżej względów doświadczenie po marihuanie wciąż świadomie czy nieświadomie utożsamiam ze stanem oświecenia w Diamentowej Drodze.

Bywa, doświadczenia są naprawdę różne.
Ja z kolei znam wiele osób, które poszły drogą lamy Ole i skutecznie porzuciły narkotyki. Znam też takie, które nigdy nie praktykowały u lamy ze względu na obecność narkomanów, a był czas, że na wykładach i kursach pojawiało się ich wielu. Dziś, jeśli nawet ktoś z nowych osób coś bierze, to rzadko jest to widoczne na zewnątrz w tak drastyczny sposób, jak bywało to dawniej. Podobnie rzecz ma się z alkoholem i papierosami – ograniczeń jest coraz więcej i po prostu nie wypada. No, ale minęło grubo ponad czterdzieści lat, wszystko się zmienia… inne ceny, inny standard, inna kultura. Zadziwiająca jest jednak ta moc przeszłości...


QUOTE:
(...) na co buddystka powiedziała mi, że o to chodzi czy coś w tym rodzaju.

Buddyści mogą mówić różne rzeczy, a to, co mówią, zależy od poziomu rozwoju na ścieżce. Liczy się doświadczenie własne w relacji z nauczycielem. Mógłbyś na przykład tę historię opowiedzieć lamie Ole i zapytać, co on na to.


pozdrawiam, gt

Statystyki: autor: GreenTea — ndz mar 25, 2018 23:34



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
25/03/2018
witaj

QUOTE:
Z tych wszystkich opisanych wyżej względów doświadczenie po marihuanie wciąż świadomie czy nieświadomie utożsamiam ze stanem oświecenia w Diamentowej Drodze.
taką masz tendencję :oczami: i jak widać, taka Tobie pozostanie, przynajmniej na razie - wiesz, najtrudniej puścić jest to, co żeśmy innym przypisali. zawsze są jacyś oni, którzy za coś odpowiadają /kontekstu tu się trzymajmy/, a do tego, za ludzi wolnych się uważamy, a prawda jest banalna, znaczy, każdy sam jest odpowiedzialny za swe orgazmy, jednak winni są zawsze inni - ubaw na maxa :)

pozdrawiam
:14:

ps
by było jasnym z mej strony: mam ambiwalentny stosunek do narkotyków poszerzających świadomość, jeżeli chodzi o ludzi /uważam, że wszystko, nie jest dla wszystkich ludzi, znaczy, są różne wyjściowe umysłu stany/, to z jednej strony. a z drugiej, uważam, że wplatanie w ścieżkę ku ustaniu cierpienia - w jakimkolwiek wymiarze - narkotyków poszerzających świadomość, jest w kontrze do niej, na maxa... no bez jaj :]

ps ps
rzekłbym: kochani, ale czy tak naprawdę się kochamy/?/; znaczy, jest tak kochani: iwan na urlopie, GreenTea właśnie urlop zaczyna, a ze swej strony także na zapiecku spocznę - czyli, mamy sytuację taką, że będzie brak redakcji /administracji/... róbcie to, co uznacie za stosowne. owocnych rozmów :)

Statystyki: autor: kunzang — ndz mar 25, 2018 22:55



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
25/03/2018
Kiedy zapaliłem drugi raz w życiu marihuanę, zrobiłem to w towarzystwie przyjaciół buddystów (małżeństwa). Męska część tego związku namówiła mnie na zapalenie. Jednocześnie jakiś czas wcześniej pożyczyli mi oni "Moją drogę do lamów" Olego Nydahla. Po zażyciu substancji miałem bardzo pozytywne doświadczenie, bardzo swoiście odczuwałem puszczoną muzykę. Wykrzyknąłem do przyjaciół: "królestwo Niebieskie istnieje!" "królestwo Niebieskie jednak istnieje!"...

Nie miałem poczucia oddzielenia od moich znajomych. Odczuwałem jedność z nimi. Przeżycie muzyki było piękne. Odezwałem się w pewnym momencie: "Wszystko jest jedną świętością".

Albo np. czując się tak dobrze i patrząc na moich znajomych, powiedziałem: "A więc o to chodzi?!" - mając na myśli, że o to właśnie chodzi jako cel praktyki buddyjskiej.

Czułem, że jestem doskonały i że wszyscy są doskonali.

Powiązałem wtedy to, że oni są buddystami; że on mówi dużo o środkach zmieniających świadomość i że lama Ole w "Drodze do lamów" opisuje chemiczne wycieczki. Wszystko to razem stworzyło u mnie - na skutek tamtego silnego doświadczenia - powiązanie celu Diamentowej Drogi ze stanem, w jakim się znajduje osoba przyjmująca gandzię.

Poza tym po gandzi tamtego dnia miałem silny wgląd, że we wzajemnej relacji silnie się bronię; zrozumiałem to jako wgląd w naturę mojego ego. Poza tym w pewnym momencie straciłem zupełnie zdolność rozumowania, na co buddystka powiedziała mi, że o to chodzi czy coś w tym rodzaju.

Z tych wszystkich opisanych wyżej względów doświadczenie po marihuanie wciąż świadomie czy nieświadomie utożsamiam ze stanem oświecenia w Diamentowej Drodze.

I jeszcze jedno. Stan po gandzi utrzymywał się u mnie przez 3 dni (ale nie już tak silny) i w ciągu tego czasu nie zjawiał się u mnie gniew w relacji z najbliższymi ani w innych sytuacjach - lęk. Czułem się wolny, świat przedstawiał się jako lepszy, może doskonały. Miałem też większą zdolność myślenia o innych. Kiedy w domu moich rodziców po kolacji trzeba było pomóc w posprzątaniu stołu, zrobiłem to z własnej woli i chętnie - kiedy w innej sytuacji byłoby to niespecjalnie możliwe.

Statystyki: autor: Piotrek — ndz mar 25, 2018 19:52



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
25/03/2018
Leszku, a swoimi słowami to co byś powiedział? :)

Statystyki: autor: Diamentum — ndz mar 25, 2018 17:33



Nalanda - przemyślenia • Re: Do kunzanga o tzw. "narkotykach"
25/03/2018
Wikipedia: ,,Używka – substancja wywierająca określony wpływ na organizm (najczęściej na ośrodkowy układ nerwowy) lub produkt zawierający takie substancje, na przykład: kawa, herbata, tytoń, betel, napoje alkoholowe, napoje energetyzujące, afrodyzjaki."

,,Stary mędrzec powiedział: herbata budzi nas i pomaga naszej praktyce. Uczniowie zen powinni pić ją codziennie. Kiedy nasza praktyka staje się bolesna, herbata sprawia, że nasz umysł staje się czysty i pogodny." (Hakuin)

Statystyki: autor: leszek wojas — ndz mar 25, 2018 11:00



Gdzie jest EGO? > PL > Forum >
Share: Facebook Google Twitter
Shortlink: https://www.e-budda.pl/link/365171 sLink
[imsp]